Po długim paleniu taki człowiek ma dziury w bani i nic mu się nie chce.
Ta, widać to szczególnie na tych jarających często i gęsto. Mam kilku takich kumpli i miałem wrażenie, że mogę im trzasnąć sztukę na pysk, a oni dopiero po kilku minutach zrozumieją, co się stało. Takie problemy z koncentracją są, że hej.
Za byle lolka można wpaść do gówna po same uszy i mieć wyrok w zawiasach
Ano prawda, za piwko w parku to najwyżej mandacik (najlepiej ponoć utargować za próbę picia, wtedy 20zł). Ale mając chociaż trochę jakiegokolwiek narkotyku jest już z lekka przejebane.
często zdarza się palenie w autobusie w drodze do szkoły. Czuć wtedy na cały autobus woń maryśki, co akurat jest przyjemne, bo zapach ma bardzo fajny.
Oni są "ynteligentni" czy czemu tak palą?