oficjalny Polski serwis gier z serii Gothic
Nad Valfden zapanowała Veris, roku 2 IV Ery. Rośliny i zwierzęta budzą się do życia po hemisowych mrozach. Jest ciepło i słonecznie.
0 użytkowników i 8 Gości przegląda ten wątek.
Ja nie wiem Sado czy ty tak pisałeś na początku.
Rozdział 1 PorwanieXardas był chłopcem który uwielbiał magię i dobrze się uczył. Lecz pewnego dnia usłyszano krzyk, wołanie o pomoc lecz dziecko zniknęło. Rodzice tęsknili za nim, lecz praktycznie z tego powodu, że nie mogli się na nim wyżywać. Demon leciał spokojnie lecz dość nisko, niełatwo jest ostrożnie trzymać czternastoletniego chłopca w szponach. O nie, znów wieża tego zapchlonego Nekromanty-pomyślał. Demony zazwyczaj nie lubiły swich panów, lecz wiernie im służyli.- Dziękuje, że go przyprowadziłeś - powiedział Nekromanta.Demon wydał z siebie dziwny głos.- Ach, tak możesz sobie polatać.Pół godziny poźniej chłopiec ocknął się i wymruczał:- Gdzie ja jestem? Przed Xardasem stał starszy męszczyzna z czerwonymi ślepiami, zadartym nosem i groźną miną- Nic ci nie grozi - odpowiedział męski, chropowaty oraz zimny głos- Kim pan jest? Xardasa uczono że ma się zwracać grzecznie do osób starszych.- Wiesz kto to jest Beliar?- Oczywiście, że wiem.- To dobrze. Męszczyzna się uśmichnął.- Zadałem panu pytanię.- Jestem Nekromantą - odpowiedział głosXardasowi opadła szczęka. Wiedział kto to Nekromanta, był to samotny Mag studiujący magię Beliara. Wziął gróbą, brązową oraz bardzo brzydką książkę pod tytułem "Przywołania Golemów" i rzucił w przeciwnika. Przez chwilę chłopiec myślał, że trafił w krtań, lecz wróg złapał wielki tom.- Nie rób tego nigdy więcej!- T-t-aak mó-jj p-p-anie - powiedział z przerażeniem.- Przystąpimy do pierwszej lekcji.Minęło kilka miesięcy, gdy Xardas nauczył się pierwszego Kręgu magii.- ÂŚwietnie, oby tak dalej, a wyrośnierz na Maga - powiedział Nekromanta Zaber- Tak sobie pomyślałem, kilka lat temu rodzice pobili mnie tak bardzo że leżałem na podłodze przez kilka godzin na podłodze, lecz potem wszystko się ustabilizowało. Nigdy tego nie zapomnę - dziecko zacisnęło pięść i walnęło o stół alchemiczny.W domu rodziców Xardasa było cicho, lecz...- Co to było?Ojciec odwrócił się i zobaczył ogień pędzoncy ku niemu.- Nie, nie, aarrgch!Matka szybko podbiegła.- Co się sta...Lecz nie dokończyła zdania, cały dom stał w ogniu.W wieży Zabera słychać było śmiech.- Hehehe, dobra robota chłopcze!- Wiem, Mistrzu naucz mnie następnego Kręgu.- Dobrze, naucze cię.Minęło sześć miesięcy, Xardas umiał drugi Krąg Magii.- ÂŚwietnie się uczysz.- Dziękuje.W nocy młody Nekromanta ukradł zwój z czarem "Tchnienie ÂŚmierci" oraz księge "Używanie Potężnych Czarów" i studiował przez całą noc.Następnego dnia obudził się cały zalany potem i zmęczony, wstał z łóżka i poszedł do swego Mistrza.- Dzień dobry, Panie.- Uua, dzień dobry.- Mistrzu, chciałbym ci coś wytłumaczyć, choćmy na górę.- Dobrze.Weszli na sam szczyt wieży i stanęli na balkonie budynku.- Wiem, że nie powinienem tego robić Panie, ale...Xardas pchnął swego Mistrza, a ten tylko zdążył wykrzyczeć:SANCTUS FATANG BELIARMłody Nekromanta wiedział, że to się stało, Pan przyzwał demony, lecz Xardas się przygotował.Był w normalnej sytuacji, trzy małe Demony bardzo blisko siebie, tak jak myślał, nie czuł lęku, ani trochę.- A, macie - krzyknął, rzucając czar "Tchnienie ÂŚmierci"Istoty spłonęły natychmiastowo pozostawiając po sobie tylko pył.
Można powiedzieć że TG czyni cuda. <papież>
O baj de łej. Adaś jaką nagordę wziąłeś po konkursie urodzinowym TG?