Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnice Ruin
Sirius:
A co mamy robić ? Czekać aż spotkamy kolejne monstra ? Ruszamy!
Sado:
- Ta, chodźmy... - odparł Dracon i... przewrócił się na ziemię. Po paru sekundach wstał, otrzepał się i drapiąc po głowie powiedział:
- Cholera... nierówno tu.
Następnie poszedł po łuk, który spadł z drzewa i ruszył dalej.
Gordian Morii:
-Ruszajmy więc dalej w kierunku ruin. Myślę że już nie daleko.- rzekł zarzucając na plecy zwitek trofeów. Drugi taki sam dostał Sirius- Masz żebyś miał co nosić.- zaśmiał się elf wręczając niezbyt zachwyconemu elfowi pakunek skór, kłów i pazurów. Po czym ruszyli w coraz to większą ciemność ogarniającą Valfden.
Sirius:
Mogę nosić, ale potem już tego nie odzyskasz- szeroko uśmiechnął się elf- Także sądzę, iż ruiny są już blisko... ale niepokoi mnie noc. My nie widzimy tak dobrze w ciemnościach, jak inne stwory... musimy być bardzo ostrożni.
Gunses:
//Chyba, że jesteś Wampirem jak Nifrenithil.
//Przed sobą zauważacie błyski światła, po chwili okazuje się, że to ognisko, przy którym siedzi dwójka mężczyzn. Ubrani w skurzane kaftany, maja łuki na plecach, a dookoła ich obozowiska, rozstawione są rysztowania do suszenia skór ubitych zwierząt.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej