Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wyspa Raanaarów
Elrond Ñoldor:
Elf podszedł do jednego z regałów. Zdmuchnął kurz, zakasłał i podniósł jedną z tablic. Popatrzał, popatrzał. W końcu odłożył. Teleportował się po swoje ubrania i miecz. Obrał się w jaskini i kontynuował poszukiwania tablicy z opisami mikstur i tłumaczeniu języka. Szukał już dobrych parę minut. W końcu zaciekawiła go jedna z tablic. Spojrzał weń. Zastanawiał się na co patrzy...
Canis:
Na tej tablicy ujrzałeś starą kaligrafię dracońską która widniała na każdej innej również, ale ujrzałeś również nasza kaligrafię, kaligrafię do mowy wspólnej (która również została zapoczątkowana, jak mowa wspólna przez Raanaarów).
Elrond Ñoldor:
- Dobra to się przyda - powiedział i położył tablice na stole alchemicznym, obok mikstur które chciał również zabrać. Pomyślał chwilę i podszedł do najbliższej półki jaka była przy stole. Wydawało mu się że ktoś, kto tworzy mikstury będzie miała blisko siebie receptory jak je zrobić. Wybrał jedną z większych tablic...
Canis:
Oglądałeś te tablice i i nic z nich nie rozumiałeś, spostrzegłeś jedynie że jest to coś w stylu dzieła literackiego... co prawda nic z niego nie rozumiesz...
Elrond Ñoldor:
"Nie, tego nie szukam" pomyślał i odłożył tabliczkę. Wyciągnął inną z wyższego regału...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej