Przykład ekstremalny, to powinien umieć człowiek i po humanie w LO. Takich rzeczy się w domu uczy.
Humany narzekają, że jest matma, mat-fizy, że polski. Tak samo potrzebna jest interpretacja sonetów krymskich jak trygonometria kąta ostrego.
Jak chcesz nauczyć się czegoś, co Ci się w życiu przyda, idź do zawodówki po zawód. A nie płacz, że niczego nie uczą.