Cycu, Baca dzisiaj w szkole się wyjątkowo podejrzanie zachował. Podszedłem z pytaniem czy słyszał, że u Cyca biba w piątek, a ten, że owszem słyszał ale nie idzie. A po chwili jakby skonstatował jakiś fakt i zamyślił się, ja spytałem o co biega, a ten: "a nic nic, to ja mam takiego pomysła...". Konwersacji dalej nie ciągnąłem ale wydało mi się to bardzo podejrzane!
btw: masz wolny dom czy z mamą i tatą pijemy? :> i bratem Bartkiem?
