Tereny Valfden > Dział Wypraw

Chrzest ÂŻywiołów - Grobowiec

<< < (9/39) > >>

Elrond Ñoldor:
- No? I co zaobserwowałeś? - zapytał elf z przejęciem. - Tak na marginesie. Co dot ego tekstu to wydaje mi się że będziemy mieli do czynienia z ogniem, może przez niego przeleźć wiadomo „Ogień pali, ale i uszlachetnia”, więc trochę pocierpimy ale będziemy mieli przejście... A przynajmniej tak mi się wydaje[/i ] -sapnął na koniec.

Gunses:
Korytarze są oświetlone, a na ich ścianach, co jakiś czas widnieją wyobrażone w kamieniu małe głowy smoków. Rzeźby jak i same ściany pokrywa warstwa sadzy. Wniosek jest jeden. Zły tunel i zostajesz spalony. Dziwo, wszystkie tunele noszą ślady prób ognia – wszystkie są zakopcone. Korytarze nie różnią się niczym szczególnym, oprócz ich początków. Każdy z korytarzy poprzedza całkiem potężny krużganek. Pierwszy po lewej jest zbudowany całkowicie ze złota, drugi ze szczerego srebra, trzeci z czarnego węgla a czwarty z drewna.

Gordian Morii:
-No więc tak jak sami widzicie przed każdym z wejść stoi inny krużganek. Kolejno złoty, srebrny, węgielny i drewniany. Same korytarze identyczne. Długie okopcone a na ścianach główki smoków. Wejdziemy źle to będzie po nas smoki nas popieszczą.- rzekł elf- No i dalej nie ma jakichś konkretów. Ogień pali, ale i uszlachetnia. Co myślisz o tym pani?- rzekł elf zwracając się do Setmre

Elrond Ñoldor:
- ÂŚwietnie Gordian, teraz nam pozostało wybrać korytarz - główkował elf - i albo przejść przez korytarz który oznaczony jest przedmiotem najmniej albo najbardziej palnym, jak mi się wydaje. Stawiam na drewno... - powiedział, podrapał się po głowie i nagle zaczął skandować zaklęcie:
- Iahuxuysh Xuelash Arishesh, Xuooshan Upishesh - w dłoni elfa pojawiła się dziwna maź. Rzucił ją niechlujnie na ziemię przed sobą i, ku zdumieniu jego kamratów, maż zaczęła się powiększać i rosnąc w górę przybierając ludzkie kształty. - Yyyyy... - zawyło zombi odwracając się w stronę swojego pana.
- Idź - wskazał palcem na korytarz który był oznaczony drewnem - tam.

Gordian Morii:
Zombie chwiejnym i powolnym krokiem powoli docierało do korytarza. - Ale słuchajcie tutaj jest napisane: "Ogień pali, ale i uszlachetnia". Wydaje mi się że trzeba pójść w korytarz przed którym stoi coś co przez ogień jest uszlachetniane. Drewno i węgiel raczej odpadają, bo zostaje z nich tylko popiół. A co do metali to oba są uszlachetniane poprzez przetapianie. Jednak ja wybrałbym złoto jako najszlachetniejszy ze znanych mi metali.- rzekł elf drapiąc się po brodzie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej