Tereny Valfden > Dział Wypraw
Znikające owce
Ainur:
Nazwa: Znikające owce
Wymagania: walka bronią 2 poziom
MG: Gordian
Wampir stojąc jeszcze przy domostwie elfki, Livii poprawił pas, ułożenie miecza i wiązania maski chroniącej go przed słońcem nielubianym zbytnio przez wampirów. Po chwili odezwał się. - Jestem już gotów elfko. Mogłabyś objaśnić mi zadanie, którego się podjąłem?
Wygląd:
Noszony ekwipunek:
1. Wężowy ÂŁuk
Nazwa broni: Wężowy ÂŁuk
Zasięg: 150 metrów
Rodzaj: łuk
Poziom wykonania: III
Opis: Stworzony z 50 sztuk drewna, ważący 2kg.
2. Brak
3. Kobra
Nazwa broni: Kobra
Ostrość: 14
Wytrzymałość: 12
Typ: jednoręczny
Rodzaj: miecz
Poziom wykonania: IV
Opis: Wykuty z 45 sztuk srebra o zasięgu 0,6 metra, ważący 5 kg.
4. Brak
• Zbroja
Nazwa odzienia: Szata Wampira Numenoru
Rodzaj: szata
Wytrzymałość: 1
Ciężar: 1
Opis: Uszyta z 200 sztuk Alfistru. Ponadto odbija promienie słoneczne.
Umiejętności:
- Walka bronią jednoręczną
- Walka brońmi miotanymi
Specjalizacje:
- Walka mieczem IV
- Walka sztyletem I
- Walka łukiem II
- Walka buławą I
Ataki:
Bronią jednoręczną:
- Klasyczne pchnięcie
- Potężny cios
- Pchnięcie
- Blok z odbiciem
- Blok górny
- Przerzucenie Broni
Bronią miotaną:
Zaklęcia:
---
Atrybuty wyuczane:
- Kamuflaż
- Wytrzymałość na ból
Atrybuty rasowe:
+ wyostrzenie zmysłów
+ chwilowa niewidzialność
+ długowieczność
+ przemiana w nietoperza
- śmiertelność
- głód krwi
- wrażliwość na promienie słoneczne
Przedmioty:
1 Eloshru - runa wody
1 Heshar - runa ognia
Gordian Morii:
-Dobrze... A więc tak. Na skraju wioski jest malutkie gospodarstwo, którego gospodarz często dostarczał mi mleko i ser w zamian za skóry i inne dary lasu, które otrzymywał ode mnie. Od jakiegoś czasu jednak jego owce po prostu znikają bez śladu, więc musiał biedny Hawal zrezygnować z dostaw tych produktów. Dla mnie osobiście to w sumie nic poważnego ale jeżeli owce nie przestaną znikać nadal to w końcu on i jego rodzina nie będą mieć z czego żyć. Twoje zadanie polegać będzie na wyjaśnieniu co dokładnie dzieje się z tymi owcami i jeżeli będzie to możliwe odprowadzeniu ich do gospodarza. Teraz udaj się na tamtą farmę, Hawal może powie Ci coś więcej.- odrzekła elfka siadając na ławeczce ustawionej pod domem. -No w drogę wampirze, chyba że masz jakieś pytania.
Ainur:
ÂŻadnych. - Odparł wampir po czym ruszył w drogę. Szedł ulicami Atusel i gdy był już poza wioską skierował swe kroki w kierunku gospodarstwa niejakiego Hawala.
Gordian Morii:
//: Szedłeś sobie, szedłeś mijając poszczególne domki i chatki co jakiś czas oganiając się od wszędobylskich psów aż nagle nie wiedzieć kiedy znalazłeś się poza wioską. Kawałek dalej na niewielkim wzniesieniu stało niewielkie gospodarstwo, w którego skład wchodził mały domek, dość wielka stodoła i coś co przypominało szopę. Wszystko było by zwyczajne gdyby nie twój wampirzy słuch, który odebrał jakieś dziwne dźwięki dobiegające z zagajnika oddalonego o paręset metrów od Hawalowego gospodarstwa.
Ainur:
Wampir wyostrzył zmysły chcąc jeszcze bardziej dosłyszeć dźwięki dochodzące z zagajnika. Zmierzał w jego kierunku. W końcu Hawal może poczekać, natomiast wampir chciał dowiedzieć się co to są za dźwięki. Mogły to być na przykład owce. Ainur jednak pozostawił w niebyt domysły i szedł dalej.
(Wyostrzenie zmysłów)
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej