Tereny Valfden > Dział Wypraw
Odp: II wyprawa na wyspę Goofy'ego
Gunses:
Gunses zorientował się w czym rzecz. Podszedł bliże,nie chciał jednak by ognik przestraszył się go. Gdy był już blisko powiedział
- Witaj ogniku...
Canis:
- Tak?
odpowiedział ognik zatrzymując się, zauważyłeś, że zabłysł teraz czerwonawo - błękitną barwą...
- Ekhem. Porozmawiamy?
Powiedziałem do bestii z obrzydzeniem.
- Eh... jak zwykle, jak inny i trochę metamorficzny to zaraz myślicie że niedobry i odrazą pałacie, co za degeneruchy z was...
- Ty sobie nie pozwalaj kupo mięcha bo zaraz z ciebie sieczkę zrobię.
- No no, nie fikaj brzdącu bo z ciebie budyń będzie.
- No chodź, no chodź! Fikasz mi tu degeneruchu?
- Hihih, śmieszny jesteś... dobra, czego chcesz?
- A wiesz, mam plany wobec wyspy i pomocy mi trzeba, twojej w ochronie moich "skarbów".
-Ta, słyszałem plotki, twoje serce czy coś. Dobra, ja pomogę idź na górę, na wieże tam jeszcze pogadaj bo nie wiem jak ten degeneruch... podobny do ciebie strasznie, tylko przystojniejszy.
- Sobie nie pozwalaj.
- No już już, nie stresuj się.
Po rozmowie poszedłem do wrót, przeszedłem je, gdy się zbliżyłem zmieniły się w taflę płynnego srebra. Po czym pobiegłem na górę po schodach...
Gunses:
- Tak. Chcę porozmawiać o owej wieży za tobą. Chcę do niej wejść, masz coś przeciwko?
Canis:
- Mam
Powiedział i zaczął dalej popierdalać pomykać w powietrzu...
Gunses:
- Czego więc chcesz, abym mógł przejść przez wrota za tobą?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej