Tereny Valfden > Dział Wypraw
Poszukiwania potwora - poszukiwania kostki.
Canis:
- Chodźkaj bliżej.
Powiedziałem do Sada i wyszedłem ze swojej kryjówki używając techniki kamuflażu wiadome... by nie zostać zauważonym i tak kolejno podchodziłem coraz bliżej do magów chowając się we wgłębieniach w ziemi czy za skałami...
Sado:
Dracon oniemiał.
- Rytuał złożony z ludzkiego życia. Ludzkie życia i wielka energia. Niesamowite... - powiedział i uśmiechnął się. - Podejdźmy bliżej. Mamy dwa wyjścia: albo wyjść i podejść do nich otwarcie, albo dalej się skradać, a wtedy raczej kwestią czasu będzie, zanim nas wykryją. Dodatkowo wtedy możemy mieć u nich przesrane, jednak nie wiemy, jak zareagują, jeśli wyjdziemy teraz i im się pokażemy. Coś jednak sądzę, że mogą chcieć z nami zrobić to samo, co z tym człowiekiem.
Canis:
- Cicho bądź, ty w razie czego sobie odlecisz, chodź. Albo chociaż mi nie przeszkadzaj.
Sado:
Dracon ruszył w miarę cicho za Canisem, stosując atrybut kamuflażu. "Taa, już to widzę, jak sobie odlatuję. Te sukinsyny na pewno są odpowiednio uzbrojone..."
Canis:
- Jest ryzyko, jest przyjemność... ty to powinieneś akurat rozumieć...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej