Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat
Mirabilis phaenomenum tempus... [Wiersz]
(1/1)
Canis:
Mirabilis phaenomenum tempus...
Dziwne zjawisko, czas... którego żaden rozum nie jest wstanie ogarnąć.
Nikt nie jest w stanie napisać go wzorem czy ograniczyć przedziałami...
Nikt nie jest w stanie opisać go, nie mówiąc już o manipulacji nim.
Nikt nie jest w stanie określić jak wielki jest czas, jaki jest jego bezkres.
Więc skoro czas jest miarą bez kresu, gdzie nie ma początku i końca,
Czy nie można by zamknąć czasu w przedziale liczb rzeczywistych: (-∞;∞) ?
Czy nie można zakrzywić czasoprzestrzeni, wytworzyć czarnej dziury?
Czy nie można marnować go na kłótnie, wojny, niesnaski międzyludzkie?
Ale przecież nie każdy ma tyle samo czasu, na jego odpowiednie wykorzystanie.
A wszystko dlatego, że nie każdy żyje wiecznie, zresztą póki co... nikt.
A wszystko dlatego, że nie każdy takie cuda potrafi, a czy ktokolwiek tego dokonał?
A wszystko dlatego, że nie każdy ma tyle samo czasu na przyjacielskie jego wykorzystanie
Więc czy jest sens czuć żale do kogoś i toczyć zażarte spory?
Nie, starajmy się w przyjaźni* przeżyć nadchodzące czasy...
Przeszłosci już nikt nie zmieni, a przyszłość jest w naszych rękach.
*w miarę rozsądku.
I to są moje „postanowienie noworoczne” bym stawał się lepszy...
jak i zarazem moje życzenia dla was wszystkich...
stefan666:
To bardziej rozważania nad Czasem i sensem naszego istnienia (Raczej tym jak marnujemy i na co nasz czas) Być może dlatego że jesteś ateistą (Jak ja) jest on dla nas ważniejszy, bo wierzymy tylko w to 1 życie. Co do Opowiadania-wiersza powiem że po przeczytaniu skłonił mnie do przemyślenia. Ważne że nie jest oczywisty i zrozumiały dzięki czemu można nad nim chwile pomyśleć dam 4/5 i to koniec mojej oceny bo nie wiem co można było by jeszcze dodać.
Kozłow:
O czasie rozmyślam długo i namiętnie od dawna - o tym jak niedoświadczalną i jednocześnie najbliższą jest rzeczą. O tym jak zmierzoną jest, a jednocześnie niezmierzoną rzeczą. Nie lubię Canisowego stylu wierszy który sobie jednak on bardzo ceni, gdyż raczej to dla mnie wygląda na swego rodzaju przemowę patetyczną, czy jakieś filozofowanie na skale w obecności innych - raczej słowo - niż pismo. No ale są wiersze i wiersze.
Mimo, że Canisowy styl mi się nie podoba, to rozważania, które zawiera on w wierszach są częstokroć widać - że głęboko przemyślane. Z pewnymi wersami bym dyskutował, ale nie uczynię tego, ponieważ... mój materializm zabija piękno interpretowanych przeze mnie wierszy.
Daję 4/5.
----------------
Stukły 4 jedyneczki : ]
Nawigacja
Idź do wersji pełnej