Oo nie. Przeczytałem moje krótkie opowiadanie z 2007 roku. Błąd na błędzie, zero interpunkcji. Jednym słowem wstyd.
Poczytałem ten Twój dziennik i muszę przyznać, że szału nie ma. Mimo, że kilka ocen było bardzo pozytywnych, ale wiadomo ADMIN dodał, więc jest dobre.
Ale nie o tym chciałem. Bo co do opowiadań, to wystarczy poczytać nasze wyprawy. Kurde, jakby ktoś to kiedyś spisał to byłoby fantasy nie gorsze od Wiedźmina czy LotRa. Przecież niektóre historie są naprawdę epickie. Ja mogę przyznać, że dzięki Marantowi nauczyłem się pisać w stylu, który uważam za ładny. Oczywiście forum też coś daje, ale jednak to wyprawy i tamtejsze posty uczą człowieka prawdziwego pisarstwa.