Tereny Valfden > Dział Wypraw

Znikające owce

<< < (6/9) > >>

Gordian Morii:
//: Zarośla zaszeleściły mocno a potem nastała cisza... Wampir zdenerwowany zatrzymał się i uniósł miecz na wysokość oczu. Oczekiwał z niecierpliwością co zdarzy się za chwilę. A najbardziej czekał na to co za moment prawdopodobnie wyłoni się z zarośli. Czekanie dłużyło się. Czyżby tajemnicze coś odeszło? Wampir zrobił niepewny krok do przodu, potem kolejny. Ciągle nic. Zaryzykował. Ugiął nogi i wyskoczył w górę jednym susem przesadzając wyschłe zarośla... Niczego za nimi nie było. Ainur ruszył dalej gdy dosłyszał ciche tupanie tuż za swoimi plecami. Reakcja była natychmiastowa wampir wykonał wielki sus do przodu unikając uderzenia w plecy. Odwracając się zauważył...

Nazwa:

Rotish
Opis:
Owad zamieszkujący zagęszczone części lasu, do których niemal nie dociera światło słoneczne. ÂŻywi się mniejszymi od siebie ssakami, nie pogardzi również człowiekiem. Posiada ostre zęby, oraz odnóża, które służą mu do poruszania się jak i do przebijania na wylot ofiary. Ich futro jest jednym z najcieplejszych, a przez to bardzo cenne. Posiada bardzo dobry słuch, węch jak i wzrok. Wyczuwa ofiary z daleka i atakuje bez uprzedzenia. Posiada średni chitynowy pancerz twardszy w dolnych częściach odnóg. Waży niespełna 160 kg, co nadrabia swoim 2 metrowym wzrostem i 5 m długości. Najczęściej można go spotkać w grupach po 12-18 osobników.

Walka:
Atakuje otwarcie rzucając się na ofiarę chcąc ugodzić ją jedną ze swych przednich odnóży. Stosuje również ataki głową wgryzając się w ciało swymi ostrymi kłami przytrzymując przy tym nieszczęśnika krótkimi, górnymi kończynami.

Ataki:
Ugryzienie – wgryza się swymi ostrymi ząbkami.
Atak kończyną – Ostrze i twarde niczym stal kończyny mogą spokojnie posłużyć do przebicia ofiary na wylot.
Atak ciałem – Skok na ofiarę ciężkim cielskiem może być nie miłe w skutkach.
Pisk - wytwarzają bardzo głośne dźwięki dekoncentrujące ofiarę.
Dzida - Rotish podnosi swe ciało, opierajac się na tylnich kończynach. Dzięki tamu, jest chroniony przez chitynowy pancerz a dodoakoto siecze swymi ostrymi kikutami we wszystkie strony.

Atrybuty:
+ Poprawiona zręczność
+ Poprawiony wzrok
+ Poprawione nasłuchiwanie
+ Poprawiony węch
+ Akrobatyka
+ Kamuflaż
+ Zauważenie
+ Wystraszenie
+ Pancerz
- Podatność na światło

Trofea:
1x futro Rotisha; 4x kły; 2x oko

Ainur:
Wampir zrobił szybkie cięcie, w kończyny bestii. Kończyny Rotisha wytrzymały uderzenie. Stwór zaatakował odnóżem chcąc przebić wampira na wylot. Ainur uskoczył uderzając w odnóże Rotisha przez co atak stwora nie udał się. Rotish zapiszczał chcąc zdekoncentrować wampira. Ten z rozmachem silnie uderzył w twarz potwora. Rotish zaatakował tym razem swym ciałem odrzucając wampira kilka metrów. Bestia pędziła już w jego stronę. Gdy była już blisko chciała wgryźć swoje zęby w Ainura. Ten jednak szybko się przeturlał przez co Rotish wbił swoje zęby w ziemię. Zanim z powrotem bestia wyjęła kły, wampir wstał, przerzucił ciężar ciała na prawą nogę i uderzył w dolną, nieruchomą szyję Rotisha. Wojownik szykował się do następnego ataku jednak stwór był pierwszy, szybko dźgając przednią kończyną. Wampir zwijał się w unikach, część ciosów parował. Nagle nieśmiertelny rozpłynął się w powietrzu. Rotish szukał swego przeciwnika. Jednak bez skutku. Za stworem pojawił się wampir. Uderzył on z impetem w odwłok bestii.


(Chwilowa niewidzialność, Klasyczne pchnięcie (lewo), Potężny cios, Kobra

Gordian Morii:
//: Rotish wygiął się z bólu gdy srebrne ostrze wampira wcinało się w jego ciało. Ainur naparł mocniej przez co ostrza wbiło się jeszcze głębiej. Ciało owada zwiotczało i Rotish upadł z hukiem na ziemię. Walka była zakończona. Wampir wsunął miecz do pochwy i ruszył dalej przedzierając się przez zarośla. Po kilkunastu minutach natrafił na jakąś ścieżkę to też postanowił nią ruszyć licząc na łut szczęścia. Nie minęło pół godziny gdy dotarł do swego rodzaju jaskini. Dziwne było jednak to, że owa jaskinia miała drzwi, niezbyt dopasowane z licznymi szczelinami ułatwiającymi wejście myszom czy innym mniejszym gryzoniom, jednak skutecznie broniąca wejścia ludziom i większym zwierzętom.

Ainur:
Wampir podszedł do drzwi. Przykucnął, i zaczął patrzeć przez szczelinę chcąc dowiedzieć się co za drzwiami może być.

Gordian Morii:
//: Mimo wyostrzonych zmysłów wampir nie zdołał dostrzec niczego, wyczulony słuch jednak dawał sygnały, że coś jest za tymi drzwiami coś do czego dostępu broniła brama.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej