Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnice Ruin
Gunses:
//Gordian. Ruchy wykonane zostały błyskawicznie. Wszyscy się poderwali, ty zdołałeś zobaczyć błysk ognia na czymś, zdołałeś usłyszeć pisk istoty przed tobą oraz uderzenie o twój pancerz. Poczułeś siłę, jaką ci nadało i doleciałeś na 10 metrów w tył. Uderzyłeś w jedną z kolumn... W świetle ognia ujrzałeś prawdziwe oblicza postaci przed sobą. Ujrzałeś 5 Goblinów Tyreńskich.
5x Goblin Tyreński
Nazwa:
Goblin Tyreński
Opis:
Daleki kuzyn bezmózgich goblinów występujących w naszych okolicach. Ten gatunek jest nieco większy i bardziej błyskotliwy od znanych nam goblinów. Jego ewolucja poszła daleko do przodu. Gobliny te dożywają nawet do 200-300 lat, gdyż żyją zdrowo i naturalnie. Pierwsze rodziny tego gatunku, jako bezdomni i włóczędzy szwendali się po miastach, dopóki nie zaczęły się ich pogromy. Większości udało się uciec z miast, zabierając ze sobą podpatrzone umiejętności walki. Bronie i zbroje najczęściej skradzione, starają się sami przekuwać czy udoskonalać do swych technik. Obdarzenie siłą porównywalną do człowieka, oraz dzięki swemu wzrostowi - około 2 m - nauczyli się walczyć brońmy dwuręcznymi. A za swe ulubiony oręż obrali topory. Dzięki pół-dzikiej naturze mają dobry słuch i wzrok. Nie wrażliwi na choroby, posiadają duszę bezwzględnych rabusiów i bandytów. Ich lekka, jak u Elfa budowa ciała pomaga im w przetrwaniu, gdyż nie potrzebują dużej ilości pożywienia. Coraz częściej ich ataki zdarzają się na prowincjach, gdzie puszczają z dymem całe sioło. W miastach, szczególnie w kanałach, są ich liczne grupy, które po zmroku opuszczają kryjówki, aby szerzyć swój proceder.
Walka:
Atakują zbiorowo, zwykle na duktach, nocą. Kryjąc się za drzewami, skałami bez wahania atakują, mordują grabią i plądrują. Atakują swymi toporami lub z prostych łuków, również kradzionych.
Ataki:
- Bronie dwuręczne - znajomość ataków z zakresu broni dwuręcznych.
- Topory - znajomość walki toporem do IV poziomu.
- Bronie miotana - znajomość ataków z zakresu broni miotanych.
- Łucznik - znajomość walki łukiem do IV poziomu.
- Szpony - gdy zostaną pozbawienie swych broni, atakują zaostrzonymi zwierzęcymi pazurami przywiązanymi do swych palców.
Atrybuty:
+ Poprawiona zręczność
+ Poprawiona siła
+ Poprawione nasłuchiwanie
+ Poprawiony wzrok
+ Poprawiona kondycja
+ Niewrażliwość na choroby
+ Nie wrażliwość na trucizny
+ Skrytobójstwo
+ Chodzenie po trudnej nawierzchni
+ Ciche poruszanie się
+ Kamuflaż
Trofea:
- ekwipunek.
--- Cytuj ---Ekwipunek:
1:
Nazwa broni: Tyreński Sharfex
Ostrość: 12
Wytrzymałość: 10
Typ: dwuręczny
Rodzaj: topór
Poziom wykonania: III
Opis: Wykuty z 45 sztuk stali o zasięgu 1,2 metra, ważący 5 kg
2:
Nazwa broni: Profesjonalny Łuk
Zasięg: 150 metrów
Rodzaj: łuk
Poziom wykonania: III
Opis: Stworzony z 50 sztuk drewna, ważący 2kg.
50x
Strzała ze złota
Ostrość: 10
Wytrzymałość: 6
3:
---
4:
---
Zbroja:
Nazwa odzienia: Pancerz Tyreński
Rodzaj: zbroja
Wytrzymałość: 10
Ciężar: 5kg
Opis: Wykuta z 200 sztuk stali.
--- Koniec cytatu ---
One mają po około 2m wzrostu. Już wpisałem to w Opis.
Dodałem jeszcze kilka atrybutów.
Gordian Morii:
-O rzesz ty cholero jedna!- zaklął elf otrząsając się z uderzenia w kolumnę. -Ja ci zaraz pokażę uderzenie.- rzucił i ściskając mocniej miecz ruszył wprost na sprawcę ataku. Był jakieś cztery metry od goblina gdy ten wykonał zamach i uderzył równolegle do ziemi. Gordian zdążył wyhamować i ostrze topora nie dotknęło nawet jego pancerza a tylko przeleciało przed nim rozdzierając powietrze. Nim goblin uniósł topór po raz drugi w górę elf już do niego doskoczył i zaatakował. Pchnął w pierś, potem zaatakował od lewej wykonał obrót na jednej nodze i ponownie potężnie uderzył w lewy bok. Goblin wyśmienicie blokował wszystkie elfie ciosy prócz jednego, tego ostatniego. Po potężnym ciosie miecz elfa ześlizgnął się po stalowym trzonku topora i uderzył w dłoń przeciwnika, z której momentalnie zaczęła cieknąć krew. Teraz goblin nie miał już takiej pewności uścisku więc i efektowność ataku spadła, jednak nie dawał za wygraną i atakował nadal. Wykonał zamach za głowę i uderzył. Gordian bezproblemowo odbił cios z góry co spowodowało odskoczenie topora w tył więc korzystając z sytuacji odchylenia się łapiącego równowagę przeciwnika pchnął w klatkę piersiową. Ostrze przebiło się przez pancerz i płuco zatrzymując się na tylnej płycie zbroi. Elf wyszarpnął ostrze i z rozmachem uderzył w szyje całkowicie odcinając głowę. Goblin padł w fontannie osocza. -No to jesteśmy kwita.
