Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wyprawa do Tel-Nash na Ilusmirze.

<< < (2/3) > >>

Isentor:
- Ciszej przybyszu. To nielegalny towar. Mam kwiaty Ventepi, ale na Virtus Nepi musisz poczekać do jutra. To trudny do zdobycia towar. Zatrzymaj się w gospodzie i pogadamy o poranku. Za kwiaty poproszę 120 tysięcy sztuk złota.

Canis:
- Ah te drobniaki... trzymaj... no to pójdę do gospody jak radzisz...

Zabrałem dobrze zapakowane kwiatki i wyszedłem przed sklep.

- O nie... nie będę was pilnował całej nocy... lepiej będzie jak was do Paktu odstawię...

To powiedziałem i objąłem wszystkie pakunki i teleportowałem się wraz z nimi do paktu, do sali rytualnej.

- Isentorze tutaj jest wszystko... poza Virtus Nepi... jutro o poranku powinienem je dostać... teraz wracam tam poczekać...

Teleportowałem się z powrotem na rynek i poszukałem gospody, wszedłem do niej.

- Karczmarzu, jakiś nocleg się znajdzie? A i Gin poproszę...

Isentor:
- 10 sztuk złota za nocleg i 5 za gin.

Canis:
Mój Majątek: 12673 - 15 = 12658 sztuk złota

- Dobrze... dziękuję.

Zabrałem klucz i Gin ze sobą i pokierowałem się do pokoju. Gdy ujrzałem obskurne pomieszczenie z łóżkiem pomyślałem... "No, identycznie jak w pakcie...".

Odłożyłem mój mająteczek i Isiowy na podłogę i odwróciłem się w kierunku drzwi, będąc już w pomieszczeniu. wziąłem kostur i trzymając go wypowiedziałem zaklęcie przyzwania demona.
- IXARAA!
Z kryształu wydobyła się energia tworząc nieopodal drzwi portal osłonięty czarnymi pyłami. gdy dym rozwiał się pokazał się spory demon gotowy do działania i wykonywania jakże trudnych zadań.
- Miszczu, stój na warcie i pilnuj złota, ja w tym czasie sobie bronie wyczyszczę... i ani mi się waż ruszać stąd, stój i pilnuj, żebyś mi ludzi nie straszył... jeszcze nas wywalą stąd...

http://kbg.bblog.pl/i/blog/users/1864/files/Image/GrinningDemon.jpg

Powiedziałem, wziąłem szmatkę i kubeł z woda. postawiłem koło łóżka. otworzyłem butelkę Ginu i zacząłem popijać, gdy odstawiłem butelkę, wziąłem szmatkę i zacząłem czyścić ksotur, począwszy od srebrnego kijaszka, na koniec polerując kryształ...

Canis:
Gdy nastał poranek włożyłem bronie na swoje miejsca w ekwipunku, zabrałem majątki, odesłałem demona i wyszedłem z karczmy. Pożegnałem oczywiście karczmarza, dziękując za nocleg.

Udałem się do sklepu Gricka, by nabyć te mikstury. Wszedłem do sklepu i podszedłem do sprzedawcy.

- Witaj. Co z tymi - tutaj z ciszyłem głos, bo jakiś sprzedawca nadzwyczaj nerwowy - ... 10 miksturami Virtus Nepi?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej