Tereny Valfden > Dział Wypraw
Klucz wody - północ
Gunses:
Dwójka czarodziejów stanęła przed tobą. Zaklęcie wywołane przez maga okazało się małą błyskawicą. Podczas walki zaklęcie nie trafiło się, za to potrąciło jednego z podnoszących się bandytów. Mag zaczął skandować kolejne zaklęcie, tym razem była to Duża Błyskawica
- Ruush Xuash, Upgrysh Izipash... - więcej wymówić nie mógł. Kostur zrobiony ze srebra rozerwał mu gardło. Młoda dziewczyna trzymająca kostur, z niewiadomych przyczyn uratowała ci życie (powiedzmy, bo i tak pewnie byś przeżył)
Devristus Morii:
- Ej maleńka co ty robisz? Zniszczysz sobie tylko swoją gładką , piękną skórę - krzyknał Dev patrząc jak jedne z magów umiera. Teleportował się przed ostatniego maga, który był zdziwiony całym zamieszaniem.
- No co tam maleńki - rzekł Dev - Ty nie jesteś moim przyjacielem więc chyba muszę cię zabić . o ile się nie poddasz?
Gunses:
//Dev... O_O Było dwóch czarodziejów. Mag dostał ostrzem kostura w gardło, myślisz, że jeszcze żyje? Bo mi się wydaje, że zdechł.
- Odejdź stąd Demonie. Nic tutaj cię nie powinno interesować. Odejdź...
Devristus Morii:
- Skąd wiesz? Wy polowi magowie jesteście zawsze tacy pewni - mówił Dev - Szukam nałożnicy a może pewnej dziewczyny zakochanej w Trytonie? Nie chciej walczyć, bo i tak zginiesz...
Gunses:
- Ha! Mylisz niebo, z gwiazdami odbitymi nocą na tafli stawu. Mylisz mnie, z jakimś żółtodziobem. Ale ja nim nie jestem! I ostrzegam! Zbliżysz się do niej, a pożałujesz! To moja siostra!
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej