oficjalny Polski serwis gier z serii Gothic
Nad Valfden zapanowała Veris, roku 2 IV Ery. Rośliny i zwierzęta budzą się do życia po hemisowych mrozach. Jest ciepło i słonecznie.
0 użytkowników i 6 Gości przegląda ten wątek.
Niziołek Włóczykij - Dzięki niebywałej kondycji potrafisz pokonywać długie dystanse nie męcząc się. Twoje niezbyt imponujące ciało jest strasznie wytrzymałe i nie straszne Ci są również długie, kilkudniowe podróże. Potrafisz obyć się bez jedzenia dłużej niż inne rasy, nie tracą przy tym sprawności i jasności umysłu. Urodzony handlarz - Dźwięk przesypującego się złota jest muzyką dla Twoich uszu a jednym z największych hobby jest powiększanie majątku. Sama natura obdarzyła Cię smykałką do interesów toteż potrafisz prowadzić negocjację i targować się o wiele lepiej niż inni. Dzięki czemu niezrównany z Ciebie handlarz. Towary u kupców są o 15% tańsze. Zaś towary sprzedawane przez Ciebie o 15% droższe. Potencjał magiczny - Twoja dusza jest wrażliwa na energie magiczną. Niziołek - Dzięki niskiemu wzrostowi potrafisz pokonywać wąskie korytarze i szczeliny. Trudniej również trafić w Ciebie z broni dystansowej. -10% do precyzji broni dystansowej przeciwnika.
Niziołki to rasa karłowatych, krępych istot. Są rasą bardzo inteligentną, mającą zamiłowanie do nauki. Niziołki to przyjemne stworzenia, które rzadko kiedy przejawiają nienawiść. Posługa się głównie Magią i to ja studiują przez większość czasu.
Do Gildii mogą iść rasy posiadające potencjał magiczny. Co jest oczywiste. Niziołek taki ma?
Co w takim razie robisz w Gildii, nie posiadając takiego perka?
Dla mnie to jest bardzo dziwne, bowiem każda rasa powinna móc umieć czarować. Oczywiście, jedna lepiej, a inna gorzej.
A ostatnio też o tym rozmawiałem z kimś i się dowiedziałem, że takim właśnie orkiem sobie nie poczaruje.
Znam ten opis. Po prostu idąc tokiem rozumowania, że potencjał magiczny jest wymagany, średnio Cię to urządza :>
No ale w sumie ciekawe jak to jest z innymi rasami :/
ÂŚrednio urządzałoby to mnie, gdyby Gordian, a później Dev, czepialiby się takich szczegółów. A że Draconi mogą używać magii, to widocznie nie przeszkadza fakt innej nazwy umiejętności niemalże (nie licząc nadpobudliwości i wzmocnienia zaklęć) analogicznej.
Z tym, że dla mnie Zeleris w ludzkiej formie był bardziej klimatyczny
Oj tam, oj tam. Wtedy chciałeś go przelecieć i tyle. A teraz się boisz.
Szczerze mówiąc, to nie przypominam sobie żadnych orczych wątków w marancie... Jak gram w to kilka lat, to przypominam sobie może dwóch graczy, który orkami byli. Nieczęsto to wybierana rasa.
A swoją drogą. Stał się ktoś Draconem po moim odejściu?
Czarni zawsze byli. Grisek i Bela. Później Meg chciał się stać. Zresztą sam miałem na to po części monopol, bo dysponowałem chyba jedną albo jedną z dwóch czasowych mikstur przemian, które można była zmienić na trwałe. Ale w czerwonych się nie przemieniajcie :p Chcę zostać tym jedynym ;]