Tereny Valfden > Dział Wypraw
Mag
Baś-ka:
Rahtar rzekł:
- Może lepiej się zakradnę tam po cichu i zobaczę czy jest sam? Bo nie ma chyba sensu wbiegać do tej chatki jak idioci na pożarcie. Bo kto wie co taki pojebany mag może trzymać w swojej chatce.
Sado:
- Ej, ja mam Deva już gdzieś. Siedzimy tu parę dni, a on się nie rusza. Wracajmy do miasta - powiedział Dracon, po czym wzniósł się w powietrze - do zobaczenia w Efehidon! - dodał i poleciał w stronę miasta.
//Ja se idę z tego zadania
Baś-ka:
Rahtar zrobił to samo, a mianowicie przemienił się w wampira i oddalił się w kierunku miasta.
//No nie ma sensu za bardzo czekać.
Devristus Morii:
//Sorry, ale ja mam ferie i dużo treningów. Więc tak za bardzo też nie mogę odpowiadać. A po za tym kiedy jestem na gg to tak trudno się przypomnieć?
- A idźta w cholere - rzekł Dev i ruszył w stronę domu. Dzięki wyostrzonym zmysłom z daleka spostrzegł 2 strażników pilnujących drzwi.
Sado:
//Dobra, dobra.
Zmęczony Sado wylądował obok Deva.
- Wróciłem do domu, odpocząłem. Możemy kontynuować. Wyczuwam dwie osoby przy drzwiach. Załatwiamy je, czy wkradamy się po cichu do środka?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej