oficjalny Polski serwis gier z serii Gothic
Nad Valfden zapanowała Veris, roku 2 IV Ery. Rośliny i zwierzęta budzą się do życia po hemisowych mrozach. Jest ciepło i słonecznie.
0 użytkowników i 33 Gości przegląda ten wątek.
Człowiek wyjął miecz, który wcześniej tak dokładnie polerował, wycelował go w swój brzuch, spojrzał w górę po jego policzkach spłynęły łzy, aby dodać sobie odwagi krzyknął z całej siły, po czym wbił miecz najgłębiej jak potrafił. Upadł z bólu na kolana, wiedział, że to jeszcze nie koniec, że musi to dokończyć złapał miecz, ostatkami sił i wyjął go z rany. W tym momencie krew prysnęła, jak piwo z dziurawej beczki, była dosłownie wszędzie, sam człowiek zaczął się nią krztusić. Czuł, że robi mu się coraz bardziej zimno obraz robił się coraz bardziej zamazany, Pienik upadł na podłogę leżąc, na krzyż wymamrotał jeszcze parę słów: To to to .. (kaszlnięcie) koniec... Po czym wydał z siebie ostatni oddech