Tereny Valfden > Dział Wypraw

Klucz wody - północ

<< < (2/8) > >>

Gunses:
//Przeszedł cię dreszcz. Zaraz potem zacząłeś widzieć obrazy i sytuacje. Widziałeś budowniczych, którzy ciężko pracują przy budowie. Wiedziałeś następnie zakończony budynek. Piękną świątynie, wzniesioną na kolumnach, ku czci Wodnych Panów. Widziałeś i rozumiałeś słowa wyrzeźbione na kamieniach. Słowa przyrzeczenia. Wielkiego przymierza pomiędzy ludźmi a Panią Jeziora. Kolejny obraz był obrazem pożaru i zniszczeń. Kolejny obraz. Widzisz zrujnowaną świątynie. I istotę kobity, o skórze koloru morskiej tafli. Widzisz też mężczyznę. Kobieta znajduje wisior. Widzisz go. Przedstawia słońce, a którym są fale wody. Czujesz aurę bijącą od tego przedmiotu. Kolejny obraz. Kobieta wręcza naszyjnik mężczyźnie. Kolejny obraz. Istoty kochają się, obdarzają się wzajemnym ciepłem, wzajemnym uczuciem, miłością. Kolejny obraz. Dziewczyna krzyczy. Mężczyzna woła, szamota się w sieciach rybackich. Kolejny obraz. Widzisz... Nagle słyszysz plusk wody w jeziorze…

Devristus Morii:
Demon ocknął się i nagle spojrzał w stronę jeziora.
- Elysh Osh Izqihuxuesh Arishesh, Xuanysh Izgroshel - wypowiedział szybko Dev i poczuł, że widzi wszystko jeszcze bardziej ostrzej, odczuwa każdy najmniejszy podmuch wiatru i słyszy machnięcia skrzydłami ptaków. Nie odrywając wzroku od tafli wody, demon wyciągnął przed siebie dłonie i zaczął tworzyć korbacz. Gdy broń była gotowa, Dev wypowiedział:
 -Ashush Huash, Ruushizxu
Powoli podchodził w stronę jeziora.

[Czary: Wyostrzenie Zmysłów i Aura Dusz; Atrybuty: Stworzenie Korbacza]

Gunses:
//Wiatr marszczył wodę, szumiał wśród trzcin. Ciężko było przypatrywać się, ale... Nagle zauważyłeś jak z wody wyłonił się grzebień, a zaraz potem z tafli wyłoniła się głowa Trytona.


http://www.gothic.gram.pl/forum/index.php/topic,15517.msg110925.html#msg110925

Devristus Morii:
- Hmm... Tryton - mruczał Demon, po chwili jednak podniósł głos i rzekł:
- Witaj...yyyy... przybywam z dobrymi zamiarami....eee... nie zamierzam tutaj nikogo zabijać, oczywiście jeśli to nie będzie obrona własna...eee... czy możemy porozmawiać?

Gunses:
//Tryton patrzył na ciebie. Po chwili rzucił się do tyłu, wyskoczył z wody, wygiął ciało i wpadł w odmęty. Woda zamknęła się zanim i tyle go widziałeś. W czasie wyskoku jednak na jego piersi zabłysło coś. W skąpo przedzierających się ostatnich promieniach światła zalśniła jakaś błyskotka. Czekałeś na brzegu kilkanaście minut. Na darmo. Po trytonie nie było ani śladu. Gdy zamierzałeś odejść w twoich uszach zaszumiało, a do umysłu wdarł się impuls. I usłyszałeś głos...
- Kim jesteś i czego tu szukasz?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej