Tereny Valfden > Dział Wypraw
Po topór
Canis:
dopłynęliście do skał. zobaczyłeś że szczyty wystają na około pół metra, do metra od tafli wzburzonej wody, a te szczyty są na tyle małe w obwodzie, ze mógłbyś opiąć je ramionami. bibliotekarz zarzucił sznur żeby łódź nie odpłynęła.
- No to co, chyba trzeba popłynąć... zanurkować...
Hagnar Wildschwein:
//Czyli nie da się dostać do środkowego?
Krasnolud stojąc na łodzi ściągnął co cięższe elementy pancerza i z wielką niechęcią spojrzał w kierunku dna. Połączył sznurem naramienniki i to co udało mu się zdjąć, aby po zanurkowaniu i odnalezieniu przypuszczalnych jam mógł znów założyć je na siebie...
Kto wie co tam mogło się rzeczywiście zalęgnąć. pomyślał i wskoczył do lodowatej wody.
Canis:
dopłynęliście do środkowego, po prostu wejście do jaskini jeśli taka w ogóle jest musi być zalane wodą, bo nie ma go w tym półmetrowym odcinku skały...
napisz nowy post, chyba, ze jeszcze czegoś nie rozumiesz...
Hagnar Wildschwein:
-Nareszcie na suchym!- rzekł krasnolud opuszczając pokład.
-Gotów? Ruszajmy- rzekł do towarzysza podróży i ruszył w głąb jamy.
Canis:
CO TY KUR*A ODPIE*DALASZ?! JAKI LÂĄD?! JESTEÂŚ PRZY DZIEWIĂCIU SZCZYTACH, JEDYNIE NURKOWAĂ MOÂŻESZ POD WODĂ, JAKI KUR*A SUCHY LÂĄD!
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej