oficjalny Polski serwis gier z serii Gothic
Nad Valfden zapanowała Veris, roku 2 IV Ery. Rośliny i zwierzęta budzą się do życia po hemisowych mrozach. Jest ciepło i słonecznie.
0 użytkowników i 17 Gości przegląda ten wątek.
<papież> Bozia w niebie wam chujki poucina grzesznicy.
to ty sie chcesz przytulać z wszystkimi...
A co on nagrywa?
niech ci jasiek powie, ja tam nie wiem
śniło ci sie
Skończyłem uczyć się na Urządzenia Techniki Komputerowej o Pamięciach masowych. Ja się grzecznie pytam. Co ci jajogłowi brali, czym popijali i gdzie to można kupić. Wie ktoś?
Ja nie mam tego już od 2 lat. A co zabawniejsze jakieś 40% egzaminu po technikum jest właśnie z tego. Groteska.
Argh, tyle złości, jadu, podgryzania i nerwów, że aż mnie wybudziło z tej trwałej forumowej śpiączki. Znacie to uczucie? To, kiedy poziom bullshitu jaki ktoś próbuje wlać do rozmowy osiąga tak wysoki poziom, że nagle zaczyna powoli wymykać się spod kontroli wylewając się na wszystkich w koło. I ktoś wtedy zabiera zdanie. Jedni forumowicze szukają wtedy schronienia odcinając się całą mocą swoich umysłów i kończyn od prowadzonej dyskusji; niczym autystyczne dzieci zamykają się w świecie przyjaciela Gorna, fal śmierci i sposobów na ścierwojady. Inni z ciekawością, ale i przerażeniem obserwują poczynania tych werbalnych gladiatorów zastanawiając się nad proporcjami z jakich składają się ich specjalne posiłki przygotowywane w specjalnych placówkach dla specjalnych ludzi. (khem, może troche podkoloryzuję <aniołek>) Tymi specjalnymi ludźmi są powyżsi. I tu pozwolę wtrącić sobie małą dygresje. Oglądałem dziś fascynujący odcinek "Pogromców Mitów" w którym sprawdzano czy mit o kupie, która wrzucona w wentylator tworzy małą apokalipsę jest prawdziwy. Przez godzinę obserwowałem inteligentnych, spontanicznych i pomysłowych ludzi, którzy prześcigali się w pomysłach jak wrzucić ekskrementy w wentylator by zrobiły jak największy burdel. Przygotowywano specjalne mieszanki, oraz rzucano na scenę coraz większe wentylatory tylko by zobaczyć efekt całego ambarasu ku uciesze wszystkich zgromadzonych i obserwatorów.I w ten właśnie sposób widzę powyższych ludzi. Jako wesołków, którzy wręcz lubują w obrzucaniu się szlamem wszelakim. Energicznie przecierając pozostałości fekalii z zębów i rzucających się w wir kolejnej walki. Widziałem ich broniących nie jednej sprawy, szalonej z punktu widzenia nieobeznanego z forum, normalnej z punktu widzenia ich. I z tą mieszanką ludzi nieustępliwych zdarzyło się potyczkować Ainurowi - człowiekowi, który za pisanie(!) postów na forum dyskusyjnym(!) oczekuje tantiemów. Człowiekowi, który sam sobie próbuje wystawić pomnik, zaznaczyć swoją wyższość (bo nie oszukujmy się, o awans społeczny tu chodzi) w sposób tak niegodny - awanturując się. Od kiedy pamiętam prestiż na forum nie zdobywało się kolorem nicku a słowami. Nie widzę tu stada ludzi chcących poprzeć jego zdanie, nie widzę artykułów, notek, felietonów podpisanych nickiem Ainur, widze tylko człowieka sfrustrowanego tym, że ta wyimaginowana srebrna zbroja w którą się sam przyodział tak łatwo pęka pod naporem sensownych argumentów. Pompatyczne słowa i nadmierne stosowanie niezbyt zręcznie wyprowadzonych argumentum ad personam i argumentum ad ignorantiam niczego nie zmieni, więc Ty mi tu nie pierdol o odchodzeniu w glorii i chwale.A teraz trochę konkretniej: ludzie - to jest forum, nie gra. PS. Trochę zaśniedziałem jeżeli chodzi o słowo pisane trybem forumowym.
Niczym rycerz w filmie "Monty Python i ÂŚwięty Graal" kląskając połówkami kokosa przybyłem tutaj na rumaku swojej woli celem zapytania się Ciebie drogi Ainurze, a widzę, że masz wysokie aspiracje i czytałeś Tolkiena, ewentualnie Wikipedię i widzisz siebie jako coś tam gdzieś tam, ale ponad...Zatem pada pytanie, gdzie i kiedy powstał ten tragiczny błąd w twoim bycie, bo też zauważyłem, że posiłkujesz się takimi stwierdzeniami rzucając inwektywy w kierunku innych, że porąbałeś nieco zdrowy rozsądek z roszczeniami pod kontem administracji.ÂŻeby umilić Ci czytanie przełączę się w tryb nieco starszej mowy.Tedy zechciej mi waćpanie powiedzieć, kiedyś się z rzycią swą na rozumy pomienił, takoż żądania wysnuwając niebotyczne. Jakże to tak, w twym młodym umyśle, plew od ziarna nieoddzielon został i wartości takie jak wierność, czystość, honor i ojczyznę popierdoliłeś z aktywnością na forum?Bo przepraszam bardzo, równie dobrze mógłbym się spieprzyć Isentorowi na chałupę z żądaniem wypięcia dupy (a broń boże, żeby zapomniał o wazelinie), za to, że lata dwa z okładem temu, jak nie trzy, piastowałem stanowisko moda, że użerałem się z wszelakiej maści forumową bracią i starałem się łapać za pysk tych i owych.Kto normalny wysnuwa jakiekolwiek prośby, lamenty częstochowskie i innego rodzaju gorzkie żale o podobnej treści? Ja się pytam, kto? Bo to dla mnie śmiechu warta sprawa jest, żeby szczekać jak ten pies przy budzie bez cienia powodu tylko dlatego, że się poświęciło czas na forum. A co to, sekta? Może umowa zlecenie? Ja zawsze wiedziałem, że Isentor współpracuje z włoskimi obozami pracy, ale żeby aż tak. ÂŻebyś Ty Isentorze, temu oto użytkownikowi nie ofiarował kolorka na nicku? ÂŻebyś nie dał mu przywilejów i własnego, wyczarterowanego Tupolewa, którym to notabene mógłby się rozjebać w pobliskim lesie?Wstyd, hańba i ból moszny ;/
Słodki Jezu...