Walka mieczem IV, Kobra, Pchnięcie, Klasyczne pchnięcie(lewo), Potężny cios.
1/5 Goblin Tyreński
Sirius:
Ty jesteś mój, smrodku- wyszeptał elf, w świetle ogniska przyglądając się jednemu z goblinów. Jako iż płomień jasno gorzał, widział dokładnie wszystkie szczegóły ciała i pancerza humanoida. Zależały mu tylko na jednym: na braku hełmu. Jego zbroja zrobiona była z stali, więc dla srebrnego pocisku nie była przeszkodą. Ale elf skoncentrował się na głowie. Wsadzając jedną ze strzał między zęby, drugą chwycił lewą dłonią. Pewnie ujmując łuk, przyjmując poprawną postawę łuczniczą, czyli lewa stopa wysunięta do przodu, ręce wyprostowane, mocno napiął łuk. Lekko podniósł broń do góry korygując kąt lotu strzały. Strzelił. Srebrny błysk przeciął stojące w podziemiach powietrze. Strzała trafiła goblina w obojczyk, przebijając zbroję i ciało. Lekko wkurwiony potworek wzniósł topór, i szybkim truchtem zbliżył się do łowcy. Ten już czekał z strzałą nałożoną na cięciwę. Tym razem nie spudłuje, dokładnie wycelował w prawe oko. Ponownie srebrna strzała przeszyła powietrze, tym razem zatrzymując się tylko i wyłącznie na tkance. Szypuła przebiła oko i wbiła się w impetem godnym błyskawicy w mózg. Bezwładne truchło usunęło się na posadzkę. Kolejny goblin wyłączony z walki.
_______________________________________
Celny strzał, Celny strzał
2/5 Goblin Tyreński
Gordian Morii:
Nad głową elfa zaświszczały strzały, któregoś z członków drużyny. Nie skupiał się jednak na tym, całą jego uwagę poświęcał inny goblin biegnący wprost na niego z uniesionym toporem. Elf wyczekał idealny moment by odskoczyć po skosie w prawo. Topór uderzył o posadzkę. Goblin momentalnie poderwał go i układając poziomo wykonał kilka obrotów dookoła własnej osi. Gordian w porę uskoczył przed nadciągającym ostrzem obosiecznego topora. Po wykonanej sekwencji obrotów tworzących istny wir ostrzy goblin znacznie się odsłonił co pozwoliło elfowi na atak. Ciął po skosie, samym końcem miecza poczynając od pachy poprzez klatkę na biodrze kończąc. Goblin upuścił topór i przycisnął rękami ranę. Elf był jednak niewzruszony- ÂŻycie jest brutalne, raz ty kogoś raz ktoś ciebie.- rzekł patrząc na rannego i podnosząc miecz na wysokość piersi wbił go w pierś przeciwnika. Goblin padł z cichym jękiem zsuwając się z elfiego miecza.
Walka mieczem IV, Kobra, Klasyczne Pchnięcie, Potężny cios, Pchnięcie.
3/5 Goblin Tyreński
Sado:
- Iaish Huosh Ipish Aresh Xuash - wypowiedział Dracon. Patrzył, jak jeden z goblinów płonie w zbroi, która tylko zwiększała obrażenia. Chwilę potem złota strzała trafiła w jego zbroję i lekko ją wgniotła. Sado obrócił się i ciął w powietrzu niewidzialnych przeciwników, ciągle biegnąc do przodu. W pewnym momencie odskoczył, unikając jakby jakieś ostrza. Kolejna strzała wystrzeliła w kierunku Dracona, ledwo omijając hełm. Wtedy Sado skupił się wreszcie na realnym przeciwniku i rzucił sztyletem. Ostrze wbiło się w brzuch, jednak przeciwnik nie dał za wygraną. Rzucił łuk i dobył topora, w momencie, gdy Dracon był już przy nim. Goblin cudem uniknął cięcia od dołu i szybko zablokował kolejny atak Sada. Dracon skrzyżował ostrza i jednym zwinnym ruchem wykonał obrót, ześlizgując swój miecz po ostrzu przeciwnika, zbliżywszy się tym samym do niego. Wtedy też wyrwał mithrilowy sztylet z jego brzucha i odskoczył do tyłu, unikając kopnięcia. Odzyskawszy równowagę, powstał i przyjął pozycję, gotów do rzutu kolejny raz. Tym razem jednak cisnął mieczem. Goblin próbował uniknąć ataku, jednak z powodu krótkiego dystansu i rany w brzuchu oberwał po raz kolejny. Ostrze przebiło mu płuca. Potwór padł na ziemię, dławiąc się własną krwią. Dracon wyrwał miecz z jego wnętrzności, patrząc jak jego przeciwnik umiera.
- Kurwa, mam zwidy - odparł, oderwawszy wzrok od ciała przeciwnika i skupiwszy się na reszcie sali.
5/5
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej