Tereny Valfden > Dział Wypraw
Poszukiwania potwora - poszukiwania kostki.
Canis:
- No tak... "cruciatus na'd nega"...
Powiedziałem i dalej szedłem jak na amerykańskiego żołnierza w Iraku przystało...
- Zostaw tą broń, nie chcemy tu żadnej rozpierduchy... za dużo paladynów, a magii użyć nie da rady.
Sado:
Dracon spojrzał na Canisa i zwolnił uścisk z rękojeści.
- "Cruciatus na'd nega"? Co to za rytuał?
Canis:
- Nie wiem, Isentor nie chciał powiedzieć jak przebiega... ale znam efekty, niekorzystne w tej sytuacji dla nas...
Sado:
Sado spojrzał przelotnie i pytająco na Canisa, po czym powrócił do studiowania stanu ludzi przy maszynie.
Isentor:
//Policzyłeś ich? Jesteś za daleko więc podejdź.
//Mag wypowiadał inkantacje w starodracońskim, jednak nie byliście w stanie usłyszeć co dokładnie mówił. Substancja zawrzała, pochodnie rozbłysły zielonym płomieniem. Wrzucać go - rzekł stanowczym głosem mag. Paladyni stojący przy maszynie chwycili jednego z niewolników. Biedak szamotał się z całych swoich sił. Jednak paladyni byli silniejsi. Wrzucili go do maszyny. Powoli utonął w substancji.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej