Tereny Valfden > Dział Wypraw
Odp: II wyprawa na wyspę Goofy'ego
Gunses:
Odszedłem. Wychodząc cały czas kontemplowałem słowa diabła "Me przeznaczenie w mych rękach. Mym przeznaczeniem jest ma krew. Moim dziedzictwem jest ma krew!" podążyłem w formie nietoperza do kamiennego kręgu po środku wyspy [patrząc na starą mapę, bo nowej nie zapodałeś, a Dende rozpierniczył kawałek z wyspy]
Canis:
[Bo póki co nikt nowej mapy nie stworzył {fabularnie}, ale to niedługo.] w głowie usłyszałeś ten sam głos co we wieży. "I ty możesz zostać naznaczonym... twoje przeznaczenie leży w twoich rękach... jedynie dojrzałe decyzje, uwarunkują przyszłość..." doleciałeś do wieży.
Gunses:
--- Cytat: Canis w 10 Wrzesień 2009, 22:45:43 ---[Bo póki co nikt nowej mapy nie stworzył {fabularnie}, ale to niedługo.] w głowie usłyszałeś ten sam głos co we wieży. "I ty możesz zostać naznaczonym... twoje przeznaczenie leży w twoich rękach... jedynie dojrzałe decyzje, uwarunkują przyszłość..." doleciałeś do wieży.
--- Koniec cytatu ---
Ale ja lecę do grobowca, nie do wieży O_O
Canis:
ok to inaczej:
Uderzyłeś w drzewo tak idąc zamyślony, wbiłeś sobie drzazgi w pyszczek i obolały przewróciłeś się na ziemię.
ładnie?
Gunses:
Nie! Bo wątpie czy przy moich wampirzych zdolnościach mógłbym jednak uderzyć w drzewo, ale ty tu jesteś opiekunem. Ale GM jesteśmy obaj :)
Wiedziałem, że drzewo posadził tutaj specjalnie Canis. Wiedział, że będę tu leciał. Dalszą drogę postanowiłem pokonać jako Wampir. Przemieniwszy się w ludzką postać ruszyłem szybkim sprintem w stronę grobowca.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej