Zamiast wielkich, potężnych, nieśmiertelnych stworów wolałbym żeby w grze nie chodziło o to aby zabić głównego wroga, ale uratować kogoś (jak np w Two Worlds), czy zmienić coś w świecie gry na lepsze. Nie będę się rozpisywać jak sobie to wyobrażam bo napisał bym fabułę do gry ;-). Zamiast takiego prawdziwego głównego wroga mogłaby istnieć jakaś organizacja, która chciałaby nam przeszkodzić w osiągnięciu celu (można byłoby ją nazwać głównym wrogiem).