Autor Wątek: Wilcze kły  (Przeczytany 2234 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Canis

  • Gość
Odp: Wilcze kły
« Odpowiedź #40 dnia: 29 Grudzień 2009, 00:49:39 »
- Prawie jak u nas w pakcie...

Powiedziałem i skrzyżowałem ramiona na swojej klatce piersiowej. energia  ciała zaczęła oplatać ciało, i wypowiedziałem zaklęcie wiatru szkoły Liondagol
-E!

moje ciało wraz z dobytkiem przemieniło się w wiatr, zacząłem latać wokół rozrzuconych kawałków mięsa i krwi tworząc wiatr, który szybko rozprowadzał woń po okolicy...

Offline Gordian Morii

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 10207
  • Reputacja: 10161
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nothing is true...
    • Karta postaci

Odp: Wilcze kły
« Odpowiedź #41 dnia: 29 Grudzień 2009, 11:17:20 »
-Ehhh to czekanie straszne jest.- westchnął elf opierając głowę o pień drzewa na którym siedział. Rzeczywiście oczekiwanie na jakikolwiek ruch wilkołaków ciągnęło się już przez kilka długich godzin. Elf słyszał odległe wycia tych dzikich bestii, jednak ich głosy niosło echo a same wilkołaki były najpewniej daleko stąd. Kilka krotnie do swego rodzaju wabika na linkantropów podchodziły wilki i inne małe mięsożerne istoty, które przemieniony w wiatr Canis skrzętnie odganiał. W lesie nastała dziwna cisza, elf przeczuwał, że coś się stanie gdy nagle na sam szczyt drakońskiej piramidy wskoczył jakiś potężnie zbudowany stwór. -Jest.- pomyślał elf podnosząc głowę. Stwór powstał na dwie tylne łapy i podnosząc łeb wysoko w górę prawdopodobnie zaczął węszyć, wyczuwając woń rozlanej krwi. Chwilę później ponownie stanął na czterech łapach i poruszając się łbem w dół zaczął schodzić po nachylonej ścianie ruin piramidy. Będąc na dole skoczył w kierunku leżącego mięsa. Nie zaczął jednak pożerać znaleziska. Obrócił się i ponownie stając na dwóch obrośniętych futrem łapach przeciągle zawył. Odpowiedziały mu inne głosy i już po chwili z cienia lasu za ruinami wyłoniły się jeszcze dwa trochę mniejsze wilkołaki. -No ładnie. Mam nadzieję, że wiedzą co mają robić.- pomyślał sobie elf nakładając na cięciwę dwa usypiające pociski. Potężnie zbudowany samiec wilkołaka cały czas stał na dwóch łapach prowadząc wzrokiem dwa pozostałe. Gdy wszystkie bestie były już przy mięsie zajęły się jedzeniem. Elf napiął łuk celując w samca, który co parę minut podnosił się bacznie rozglądając się dookoła. Gordian wyczekał na odpowiedni moment kiedy wilkołak powstał ponownie. Klatka wilkołaka była ogromna, nie sposób było w nią nie trafić nawet dla niezbyt wprawnego łucznika, którym Gordian przecież nie był. Wyczuł moment idealnie zwalniając uścisk palców. Dwie strzały uderzyły prosto w pierś wilkołaka bardzo szybko rozprowadzając środek usypiający po całym ciele. Likantrop zawył i starł się zaatakować tego kto posłał te dwie strzały, lecz bardzo szybko osłabł i nim dobiegł do drzewa na którym siedział elf uderzył w ziemię drapiąc tylko pazurami o korę drzewa. -Jeden już jest.- pomyślał elf patrząc na dwa mniejsze wilkołaki stojące niepewnie na środku placu, bezskutecznie szukające pomocy większego samca.

Walka łukiem V, Strzał 2 pociskami, Precyzyjnie celny strzał, Szczęście.

1/3
Nazwa:

Wilkołak


Opis:
Hybryda wilka i człowieka. Zostaje się nią poprzez rzuconą klątwę, ugryzienie innego wilkołaka. Pierwsze z nich powstały z tego samego elfiego szczepu co Wampiry, dzięki czemu również są długowieczne. Wilkołak to człowiek, który może zmienić się w swą półludzką półzwierzęcą formę. Zmiana może nastąpić w każdej chwili i jest ona najczęściej kontrolowana przez wilkołaka. Są jednak takie gatunki, które całkowicie straciły władzę nad swą metamorfozą, a ich umysł został poddany władzy zwierzęcego instynktu. Są bardzo szybkie, zwinne i nieziemsko silne. Potrafią skakać na i z dużych wysokości. Mają wyostrzone wszelkie zmysły. Ich skóra jest twarda, a gęste futro chroni przez zimnem. Polują głównie nocą, a podczas pełni stają się prawie niezniszczalne. ÂŻywią się organami mającymi dużo energii odżywczej. Głownie sercem jak i wątrobą. Lubią pić również krew. Zaopatrzone w potężne pazury oraz kły są zabójcami doskonałymi. Najczęściej dzielą się na klany, według rozwoju intelektualnego. Umieją porozumiewać się z wilkami. Naturalnym wrogiem Wilkołaka jest Wampir.

Walka:
Wilkołaki, starają się jak najprędzej ugryźć przeciwnika. W tym celu, starają się go przewrócić na ziemię. Wilkołaki uderzają zazwyczaj łapą, z nadprzyrodzoną siłą, porównywalną z mocą dziesięciu mężczyzn. Gryzą swoimi silnymi kłami, skaczą i przygniatają całą powierzchnią ciała.

Ataki:

Atak łapą – wykorzystując nadprzyrodzoną siłę Wilkołak może odrzucać na kilka metrów, łamać i kruszyć słabsze metale.
Atak pazurami – potężne, ostre i twarde jak żelazo pazury, przebujają się przez mniej wytrzymałe pancerze.
Atak kłami – Wilkołak posiadając długie i ostrze zęby oraz cholernie mocną szczękę może przegryzać nawet grube kości.
Atak całą powierzchnią ciała – Wilkołak w każdej chwili może osiągnąć zdumiewającą prędkość, po czym może wyskoczyć i zwalić się na ciało swej ofiary, przygniatając ją swą dość dużą wagą.
Krwawy szał – Czując krew Wilkołaki wpadają w jeszcze większy szał bojowy
Pełnia – Podczas pełni wilkołaki są prawie niepokonane.

Atrybuty:
+ wystraszenie
+ nasłuchiwanie
+ krwawy szał
+ ukrywanie
+ wyostrzenie zmysłów
+ wielka siła
+ wielka szybkość
+ wytrwała skóra
+ odporność na ból
+ długowieczność
- podatność na spalenie
- podatność na srebro

Trofea:
1x futro Wilkołaka , 3l krwi, 4x kły, 4x pazury

Forum Tawerny Gothic

Odp: Wilcze kły
« Odpowiedź #41 dnia: 29 Grudzień 2009, 11:17:20 »

Offline momo

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 895
  • Reputacja: 87
  • Płeć: Mężczyzna
  • gothiczeQ
Odp: Wilcze kły
« Odpowiedź #42 dnia: 29 Grudzień 2009, 13:35:22 »
Momo zniechęcony był nieco nagłym zniknięciem jego księżycówki i działaniami maga, który pojawił się niewiadomo skąd, by z pomocą kilku wyrazów zniszczyć im przyjemność z polowania. Wiedział iż większość ludzi obdarzonych potężną magią, ma skłonności do nadużywania swojej mocy, ale nie spodziewał się, że do zabicia jelenia potrzeba im burzy błyskawic. Bez większych nadziei na możliwość zdziałania czegokolwiek, leniwie wdrapał się na drzewo za Gordianem. Chwilę później pojawiły się wilkołaki. Ku uciesze elfa dotarły one nietknięte magią dokładnie tam, gdzie łucznicy chcieli je mieć. Może dlatego, że miały pozostać żywe. Zaraz po Gordianie wydobył z kołczanu dwie usypiające strzały i napiął cięciwę swojego łuku. Nie minęły dwie sekundy od wystrzału Oteriańczyka, gdy strzały momo poszybowały w jednego ze zdezorientowanych likantropów stojących pośrodku placu. Jeden z pocisków trafił w udo, drugi zaś utkwił w szerokim barku bestii. Reakcja na wsączoną w strzałę substancję była podobna jak u trafionego wcześniej samca. Człowiek-wilk szybko odczuł zmęczenie, ułożył się na ziemi i niezrażony już nawet tkwiącymi w jego ciele pociskami usnął. Elf miał nadzieję, że nadal pozostaną niezauważeni, starał się pozostać na grubszych gałęziach których ruch pod jego ciężarem był nieznaczny i nie zwracał uwagi wilkołaków.

walka łukiem V, strzał 2 pociskami, celny strzał, kamuflaż, akrobatyka

//Przepraszam za brak aktywności, ale trochę się działo ostatnio i nie bardzo miałem kiedy wpaść na forum.

Offline Gordian Morii

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 10207
  • Reputacja: 10161
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nothing is true...
    • Karta postaci

Odp: Wilcze kły
« Odpowiedź #43 dnia: 29 Grudzień 2009, 13:58:21 »
Gordian szybko wydobył z kołczanu kolejną strzałę. Uniósł łuk w górę i wycelował w wilkołaka, który nagle zerwał się do ucieczki. Elf miał utrudnioną sprawę celując w ruchomy cel. -Jak nawieje nam w las to go stracimy.- pomyślał, lecz nie zaprzestał celowania. Wilkołak jednak postanowił uciec do ruin. Gdy był już przy wejściu elf wypuścił strzałę, która raziła wilkołaka prosto w kark. Wilkołak rażony uderzeniem upadł na posadzkę. Chciał wstać ale substancja, którą strzała była nasączona zaczęła działać bardzo szybko. Wilkołak pogrążył się we śnie. Gordian pospiesznie zeskoczył z drzewa - Tam za tamtymi drzewami powinny czekać wozy niech któryś z was szybko po nich pobiegnie, środek usypiający nie będzie trwał wiecznie.

Walka łukiem V, Precyzyjnie celny strzał.

Offline momo

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 895
  • Reputacja: 87
  • Płeć: Mężczyzna
  • gothiczeQ
Odp: Wilcze kły
« Odpowiedź #44 dnia: 29 Grudzień 2009, 16:28:38 »
Momo zeskoczył z drzewa i czym prędzej zanurzył się w ciemne zarośla. Biegł omijając gęstsze krzewy i unikając niżej rosnących gałęzi. Starał się wyostrzyć swoje zmysły, by usłyszeć któregoś z woźniców, czy też dostrzec w ciemności stalowe kraty błyszczące w świetle księżyca. Ciężko było odnaleźć powozy w leśnej gęstwinie, jednak ich położenie zdradziło parsknięcie jednego z koni. Po chwili elf dotarł na miejsce:
- Potrzebujemy trzech powozów. Szybko! - Ponaglił woźniców, którzy słysząc coś w krzakach, zamarli w milczeniu ze strachu przed wilkołakami. Momo wskoczył na jeden z ruszających wozów i po chwili byli już na miejscu.
- Załadujmy najpierw te dwa, potem zajmiemy się tym przy ruinach.

kondycja, chodzenie po trudnej nawierzchni

Offline Gordian Morii

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 10207
  • Reputacja: 10161
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nothing is true...
    • Karta postaci

Odp: Wilcze kły
« Odpowiedź #45 dnia: 29 Grudzień 2009, 18:26:10 »
Wozy zastukotały o brukowany plac. Elf czekał już na nich z trzema wilkołakami. Tego, który zasnął na szczycie ruin przyciągnął w dół razem z Siriusem. -Dajcie te łańcuchy.- ponaglił chłopów elf. Kilka minut później Likantropy były już spętane mocnymi stalowymi łańcuchami w skład których wchodziła obroża i potężne kajdany spinające łapy bestii za ich plecami. Na trzy... Raz, dwa trzy!- odliczył elf wrzucając razem z dwoma woźnicami ostatniego wilkołaka do stalowej klatki. -Powinny spać jeszcze kilka godzin. Jeżeli się obudzą i zaczną strasznie szamotać Livia będzie miała usypiające strzały. Tylko mi z nimi nie przesadzać!- pouczył woźniców Gordian. -No ruszajcie, tylko jak będziecie wyjeżdżać z lasu zarzućcie na klatki te płachty. A jakby się kto pytał co wieziecie mówcie, że cieniostwory dla zamorskiego kupca.- dodał i odwrócił się w stronę myśliwych. -Teraz ruszymy dalej w góry. Canisie jeślibyś był łaskaw przenieść nas w okolice twierdzy wampirów.

Canis

  • Gość
Odp: Wilcze kły
« Odpowiedź #46 dnia: 29 Grudzień 2009, 18:36:42 »
Powróciłem z formy wiatru do formy człowieka...

- Do siedziby wampirów mówisz... dobrze...

chwyciliście mnie za ramiona, po chwili skoncentrowałem się na celu, to jest bramą wjazdową do siedziby wampirów, użyłem atrybutu teleportacji, aby przenieść nas przed wejście do siedziby wampirów.Po jawiliśmy się tam...

- Może być?



Atrybut: Teleportacja

Offline Gordian Morii

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 10207
  • Reputacja: 10161
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nothing is true...
    • Karta postaci

Odp: Wilcze kły
« Odpowiedź #47 dnia: 29 Grudzień 2009, 18:53:15 »
-Idealnie. Teraz musimy iść na północ w kierunku gór. Potem będziemy szukali dalej. O ile dobrze pamiętam ludzie wspominali coś o wilkołakach kryjących się w górskich czeluściach. Koło kopalni będą na nas czekały dwa wozy, którymi będę chciał przewieść wilkołaki do Atusel.- rzekł i poprawiając ułożenie łuku na plecach ruszył w obranym przez siebie kierunku.

Canis

  • Gość
Odp: Wilcze kły
« Odpowiedź #48 dnia: 29 Grudzień 2009, 19:01:28 »
no to ruszyłem za Gordianem...

Offline Gordian Morii

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 10207
  • Reputacja: 10161
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nothing is true...
    • Karta postaci

Odp: Wilcze kły
« Odpowiedź #49 dnia: 30 Grudzień 2009, 12:02:47 »
Po dosyć długiej wędrówce myśliwi dotarli do podnóża gór. W oddali po lewej stronie, zaraz przy wejściu do kopalni można było ujrzeć kilka wozów zaprzężonych w parę pięknych gniadych koni. Elf jednak nie kierował się w stronę zaprzęgów. Razem z innymi ruszyli traktem prowadzącym w góry. Nie uszli daleko gdy ujrzeli wejście do jaskini. -Górnicy mówili, że to w tej jaskini mają siedzieć jakieś cholerstwa, wyjące im po nocach. Więc myślę, że zastaniemy tutaj kilka wilkołaków. Trzymać się blisko siebie i strzelać we wszystko co się rusza.- rzekł i zagłębił się w ciemną czeluść jaskini.

Canis

  • Gość
Odp: Wilcze kły
« Odpowiedź #50 dnia: 30 Grudzień 2009, 12:07:13 »
- To może zaświecę?

kumulując energię w dłoniach wypowiedziałem zaklęcie ognistej aury

- OIIAH!

energia otoczyła moje ciało formując się w postać płonących wirujących wokół ciała płomyków dających sporo światła.

I wszedłem do groty rozświetlając panujący tam mrok...

Zaklęcie:
[Ognista aura - Naurangol]

Offline Gordian Morii

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 10207
  • Reputacja: 10161
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nothing is true...
    • Karta postaci

Odp: Wilcze kły
« Odpowiedź #51 dnia: 30 Grudzień 2009, 12:29:14 »
Grupa poruszała się długim i niezbyt szerokim korytarzem podziwiając finezyjne cienie na ścianach rzucane przez nich samych. Co było możliwe dzięki ognistej aurze roztoczonej przez maga. Korytarz prowadził ich w głąb góry. Po kilku minutach niezbyt szybkiego marszu grupa stanęła przed rozstajem dróg. Korytarz dzielił się na dwie odnogi prawą i lewą. -No panowie to gdzie teraz?- zapytał Gordian.

Canis

  • Gość
Odp: Wilcze kły
« Odpowiedź #52 dnia: 30 Grudzień 2009, 12:34:45 »
- proponuję w lewo...

Offline Gordian Morii

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 10207
  • Reputacja: 10161
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nothing is true...
    • Karta postaci

Odp: Wilcze kły
« Odpowiedź #53 dnia: 30 Grudzień 2009, 13:07:31 »
-Zgoda. Chodźmy w lewo.- kiwnął głową elf. Ruszyli lewą odnogą, która bardzo wyraźnie prowadziła w dół i zakręcała, tak że podróżnym wydawało się jakby szli po łuku. Przeszli już dość długi kawałek gdy usłyszeli jakiś ruch przed nimi. Elf złapał szybko za łuk, jednak po krótkiej chwili szum ucichł i ponownie zapanowała cisza. W korytarzu dało się czuć świeże powietrze co dosyć zdziwiło podróżujących. Coś poruszyło się ponownie. Elf bez ostrzeżenia wystrzelił w tamtym kierunku. Strzała uderzyła jednak o kamienną ścianę korytarza, a Coś co zaniepokoiło elfa ruszyło w głąb korytarza. Grupa ruszyła biegiem za uciekinierem i nie minęła chwila jak wybiegli na otwartą przestrzeń. Z przerażeniem zobaczyli, że gonili swoje cele, które teraz zajęte były czym innym. Trzy wilkołaki zaatakowały stojące wozy. Woźnice zdążyli w porę uciec wgłąb kopalni  jednak jeden z koni już padł ofiarą ostrych kłów wilkołaków.

3x wilkołak
Statystyki powyżej;]

Canis

  • Gość
Odp: Wilcze kły
« Odpowiedź #54 dnia: 30 Grudzień 2009, 13:22:17 »
wyciągnąłem dwie ręce przed siebie i z wpół otwartymi dłońmi, w których kumulowały się energie do dwóch zaklęć, wypowiedziałem inkantację Zniewolenia Magii śmierci, oraz zabójczych pnączy szkoły Amarangol.
- XEGA! (Zniewolenie)

Energia przybrała formę dymnej strzały, która pomknęła w głowę jednego z walczących wilkołaków, ten machinalnie zatrzymał się z pazurami, które chciał zatopić w jednym z kuców.

Rozkazałem wilkołakowi atak na jego pobratymca. W tym czasie wypowiadałem juz drugą formułę, formułę zaklęcia zabójczych pnączy.
- XUIII! (zabójcze pnącza, Amarangol)

Energia przepłynęła pod stopy dwóch wilkołaków...
Zniewolony wilkołak zaatakował swojego pobratymce, zaczęli toczyć bój zostawiając kuce w spokoju. Zniewolony wilkołak zadawał ciosy bez opamiętania, nie myśląc kogo atakuje, wykonując wyłącznie moje rozkazy, natomiast ten atakowany był zdziwiony, nie rozumiał co się dzieje, lecz odpierał ataki.
Po chwili pod ich stopami wyrosły dzikie pnącza, zaczęły okładać ciała wilkołaków niczym picze, tworząc duże rany na ich ciałach.

Wilkołaki pod wpływem swoich wzajemnych ataków i ataków dzikich pnączy osłabły, a nie minęło wiele czasu, a zemdlały.

- Nic im nie będzie...



