Tereny Valfden > Dział Wypraw
Szpieg
Devristus Morii:
//Idziesz tą drogą i wyczuwasz zapach dymu. Idac dalej zauważasz płomienie na drodze. Idziesz dalej czy chcesz się zatruć węglem?
Elrond Ñoldor:
Elf cofnął się do skrzyżowania. Pomyślał. Były trzy drogi, w jednej mdłości, w jednej woda i mróz. W ostatniej ogień i dym. Ale tylko w jednej coś hamowało magię, tylko w jednej nie mógł używać swoich magicznych zdolności. Coś to musiało znaczyć. Elf ponownie poszedł w prawą drogę. Mimo że był magiem miał sporą kondycję i był przyzwyczajony do bólu wolno poruszał się przez wodę do przodu...
(Atrybuty: kondycja, wytrzymałość na ból)
Devristus Morii:
//Doszedłeś do kolumny na której jest znak Zakonu. Wokoło śmierdzi stęchlizna i krwią. Jakoże Elf brzydzisz się tymi zapachami robi ci się troszeczkę słabo :) albo i nie. Oglądasz tężę kolumnę i dotykasz kolumny. Czujesz jakby coś pękło w powietrzu i ziemi. Mdlejesz. Gdy sie budzisz zauważasz brak kolumny, ale za to zejście w dół.
Elrond Ñoldor:
Elf wyskandował zaklęcie: - Ashush Huash, Aresch Ipiaosh Anashar Qiysh! - które otoczyło go nieprzeniknioną ochroną. Następnie, trzymając kostur oburącz zszedł po schodkach na dół...
Devristus Morii:
Wszedłeś do tunelu i rozejrzałeś się. Na ścianach są wetknięte ludzkie czaszki jak i zwierzęce, ale przewaga jest ludzkich. Tunel poprzedzielany jest kolumnami na których są pochodnie. Zimie jest grząska i miękka.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej