Gildia była zajebista. Póki się nie zjebała;/
A co do śmierci. To panie Julianie, wiedz, że niejaki Gordian był swego czasu jednym z największych magów na wyspie;] Zachorował jednak biedak, na dziwną chorobę, która pochłonęła go zupełnie tak, że duszę swą oddał bogom.
Po nim jednak zjawił się nowy Elltharias, który siać będzie sprawiedliwość wśród całego bezprawia wyspy, jak również oczyszczać jej drogi z plugawych sług Rashera.