Zaklęcia:
[Zniewolenie - Magia ÂŚmierci - III poziom wtajemniczenia]
[Zabójcze pnącza - Amarangol - II poziom wtajemniczenia]

Offline Gordian Morii

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 10207
  • Reputacja: 10161
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nothing is true...
    • Karta postaci

Odp: Wilcze kły
« Odpowiedź #55 dnia: 30 Grudzień 2009, 13:40:43 »
Gordian sięgnął ręką do kołczanu. Wyciągając usypiającą strzałę nałożył ją na cięciwę. Dwa wilkołaki już leżały na ziemi ale trzeci jakby nie zwracając uwagi na to co dzieje się w okół niego dalej zajadał się mięsem zabitego konia. Elf miał ułatwiony strzał. Cel nie ruszał się. Podniósł łuk i przystawiając go do oka wycelował w zad wilkołaka. Celował przez kilka sekund po czym wypuścił strzałę. Pocisk trafił idealnie aplikując wilkołakowi spora dawkę substancji usypiającej. Wilkołak rażony pociskiem próbował uciekać ale Ostatecznie padł przy jednym z większych buków zwiększając tym samym liczbę pochwyconych stworów do 6. -Hej! Wyłaźcie z tego szybu jest już bezpiecznie.- krzyknął elf do ludzi którzy tam schronili się przed atakiem likantropów.

Walka łukiem V, Precyzyjnie celny strzał.

Canis

  • Gość
Odp: Wilcze kły
« Odpowiedź #56 dnia: 30 Grudzień 2009, 13:48:06 »
Ruszyłem do dwóch ciał omdlałych wilkołaków, ociekających co nieco krwią...

Użyłem atrybutu Psioniki, żeby unieść ich ciała i położyłem w klatki na wozach... następnie zwróciłem się do wilkołaka uśpionego przez Gordiana.

Podszedłem i pomogłem go załadować na wóz... własnymi rączkami...
 



Atrybut:
[Psionika]

Offline Gordian Morii

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 10207
  • Reputacja: 10161
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nothing is true...
    • Karta postaci

Odp: Wilcze kły
« Odpowiedź #57 dnia: 30 Grudzień 2009, 14:27:39 »
-No to mamy już wszystkie. Ruszamy do Atusel.- zakomenderował Gordian. -Aaa i jeszcze przykryjcie czymś klatki, żeby jakichś ciekawskich nie korciło, podchodzenie pod klatki. W drogę. Ruszyli traktem na południe kierując się w stronę Efehidonu. Droga płynęła im miło i spokojnie. Wkrótce ujrzeli mury Efehidonu lecz ominęli miasto łukiem kierując się w stronę wioski....


Witaj Livio.- powitał elfkę Gordian -Jak tam moje wilkołaki całe?- zapytał -Dwa tak, już nawet się obudziły ale trzeci zdechł. Ktoś ranił go wysoko w kark i niestety nie dało się nic zrobić. ÂŚciągnęłam z niego skórę i resztę trofeów. Więc będziesz mógł rozdzielić je pomiędzy członków wyprawy. Widzę też, że Canis was znalazł.- rzekła spoglądając w stronę maga. Przywiozłeś mi jak mniemam jeszcze trzy tak? - Tak jeszcze trzy. Będę Cię musiał prosić, abyś zajęła się nimi przez jakiś czas wkrótce po nie przybędę a teraz wybacz na chwilę muszę zapłacić moim pomocnikom.- powiedział i kłaniając się odszedł w stronę Momo i Siriusa.
- Dziękuję wam za pomoc. Oto obiecana zapłata. - rzekł odpinając sakwy w których znajdowało się po 1000 sztuk złota. Potem odszedł i zaczął rozdzielać trofea między wszystkich członków polowania.


Wyprawa zakończona!
[/b]

Canis: [nie chciał nagrody]
Gordian: (1x futro , 3l krwi, 4x kły, 4x pazury)- wilkołaka, (6x skóra, 24x kły, 96x pazury)- Mrocznego wilka, (16x poroże, 8x skóra) - Jelenia, (2x róg, 2x skóra, 32x pazur, 8x kieł)- Cieniostwora. [Wszystkie zebrane trofea] + 5 żywych wilkołaków w klatkach u Livi
Momo: 1000sz,
Sirius: 1000sz,


Gordian: 4700- 2000=2700
« Ostatnia zmiana: 30 Grudzień 2009, 14:44:45 wysłana przez Gordian »

Forum Tawerny Gothic

Odp: Wilcze kły
« Odpowiedź #57 dnia: 30 Grudzień 2009, 14:27:39 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 
top