Edziu gra magiem w SpellForce wydaj się fajna na początku, ale ta gra ma niemiecki absurdalny balans. Także wojownikiem gra się o wiele łatwiej, bo można go używać jako wypasionego przywódcę.
O.o Lodowa fala, lodowa tarcza i jesteś niezwyciężony. No rozumiem że można identyczny efekt uzyskać wbijając się w najcięższej zbroi z najcięższym mieczem. Po prostu jest mniej klikania. I nie trzeba rozmyślać czy Ci many starczy na tych dziesięciu wrogów.
Jest coś takie upadłego jak magia umysłu, ale nigdy nie próbowałem. Trochę bawiłem się magią śmierci. Fajny efekt jak masz aurę kradzieży życia. A mając białą magię na wysokim poziomie, zużywając mało many, możemy odnowić sobie całe życie w chwilkę. Do tego dochodzą zamrożeni wrogowie...
I żeby nie było. Zawsze grałem na najwyższym poziomie. Jest więcej wrogów, więc więcej expa

No i!
ÂŻal, istotnie, mi będzie pozostawić...
Wszystko co sam w przypływie nadmiaru powołałeś