Tereny Valfden > Dział Wypraw
Insygniów poszukiwanie
Tkoron:
Tkoron widząc, że Amonef radzi sobie z jednym z wilków przeszukał teren w okół siebie w poszukiwaniu ostatniego zwierzęcia, zobaczył go kawałek dalej. Wampir zaczął biec.
Kiedy wilk zobaczył Tkorona rzucił się w jego stronę, kiedy już był blisko wyskoczył atakując wampira. Jednak Tkoron był an to przygotowany, szybkim ruchem pchnął zwierze mieczem w szyję, tak żeby już nie poprawiać. Zwierzę padło.
-To chyba będzie tyle-mruknął do siebie.
Spojrzał jak sobie radzi Amonef z ostatnim i uznał że młody człowiek bez problemu zabije ostatniego wilka.
Tkoron spojrzał po truchłach wilków i uznał że w zasadzie może pozbierać z nich trofea, jak pomyślał tak też uczynił
// Tzn zaczyna zbierać trofea pod warunkiem że Amonef faktycznie poradzi sobie z wilkiem, jak nie to oczywiście walczę dalej
Zabite wilki 12(11)/12
No to skoro tylko ja umiem zbierać trofea to zbieram
12x (skóra wilka, 4x wilcze pazury, 2x wilcze kły)= 12x skóra wilka 48x wilcze pazury 24x wilcze kły
uch ciężko ;)
Pabloo:
Pabloo wraz z bibliotekarzem przyglądali się walce Amonef'a z wilkiem i powiedział do bibliotekarza:
-Musze przyznać że Pan Tkoron to świetny wojownik zabił aż 9 wilków ,a i jeszcze jedno daleko jeszcze?
Gunses:
//Daleko.
//Wilk został zmaltretowany na śmierć przez Amonefa.
//Zbierajcie trofea.
Tkoron:
Po zebraniu trofeów grupka zebrała się, przygotowawszy naprędce obóz by przeczekać noc.
Oczywiście nocna wędrówka by odpowiadała Tkoronowi, ale że w drużynie byli też ludzie postój trzeba było zrobić.
Tkoron usiadł przy ognisku z resztą towarzyszy
-Na razie mamy spokój, może teraz dokończymy naszą rozmowę?
//Dopisz co zebraliśmy, i kto ile bierze.
Amonef:
-No więc jak mówiłem zanim nam te wilki nie przerwały ja jestem przekonany, że aby osądzać kogoś trzeba wpierw coś o nim wiedzieć. Czy spotkałeś już ludzi tego pokroju Tkoronie jestem pewien, ale sądząc po tym co tu pokazałeś przed chwilą mam przeczucie, iż nie mówili Tobie tego w twarz co jest jeszcze bardziej irytujące. Kamracie Pabloo czy ty chcesz spłoszyć szanownego pana bibliotekarza czy raczej zniechęcić do swej osoby? Może za walkę by się pan wziął kolego bo ostrze masz. Amonef przypatrywał się to raz krwawemu wampirowi a raz rozleniwionemu Pabloowi, który z zachwytem patrzył na walkę pozostałych i zadawał irytujące pytania naszemu informatorowi. Przy okazji zapytał go:
-Szanowny panie, czy nie orientuje się pan ile takich watah można spotkać na tym szlaku?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej