Ja w Djablo nie grałem i żyję. Ogólnie nie przepadam (oprócz NWN 1 i Spellforce 1 <3 ) za rpg, gdzie patrzy się z góry. Wychowałem się na Gothicu jeśli chodzi o rpg. Dosłownie. I po prostu wolę patrzeć zza pleców i samemu machać bronią. Nie przewertowałem setek tytułów. Nie mam tak szybkiego neta, by zasysać wszystko i sprawdzać co jest fajne a co nie. A nawet jak dorwę się do jakiegoś tytułu, to zazwyczaj jest tak, że szybko mnie zniechęca i bardziej wolę przejść po raz 4 gothica czy spellforce niż grać w jakieś tam cudeńko, na widok których płaczą dwudziestolatkowie. Prosty przykład. Morowind. Klasyk Elder Scrolla. Połaziłem tylko po pierwszej wiosce i tyle. Gra mnie dosłownie odpychała momentami.