Tereny Valfden > Dział Wypraw

Szpieg

<< < (7/11) > >>

Devristus Morii:
//Idziesz tą drogą i wyczuwasz zapach dymu. Idac dalej zauważasz płomienie na drodze. Idziesz dalej czy chcesz się zatruć węglem?

Elrond Ñoldor:
Elf cofnął się do skrzyżowania. Pomyślał. Były trzy drogi, w jednej mdłości, w jednej woda i mróz. W ostatniej ogień i dym. Ale tylko w jednej coś hamowało magię, tylko w jednej nie mógł używać swoich magicznych zdolności. Coś to musiało znaczyć. Elf ponownie poszedł w prawą drogę. Mimo że był magiem miał sporą kondycję i był przyzwyczajony do bólu wolno poruszał się przez wodę do przodu...

(Atrybuty: kondycja, wytrzymałość na ból)

Devristus Morii:
//Doszedłeś do kolumny na której jest znak Zakonu. Wokoło śmierdzi stęchlizna i krwią. Jakoże Elf brzydzisz  się tymi zapachami robi ci się troszeczkę słabo :) albo i nie. Oglądasz tężę kolumnę i dotykasz kolumny. Czujesz jakby coś pękło w powietrzu i ziemi. Mdlejesz. Gdy sie budzisz zauważasz brak kolumny, ale za to zejście w dół.

Elrond Ñoldor:
Elf wyskandował zaklęcie: - Ashush Huash, Aresch Ipiaosh Anashar Qiysh! - które otoczyło go nieprzeniknioną ochroną. Następnie, trzymając kostur oburącz zszedł po schodkach na dół...

Devristus Morii:
Wszedłeś do tunelu i rozejrzałeś się. Na ścianach są wetknięte ludzkie czaszki jak i zwierzęce, ale przewaga jest ludzkich. Tunel poprzedzielany jest kolumnami na których są pochodnie. Zimie jest grząska i miękka.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej