Tereny Valfden > Dział Wypraw
Opętani wieśniacy
Devristus Morii:
Och skończcie już. Jeśli będzie chciała Canisa czy Mantosa to się rzuci na niego, nie? Wyrazi tym samym za, którym przepada? A teraz już cisza i nasłuchiwać, bo tak się drzecie, że nie można nic usłyszeć - rzekł cicho i spokojnie Dev...
Isentor:
Szliśmy jakiś czas przez las wzdłuż rozstawionych pochodni. Na końcu ścieżki znajduje się wejście do jaskini.
- Widać ślady gołych stóp na błocie. Kogoś w butach również. Bądźcie ostrożni.
Canis:
- Elysh Osh Izqihuxuesh Arishesh, Xuanysh Izgroshel! (Wyostrzenie zmysłów) - moje zmysły zostały dzięki użytemu zaklęciu wyostrzone... Po czym powoli wszedłem do jaskini i się rozglądałem na wszystkie strony oświetlając to pochodnią... powoli, ostrrożnie przemieszczając się w głąb jaskini...
Elrond Ñoldor:
Elf wleciał do jaskini zaraz za Canisem. Lewitował bo nie chciał robić hałasu i na coś wpaść. Wyszeptał zaklęcia.
- Elysh Osh Izqihuxuesh Arishesh, Xuanysh Izgroshel
- Elishesh Qihuarash, Ashush Huash... .
Elrond rozglądał się uważnie...
(lewitacja; czary - Wyostrzenie Zmysłów, Wietrzna Aura)
Mantos:
- Osh Isarish Izqiash, Ashush Huash - wyszeptał Mantos, wokół niego pojawiła się Ognista Aura. Trzymał dłoń na rękojeści swojego miecza i powoli posuwał się wgłąb jaskini, uważnie rozglądając się.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej