Strefa pomocy > Gothic II oraz Noc Kruka

ÂŁucznik/myśliwy - czyli sposób na większą dawke RPG

(1/2) > >>

Dark Shadows:
Chciałbym zagrać w Gothica 2 NK jako łucznik/myśliwy.

Ale mam problem. Czy taka postać ma racje bytu? Z reguły jak gram to albo magia, albo miecz, a łuk to tylko z nudów lub by podciągnąć do mnie jakąś zwierzyne.

No i nie wiem czy to zadziała. Myślałem nad pakowaniem wszystkiego w zręczność (wiadomo), wyrobienie 100% w łuku, a potem w kuszy i jazda. Ale teraz problem:

a) Czy starczy mi bełtów/strzał na całą grę? Bo szczerze w to wątpie, a nie mam zamiaru "latać" na kodach.
b) Czy najlepsze kusze i łuki nie są jednak gorsze niż najlepsze miecze i czary? Nie chce latać z badziewiem całą gre.
c) Jaka gildia była by według was najodpowiedniejsza?
d) Taktyka. To najgorsza sprawa - w końcu zabić za 1 razem będę pewnie mógł dopiero mocno napakowaną postacią, a wcześniej pewnie nie raz wykrwawi mi się postać, gdy przeciwnik do mnie dobiegnie. Jakieś sugestie?

Dzielcie się pomysłami, radami i opiniami.

Może ktoś z was tak grał i ma jakieś doświadczenia. Chętnie wysłucham.

Czaroxxx:
W sumie ja raz chciałem robić wojownika z rapierem, czy tam mistrzem miecz i ostatecznie dużo lepiej wymiatałem z łuku niż za pomocą miecza. Wydaje mi się, że jest to możliwe, żeby grać samym łukiem, jednak być może będziesz mieć problemy z niektórymi większymi bestiami, golemy, trolle i nie wiem jak smoki.

Co do strzał nie powinno być problemów gdyż są prawie wszędzie, tak samo bełty. Każdy bandyta ma przy sobie strzały, w większości sklepów można kupić, a u Bospera co rozdział przybywa tyle "amunicji", że można spokojnie jechać na nim cały rozdział.

No cóż jak już wspominałem to jeśli będziesz pakować w samą zręczność obrażenia są naprawdę duże, i trzeba tu jeszcze zwrócić uwagę na to, że strzelając z łuku nie tracisz many a zanim wróg dobiegnie, nawet mając minimalnie mniejsze obrażenia niż miecz (osobiście wydaje mi się, że bronie strzeleckie mają większe obrażenia) zanim przeciwnik dobiegnie będzie albo martwy albo u kresu wytrzymałości. Oczywiście strzelanie z łuku nie zabiera many więc to jest plus przemawiający za tym, że nie trzeba się o nią martwić jak w przypadku czarów.

Co do gildii, to wydaje mi się, jeśli chciałbym brać łuk to łowcy smoków a jeśli kusza to paladyni.

Na samym początku gry łuk jest mocniejszy sporo od znalezionych i możliwych do udźwignięcia mieczy więc nie powinno być problemów z wykrwawieniem czy śmiercią.

Można powiedzieć, że grałem :P

Gordian Morii:
Powiem ci tak w grze można spotkać miecz chyba "Miecz Mistrzowski" do którego potrzeba nam właśnie zręczności. Poza tym jeżeli chcesz grać łukiem to nie kuszą i na odwrót. ÂŁuk wymaga zręczności a kusza siły. O strzały martwić się nie musisz. Co do gildii najlepiej chyba paladyn ewentualnie mag(tyle że tutaj potrzeba many), łowca smoków to raczej ciężki dwuręczny miecz i kusza. A paladyn to odpowiednio jak dla łucznika. Jeszcze jedno jeżeli będziesz chciał być właśnie łucznikiem to radzę nauczyć się ważyć parę mikstur, szybkości, zręczności i lecznicze. Bo nie raz trzeba będzie uciekać przed elitą albo innym potworkiem:D.

Lucas Paladin:
Z reguły taką postacią można grać, jednakże w NK wymaga to dużych ilości inwestowania w zręczność i trochę siłę, bo jak będzie duże stado potworów, to sam łuk nie wystarcza. Warto też zaopatrzyć się w przynajmniej 30% umiejętności walki bronią jedno-, bądź dwuręczną, gdyż na pewno przyda się to w takich potyczkach. Co do ilości bełtów/strzał. O to akurat nie ma się co martwić, ja jeszcze przez grę nie kupowałem ich dużych ilości, chociaż wiadomo - moja główna broń to miecz, sporadycznie łuk/kusza a najrzadziej magia.

ÂŁuki i kusze wbrew pozorom nie są słabymi broniami. Ja bardziej bym polecał jednak walkę kuszą, gdyż w NK one wymagają siły aby móc nimi strzelać, a do tego jeśli ma się miecz można upiec dwie pieczenie na jednym ogniu.

Gildie. Jeśli chodzi o łuk - najemnicy, a jeśli o kuszę - straż, chociaż jak wiadomo Wilk i tak nas tego uczy za darmo, więc jak dla mnie najodpowiedniejszą gildią jest straż.

Co do taktyki to ona jest strasznie prosta. Próbuj strzelać z możliwe jak największej odległości, z której jesteś w stanie trafić. Jeśli widzisz, że nie zdążysz schować broni zanim potwór do Ciebie dobiegnie, to wal w niego cały czas dopóki nie padnie. A jeśli zdążysz, a wiesz że nie zabijesz go teraz - to wyciągaj miecz i nim kończ dzieła.

Rozpisałem się. To tyle ode mnie :)

kolek:
Mam pytanie - zrobiłem sobie z bezimiennego łucznika i dla obrony własnej uczę się trochę walki bronią jednoręczną. Czy obrażenia krytyczne od Szponu Beliara zależą od siły czy od zręczności?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej