Tereny Valfden > Dział Wypraw
Odp: II wyprawa na wyspę Goofy'ego
Canis:
- Zamknij się, zakłócasz dojrzewanie homunkulusów.
powiedziałem gdy wszedłeś przypadkiem do odpowiedniego pomieszczenia.
- wygląd ma po tobie, tez takie blade i chu...
Gunses:
- Najwidoczniej nasza mieszanka to składniki mało współgrające ze sobą - rzekłem patrząc na wyimaginowane coś w dłoniach, po czym rozłożyłem dłonie i szybko odprowadziłem wzrokiem wyimaginowane coś na podłogę. Spojrzałem potem na srebrne płytki.
- Ah... Bawisz się w artystę?
Canis:
- tak jak nasza współpraca, też za dobrze nie gra. widzisz te pięć surrealistycznych dzieł? później zostaną docenione... trzeba jeszcze poczekać, albo 5 dni albo przyspieszyć dojrzewanie substancji...
Gunses:
- Umiesz i możesz ten proces przyspieszyć? Jeśli tak, to byłbym wdzieczny gdybyś to uczynił.
Canis:
syknąłem w kierunku, z którego przyszedł Gunses, po kilku chwilach przyszedł szaman. Wydawałem mu niewerbalnie polecenia, a ten je wypełniał. wyczyścił z niepotrzebnych rzeczy ołtarz na końcu sali, przed ołtarzem na stole umieścił te pięć przedmiotów, po czym podłożył klęcznik przed to wszystko. podszedłem do srołu i wyjąłem z kieszeni przedmiot odebrany Victorowi, z jego sarkofagu. rozwinąłem szarawe skrawki amteriału i ostrożnie włożyłem niewielki Kamienny sztylet Karras w otwór w stole.
- Nie wiem jak oni używali nie znając magii, ale ewidentnie miało to do czegoś służyć... zauważyłem to w zapiskach i sam otwór zauważyłem przy poprzednich okazjach... jeśli będziesz chciał, to będziesz mógł później zbadać sprawę... Możesz wyjść na powierzchnie teraz? nie chce by ktoś słyszał jak śpiewam.
Ponownie syknąłem i szybko przyczłapał się jeszcze nie w pełni zregenerowany Victor trzymając kielich z krwią w dłoniach.
- Odprowadzi ciebie, byś się aby nie zgubił...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej