Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat
Kozlov show!
Isentor:
Komuszku kiedy następny program?
Kozłow:
--- Cytuj ---Komuszku kiedy następny program?
--- Koniec cytatu ---
A co ty Isentorqqq taki napalony na moje KS?
Isentor:
Bo nic w telewizji nie ma. :-\
Isentor:
--- Cytat: Dragosani w 21 Grudzień 2010, 22:36:37 ---Ale przecież Przysposobienie Obronne to fajny był przedmiot. Tylko dlaczego mieli by o tym w Panoramie mówić?
--- Koniec cytatu ---
Co z tą polską kurwa. <facepalm>
Kozłow:
\m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/KOZLOV SHOW\m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/ \m/
Odcinek 8 - Devristus
Kozlov: Guten popołudnien! Aaa! Czy to ukryta opcja niemiecka? Czy to neonazistowska bojówka? Czy to faszystowski prawy i sprawiedliwy wiec? A może wypędzeni z żeńską wersją Eryka? Nie! To kolejny odcinek Kozlov Show! Witam wszystkich zgromadzonych tutaj wiernych w kolejny, jakże piękny i jakże rewelacyjny, lipcowy, deszczowy, pochmurny i pozbawiony sensu dzień w Przenajświętszej Rzeczypospolitej! Szlify, które poczyniliśmy od ostatniego odcinka przywiodą nas do jeszcze lepszej formy naszego programu! Ba - naszego SHOW!
<publiczność krzyczy: "niech żyje przewodniczący Kozlov! Ura!">
Dzisiaj gościmy postać niemałą. Postać niemałą, ale też należącą do najbardziej obmierzłej z obmierzłych elit naszego wspaniałego świata - a mianowicie - do Weteranów Tawerny Gothic. Postać ta zowie się - z łacińska brzmiąco - Devristus. Powitajmy naszego gościa brawami!
Devristus: Aż zatkałem się kanapką
Kozlov: Czy ja wspominałem, że do studia nie można wnosić jedzenia?
Devristus: Nie. W regulaminie jaki otrzymałem przed wejściem tutaj nie było żadnego paragrafu mówiącego o jedzeniu. Ba! Tam nawet paragrafów nie było :/
Kozlov: Jak to powiedział Feliks Dzierżyński: "Dajcie nam człowieka a my już znajdziemy na niego paragraf". Tak czy inaczej - wam żreć nie kazano! Usłuchajcie mojej pokornej prośby i przyczyńcie się tym samym do chwały naszego pana w niebiesiech.
Devristus: No cóż, ale nam żreć także nie zabroniono. Ooo to masz pana?
Kozlov: Ech, tak to jest kiedy rozmawia się ze szlachtą zaściankową... Dosyć p***olenia...
<przerwa w transmisji: Jako program misyjny Kozlov Show jest przeciwny używaniu wulgaryzmów i ewentualne, skrajnie rzadkie przypadki ich użycia ze strony wyłącznie gości programu - zostają w programie ukrywane>
...o bzdurach, przejdźmy do meritum. Jako swoiste novum w moim programie pojawia się dłuższa, bo aż 3-zdaniowa autoprezentacja gościa. Wobec powyższego - Devristusie, zapraszam do degust... prezentacji swojej nieskromnej i bezczelnej osoby.
Devristus: <Wstaje i się prezentuje. Po 30 sekundach siada> Przepraszam, ale dłużej nie mogę siebie prezentować, gdyż moje boskie oblicze nie jest na pokaz. Szczerze Ci powiem, że masz wielkie szczęście, gdyż ja wywiadów nie udzielam. A nie udzielam ze względu na to, że kobiety się nimi zbyt ekscytują i zbyt często trafiają do szpitala:/ Hmm... widzę, że prowadzący jest w szoku, a więc to kolejny dowód że wpływam także na mężczyzn. Tych innych mężczyzn :/
Kozlov: Właśnie dostałem telefon, że rekord Grisona został pobity. W czasie pierwszych 5 minut trwania programu do szpitala trafiło wtedy 13 kobiet z ostrymi wymiocinami i 3 mężczyzn z nie mogącą się skończyć erekcją. W czasie pierwszych 5 minut twojego występu w moim programie do szpitala trafiło 13 księży z opętańczym stanem podniecenia seksualnego i 7 kobiet w stanie depresyjno-samobójczym. Gratulacje, Dev! Cieszę się ponadto, że nie trzymasz się zasad programu. Ale nic to, zdarza się u ludzi z najciemniejszego gminu! Tymczasem - lecimy dalej. Zrezygnowaliśmy z przysięgi, a także rezygnuję z tłumaczenia zasad naszego programu, bo każdy wie już dawno o co chodzi, a jak nie wie to niech sobie zobaczy w poprzednich odcinkach, tudzież w pierwszym. Rezygnacja z przysięgi podyktowana została przyjęciem przez program filozofii houseizmu. A więc - bez przysięgi, bez niczego - zaczynamy o niczym i o nietzsche'ym. Masz coś jeszcze do powiedzenia przed rozpoczynającą się właśnie Twoją ogromną kompromitacją, Devristusie?
Devristus: Powiedz mi, a kto się trzyma zasad w tym czasie, hę? Gdyby tak się każdy trzymał zasad to było by zbyt nudno. Zero ekscytacji i fun'u. I tak po za tym to o jakiej kompromitacji mówisz?
Kozlov: Ciekawy człowiek, próbuje filozofować. A w tym programie nie ma miejsca dla inteligencików, którzy sądzą, że odkryli tajemnicę wszechświata. Czerwony Khmerzy już by Cię dobrze wypatroszyli, oskalpowali i wykastrowali. No ale niestety dzisiaj miejsce musi się znaleźć. Rozpoczynamy nasz ekstrawagancki i nieszablonowy, cudowny, przepiękny, genialny, zajebisty, wyku**wisty, najświetniejszy szoł! Pytanie numer 1.
Jakie jest Twoje zdanie na temat Polaków?
Devristus: Kogo? Aaaa, Polaków! Szczerze nie mam zdania, ale jak masz już mnie męczyć to Ci powiem, że zajebiście utalentowany naród lubiący być wykorzystywany przez innych. Szczególnie mateczkę Rosję i wujaszka o dziwnym nazwisku Niemcy.
Kozlov: Dlaczego Polacy wg Ciebie są "zajebiście utalentowani"? Na jakiej niby podstawie to stwierdzasz?
Devristus: Na takiej, że gdzie inni nie mogą tam Polak może :)
Kozlov: Aha, czyli na żadnej. A czemu jesteś szowinistyczny w stosunku do narodu rosyjskiego i niemieckiego?
Devristus: Od razu szowinistyczne. Nie powiedział by tak. Lepiej brzmi tak: Dlaczego masz uprzedzenia do narodu rosyjskiego i niemieckiego? Szowinistycznie to jakoś tak ordynarnie brzmi w Twoich ustach. I kto w ogóle dał Ci pozycję prowadzącego ten program?
Kozlov: W naszym programie istnieje zasada. Zasada, której przekroczenie oznacza śmierć przez defenestrację po programie. A zasada ta to: NIE ZADAJEMY PYTAĂ PROWADZÂĄCEMU! Poza tym nie odpowiadasz na pytanie, tylko kluczysz wokoło, jesteś więc zwyczajną szowinistyczną świnią, gloryfikującą bez podstaw swój własny naród, a oczerniającym narody rosyjski i niemiecki. Przejdźmy do kolejnego pytania, pytania o numerze zupełnie podobnym jak liczba jąder u mężczyzny (za wyłączeniem mojego gościa), czyli 2.
Jakim człowiekiem był według Ciebie Lech Kaczyński?
Devristus: Nie. Raczej nie potwierdził bym ani zaprzeczył, gdyż bym się zawstydził. Wracając do pytania: Lech Kaczyński był dobry politykiem, a na pewno starał się nim być. Próbował jakoś wynieść ten kraj na wyżyny oraz oddzielić od mateczki Rosji i wujaszka Niemcy. I znowu mamy tutaj motyw mojego szowinizmu.
Kozlov: Szowinizmu się nie ukryje. To wiadome. Czy jak się ktoś stara być dobrym politykiem to świadczy o tym, że jest dobrym politykiem? Kraj wyniósł na wyżyny poprzez ograniczenie jego suwerenności, podpisaniem Traktatu Lizbońskiego i orientowaniem społeczeństwa na Europę, z której przychodzi konsumpcjonizm, głupota i żądza pieniądza?
Devristus: Przepraszam, a czy do końca świata mamy być psem obronnym mateczki Rosji? Coś za coś - takie odwieczne prawo natury. Równowaga musi być.
Kozlov: Równowaga, i pewnie jeszcze restauracja i legitymizm, co? (patrz - Kongres Wiedeński). Lecimy dalsze, bo nas dogania własny początek. Pytanie numer 3.
Jakie jest Twoje szczere zdanie na temat Isentora?
Devristus: Hmm... To musiałbym esej na ten temat napisać. Hmm... Rygorystyczny, dbający o swoje owieczki, ale jak któraś się odwróci od niego to trudno jest odzyskać uznanie pasterza. Czyli można z nim konie kraść, ale jak się z nim zadrze to już jest źle.
Kozlov: A czy nie uważasz, że za bardzo pozwala obmierzłej elicie weteranów na rozpasany i niczym nieograniczony, szerzący się jak dżuma off-top?
Devristus: Nie, gdyż tej elicie należy się jakaś nagroda za pomaganie w rozwoju strony jak i forum. Jeśli mogę dodać to denerwują mnie nowi weterani, którzy dopiero dostali ów awans i myślą, że są elo i to zwłaszcza oni robią niczym nieograniczony off-top.
Kozlov: Także - ku mojemu ubolewaniu należę do elity weterańskiej - i nie dokładam się w moim przekonaniu w żaden sposób do rozwoju "strony jak i forum". Jednakże do off-topu dokładam się dosyć okazyjnie. Może Isentor powinien ograniczyć rozszerzającą się elitę?
Devristus: Hmm... może i powinien, ale czy to moje owieczki?
Kozlov: Nie poczuwam się do roli "owieczki Isentora". A Ty?
Devristus: Też nie ,ale to było sformułowanie metaforyczne.
Kozlov: I zapewne nikt z Weteranów nie odpowiedziałby twierdząco na powyższe pytanie. Dobry jednak z niego dyktator. Niczym Oktawian August. Cóż za komedia republiki! Pytanie numer 4.
Podoba/ło Ci się to, co robi/robił Palikot?
Devristus: A co on robił? Cóż nie oglądam telewizji ani nie słucha radia, gdyż mało przebywam w domu :)
Kozlov: Więc non stop imprezujesz?
Devristus: A co innego można robić? W wakacje zawsze pieniądze biorą się znikąd, a dom staje się hotelem.
Kozlov: Konsumpcyjne, rozpasane w swoim rozpasaniu bananowe dziecię. Nie interesuje Cię los Twojego kraju i to, co się dzieje w polityce Twojego kraju?
Devristus: W jakimś tam stopniu mnie interesuje, gdyż jeśli miałbym iść na wojnę za nasz kraj to bym był tam pierwszy.
Kozlov: Więc w sytuacji pokoju nie istnieje patriotyzm i można mieć na los kraju wyje**ane?
Devristus: Powiem Ci tak: Nie czuje się Polakiem. Mimo, że tu żyję jakoś nie czuję nic co by mnie łączyło z tym krajem oprócz krwi. To nie jest kraj, który mogę nazwać ojczyzną. Za dużo tutaj burdelu, chaosu i zakłopotania. Ojczyzną nie nazwę też kraju, gdzie każdy liczący się polityk ma wyjebane na społeczeństwo, a zajmuje się sprawowaniem władzy tylko dlatego aby napchać sobie kieszenie pieniędzmi.
Kozlov: Brawo. A jednocześnie - mógłbyś ruszyć dupę i to zmienić, a nie narzekać. Jak się nie ma co się podoba, to się robi, żeby się podobało. Słowo "robi" - kluczowe. Jedziemy, pytanie numer 5.
Dlaczego jesteś gejem?
Devristus: A kto powiedział, że jestem?
Kozlov: Istnieje wiele świadectw, źródeł i przekazów na ten temat.
Devristus: Jeszcze z żadnym się nie spotkałem :) Więc mi przykro, ale nie trafiłeś z tym pytaniem.
Kozlov: Cholera jasna, Grison, mówiłem Ci, żebyś się k**a przygotowywał z tymi pytaniami, a nie mi gówno podkładasz!
<Grison: Sorry, szefie!>
Devristus: O to już wiem kto ułożył poprzednie pytanie :) Ach te złamane serce Grisona po jednorazowej przygodzie. Lubię złamane serca, a szczególnie je łamać.
Kozlov: Pytanie numer 6.
ÂŚlub kościelny czy cywilny?
Devristus: Cywilny, gdyż problemów z rozwodem większych nie ma niż w kościelnym. Ach te prawa boskie i kościelne, które znacznie utrudniają życie.
Kozlov: Czyli nie interesują Cię prawa kościelne, a także od razu na początku małżeństwa zakładasz rozwód?
Devristus: Nie tylko rozwód, ale także możliwość intercyzy. Trza wszystko brać pod uwagę, gdyż możesz zakochać się bez wzajemności, a kobieta wychodzi za Ciebie tylko z rozsądku -.-
Kozlov: Ech, gdzie się podział Tristan i Izolda, gdzie Romeo i gdzie Julia, gdzież oni są w dzisiejszych spieniężonych czasach! Pytanie numer 7.
Czy zniszczyłeś kiedyś coś drogiego i jeśli tak, to jak drogiego?
Devristus: Zniszczyłem laptop za 3,5 tysiąca złotych rzygając na niego :)
Kozlov: Przepraszam za moje łzy, ale w takich momentach po prostu kocham swój program! Jezu jakie to piękne. Opowiedz coś więcej o tym.
Devristus: Nie mogę Ci powiedzieć, bo sam to słyszałem z opowieści brata, gdyż moja pamięć się wyłączyła w tamtym momencie, a z tego co pamiętam to: Wracałem z wigilii i poszedłem na wódkę. Potem wypiłem szampana i wino. Następnie uderzyłem ze znajomymi do baru bo pizgało na dworze. Tam wypiłem 2 piwa i nie pamiętam. A to wszystko odbyło się 23 grudnia 2010 roku.
Kozlov: Niech żyją obchody narodzin Chrystusa w Polsce przez gorliwych i świątobliwych katolików. Pytanie numer 8. Zbliżamy się powoli do końca.
ÂŻydzi czy Palestyńczycy?
Devristus: Ani to ani to. Niech się sami wybijają.
Kozlov: Jednak gdybym zapytał ÂŻyda lub Palestyńczyka - Polacy czy Niemcy w Gdańsku i gdyby odpowiedzieliby także: "nie wiem, niech się sami wybijają" - zapewne odnalazłbym w Tobie maksymalne oburzenie na żydostwo i na Palestyńczyków?
Devristus: Nie :> Każdy ma swoje indywidualne zdanie i nie można mu tego odbierać. A po za tym nie wiem czy nie piłbym wtedy browara :D
Kozlov: A gdyby Niemcy napadli na Gdańsk, wywalili stamtąd wszystkich Polaków i zabronili powrotu? Czułbyś oburzenie? I sprzeciw?
Devristus: Najpierw stwierdziłbym: O kurwa! Potem małe oburzenie na rząd, że pozwolił na to! A następnie poszedłbym na imprezę :) Po za tym zawsze mamy Gdynie :)
Kozlov: Parszywy szowinista. Pytanie numer 9.
Czy kiedykolwiek kogoś z rozmysłem obraziłeś?
Devristus: Tak. Wczoraj. To jest zupełnie naturalne :)
Kozlov: Dlaczego naturalne jest według Ciebie obrażanie innych?
Devristus: Bo ludzie się denerwują, wkurwiają i o!
Kozlov: Aha i należy ich za to z rozmysłem obrażać, tak?
Devristus: Albo się ich nienawidzi. A jaki to problem?
Kozlov: Nie uważasz, że można coś rozwiązywać bez inwektyw i na spokojnie - o wiele skuteczniej?
Devristus: Nie zawsze. Po za tym tak na spokojnie jest za nudno. Trza czuć tą adrenalinę i podniecenie. To ryzyko <3
Kozlov: Wiem, pier**olę, też to przecież kocham! ÂŻółw, Devristus:!
Devristus: Ha! Pokrewne dusze <przybija żółwika>
Kozlov: Ostatnie pytanie numer 10, bo się zrobiło za słodko.
Sztachałeś się kiedykolwiek butaprenem?
Devristus: ÂŻeby tylko :) Ale potem jest fajna faza.
Kozlov: A czym jeszcze?
Devristus: To już jest tylko do uszu wtajemniczonych :)
Kozlov: I tak się dowiem! I tak się dowiem!
Devristus: Zobaczymy na ile zdadzą się Twoje umiejętności detektywistyczne :)
Kozlov: Nadszedł wobec tego koniec naszego programu! Gość niestety przestraszył się bijącego ode mnie blasku i uciekł nam ze studia, dlatego też - jak ostatni cham - nie pożegna się z nami. Ale tradycyjnie podsumujemy jego kwitnącą osobowość. ÂŻegnamy Devristusa, szowinistycznego, bananowego, rozpasanego w rozrywkowym życiu, hedonistycznego, niby-obrońcę Polski, ukrywającego się geja - Devristusa! Aha i jeszcze jedna konkluzja: pierwszy raz w historii mojego programu gość uciekł mi bez pożegnania. Potomni zapamiętajcie wobec tego imię Devristusa, jako tego, który jest ostatnim chamem i prostakiem. Niech jego imię i za 1000 lat ludzie wymawiają z obrazą jako inwektywę: „ty devristusie!”. Niech i za 2000 lat księgi opisują obmierzłość i chamstwo, prostactwo i bezczelność, zgnidziałość charakteru i wredność Devristusa! ÂŻegnamy i do następnego odcinka. Aloha rebjata!
<cięcie!>
Grisonkuuu, tu jest tak upierdolony stół, jakąś spermą czy chuj wie czym. Kto tu kurwa odpowiada za to co się w tym studiu dzieje i co pokazujemy kilkudziesięciu osobom na TG?!
<Grison: Yyy szefie jesteśmy jeszcze na wizji...>
Co?! Yyyaa... he... Dobranoc państwu!
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej