Autor Wątek: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel  (Przeczytany 52886 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Eregrin

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1008
  • Reputacja: -2
  • Płeć: Mężczyzna
  • ÂŻycie jest jak komputer - do zabawy i do konkretów
Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #240 dnia: 08 Październik 2008, 15:38:17 »
Eregrin  ucieszył się z widoku Domana...

- O, cóż za zbieg okoliczności... Witaj przyjacielu. Myślałem, że Cię zabili! Dobrze, ale dwójka, to trochę za dużo... Lepiej spójrz tam - mówił Eregrin wskazując ręką - Tam jest jeden... O ja, ale walnął tego żołnierza... Chodźmy na niego. Teraz tylko szybko obmyślmy plan. Na początku, Ty go prowokujesz i uciekasz ile sił w nogach. Tym czasem ja podcinam mu nogi. Zapewne się zatrzyma, bądź nawet przewróci. Jak się zatrzyma, zadam kolejny cios, lecz Ty w tedy musisz go pchnąć z całej siły swoim mieczem i jak najgłębiej. W tedy go wykończymy. Rozumiesz?
« Ostatnia zmiana: 08 Październik 2008, 15:40:13 wysłana przez Eregrin »

Offline Baś-ka

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 706
  • Reputacja: -2
  • Płeć: Mężczyzna
  • No justice, no peace, fuck the police!
Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #241 dnia: 08 Październik 2008, 15:38:37 »
Rahtar słysząc króla wyciągnął miecz i schował się za karczmą obserwując walkę. Szukał okazji do zabicia ogra po cichu i dostrzegł taką po chwili. Jeden z ogrów stał za swoimi kamratami i ostrzeliwywał żołnierzy z łuku. Rahtar obiegł domek dookoła po czym niepostrzeżenie przeszedł obok bramy i znalazł się za ogrem (kamuflaż). Rahtar wyciągnął miecz i zabił ogra od tyłu wbijając mu go od tylu w miejsce w którym powinno być serce (skrytobójstwo). Natychmiast po tym Rahtar uciekł za chatkę i poczekał obserwując ogrów którzy zbliżali się uliczką w stronę trupa. W tym samym momencie w którym go znaleźli minęli chatkę i ruszyli poszukiwać zabójcy, Rahtar wskoczył niepostrzeżenie przez okno do domku (kamuflaż) i przeładował kuszę (Valfdeńska kusza 3, Walka kuszą IV) i wycelował w plecy ostatniego ogra idącego za innymi kilka metrów. Rahtar wystrzelił i trafił ogra w kark, a ten padł na ziemię i zdechł. Najszybciej jak mógł Rahtar wybiegł z chatki i wszedł nad bramę gdzie miał dobry widok na pole walki.

Zabite Ogry: 2601
Zabite Guiralony: 1357
Zabite behemoty: 337

//Piszcie tych zabitych.
« Ostatnia zmiana: 08 Październik 2008, 16:40:33 wysłana przez Rahtar »

Forum Tawerny Gothic

Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #241 dnia: 08 Październik 2008, 15:38:37 »

Offline Isentor

  • Wielki Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 32208
  • Reputacja: 27957
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć.
    • Karta postaci

Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #242 dnia: 08 Październik 2008, 15:39:29 »
- Jesteś Canis. Może i zniszczyli nam dracońskie działa. Ale kryształy wytwarzające energie nadal są w dobrym stanie. Mam pewien pomysł, dość szalony ale zbyt wiele wyjść nie mamy. Taki kryształ energii z działa jak wiesz potęgę swoją ma. I ostatnim razem, gdy doprowadziliśmy do wybuchu jednego z nich pewien wulkan zniknął z powierzchni ziemi. A gdyby tak zdetonować i te kryształy?

Canis

  • Gość
Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #243 dnia: 08 Październik 2008, 15:42:35 »
cóż, może się udać, jeżeli dobrze pamiętam, również próbowaliśmy tak pozbyć się meteorytu? Znaczy, próbowaliście wraz z Elrondem i kimś jeszcze. udać się oczywiście może... i poniesie straty wśród wroga, tylko trzeba znaleźć możliwość przeniesienia ładunku zniszczenia go i aby nam się nic nie stało...

Offline Isentor

  • Wielki Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 32208
  • Reputacja: 27957
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć.
    • Karta postaci

Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #244 dnia: 08 Październik 2008, 15:46:12 »
- Każdy z nas miota jednym z trzech kryształów za pomocą telekinezy. A gdy osiągną odpowiednią odległość użyjemy jakiegoś zaklęcia.

Offline Doman

  • Myśliwy
  • ***
  • Wiadomości: 364
  • Reputacja: 0
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #245 dnia: 08 Październik 2008, 15:46:37 »
- No dobra Eregrinie - powiedział lekko znużony Doman.
Po chwili podszedł do samotnego Guiralona. Stwór ten, od razu zaczął gonić Domana, który ruszył do ucieczki. Był już blisko Eregrina, kiedy krzyknął:
- Eregrin! Twoja kolej!

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #246 dnia: 08 Październik 2008, 15:49:39 »
- Tak, Ale jakiego zaklęcia? Z magi lidangol? Ja sam mam braki w nauczaniu i znam dobrze tylko te destrukcyjne zaklęcia.

Offline Mantos

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 2628
  • Reputacja: 294
  • Płeć: Mężczyzna
  • de Freszmejker
    • Karta postaci

Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #247 dnia: 08 Październik 2008, 15:49:50 »
Mantos wyszedł z karczmy, wyszedł na niewielkie wzniesienie i rozglądał się za celem, zobaczył behmonda szarżującego na grupkę żołnierzy. Chwycił swój łuk i wycelował dokładnie w jego przednią łapę (celny strzał) Strzała trawiła w cel. Bestia zaryła w ziemię, elf szybko wystrzeli dwa kolejne pociski które ugodziły wroga w klatkę piersiową. Podniósł się z ziemi ale zakonnik z całej siły napiął cięciwę i trafił go w serce tym samym uśmiercając.

Zabite Ogry: 2601
Zabite Guiralony: 1357
Zabite behemoty: 338

Offline Eregrin

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1008
  • Reputacja: -2
  • Płeć: Mężczyzna
  • ÂŻycie jest jak komputer - do zabawy i do konkretów
Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #248 dnia: 08 Październik 2008, 15:51:37 »
Eregrin wiedział dobrze, co ma robić. Doman po paru sekundach minął Eregrina. Wojownik oddalił się o kilka kroków, po czym z całej siły pchnął miecz w nogi pędzącego za Domanem goryla. Goryl zawył z bólu. Eregrin błyskawicznie wyjął miecz z nogi potwora. Małpa (:P) wyjąc, zaczęła się powoli włóczyć w stronę członka milicji obywatelskiej...
- Doman, dokończ dzieła! - Krzyknął Eregin, uciekając przed potworem.

Zabite Ogry: 2601
Zabite Guiralony: 1357 (jeszcze jeden zaraz dojdzie. ;p)
Zabite behemoty: 338
« Ostatnia zmiana: 08 Październik 2008, 15:53:43 wysłana przez Eregrin »

Offline Doman

  • Myśliwy
  • ***
  • Wiadomości: 364
  • Reputacja: 0
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #249 dnia: 08 Październik 2008, 15:56:44 »
Doman podbiegł do zranionego przez Eregrina Guiralona. Stwór przez chwilę nie wiedział co się dzieje. Zamknął na chwilę oczy, a gdy je otworzył, ujrzał Domana, który robi zamach. Milicjant wykonał potężny cios (Potężny cios), który trafił w lewe żebro stwora, który padł na ziemię martwy.
Ha! Wykończyliśmy go! - krzyknął Doman do Eregrina.

Zabite Ogry: 2601
Zabite Guiralony: 1358
Zabite behemoty: 338
« Ostatnia zmiana: 08 Październik 2008, 15:58:34 wysłana przez Doman »

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #250 dnia: 08 Październik 2008, 15:59:10 »
Drago ruszył na kolejnego czterorękiego goryla. W biegu zmienił się w nietoperza. Mijając potężne łapska słodziutkiej małpki, wylądował na jej ramionach. Wrócił do normalnej postaci i zasypał głowę i gardło bestii ciosami. Guiralon przerażony próbował złapać wampira, lecz pradawny zeskoczył na ziemię, za plecami stwora. Dwoma szybkimi ciosami podciął jego ścięgna w kolanach. Gdy guiralon się przewrócił, wampir wbił ostrza mieczy z dwóch stron w jego kark. Stojąc nad zwłokami wyczuł za sobą ruch. Zmienił się w nietoperza i odleciał kawałek. Ujrzał behemota szarżującego na jego poprzednie miejsce pobytu. Bestia zanim wyhamowała, trzepnęła rogami w ciało guiralona. Wstała na tylne łapy, ukazując swoja całe dziesięć metrów wysokości. Drago nie mógł odpuścić takiemu przeciwnikowi. Wyleciał w górę i zaczął pikować na bestie. Behemot, zdezorientowany rozglądał się wokół. Wampir wylądował na jego potężnym karku i wracając do normalnej postaci, złapał się jedna ręką sierści potwora, a drugą zaczął wbijać Ostrze Valfden w jego kark. Behemot ryknął przeraźliwie i próbował złapać wampira, swymi potężnymi szponami. Lecz nie był w stanie dosięgnąć małego przeciwnika uczepionego jego pleców. Drago zawzięcie szlachtował kark potwora, aż trafił na tętnice szyjną bestii. Krew trysnęła fontanną z rany. Behemot zaczął się szamotać. W szale udało mu się zrzucić wampira. Lecz nie na wiele to się zdało, gdyż rany szyi były zbyt poważne. Bestia zachwiała się i padła ciężko. Drago ledwo co uniknął przygniecenia. Zamoczył palec w krwi bestii i spróbował. Nagle przypomniał sobie że widział poważnie rannego, lub martwego Foltesta, którego zabrał Canis. Zmienił się w nietoperza i poleciał do karczmy. Przybrał normalna postać i widząc wampira mruknął jedynie.
- Wyliże się...

(Przemiana w nietoperza, akrobatyka, specjalizacja: miecz III, Ostrze Velfden III, amatorski miecz jednoręczny)

Zabite Ogry: 2601
Zabite Guiralony: 1359
Zabite behemoty: 339
« Ostatnia zmiana: 08 Październik 2008, 16:04:30 wysłana przez Dragosani »

Offline Eregrin

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1008
  • Reputacja: -2
  • Płeć: Mężczyzna
  • ÂŻycie jest jak komputer - do zabawy i do konkretów
Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #251 dnia: 08 Październik 2008, 16:02:34 »
- Dobrze, Doman. Teraz, proponuję zająć się tymi dwoma ogrami. Nie wydają się być jakieś zbyt silne. Ja się zajmę tym z prawej, a Ty tym z lewej. No to jak, idziemy? Bestie nas nie widzą...

Zabite Ogry: 2601
Zabite Guiralony: 1359
Zabite behemoty: 339
« Ostatnia zmiana: 08 Październik 2008, 16:05:01 wysłana przez Eregrin »

Offline Anv

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4006
  • Reputacja: 4143
  • Płeć: Mężczyzna
  • I am Iron man.
    • Karta postaci

Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #252 dnia: 08 Październik 2008, 16:06:49 »
 Wampir widząc jak król IsentoR ratuje Foltesta, uśmiechnął się lekko. Może i nie był blisko z Foltestem ale utracić kompana, wampira... Nie uśmiechało mu sie to. Gdy juz wszyscy magowie teleportowali się pod działa Anv dalej stał w karczmie, wyjął zza pasa 1l krwi, miał ich jeszcze 3.  Po chwili Anvarunis przykucnął nachylił butelkę tak aby krew wlała się do ust Foltesta.
- No obudź się... - Po czym klepnął go w policzek bardziej dla żartu niż dlatego żeby mu to miało jakoś pomóc

Zabite Ogry: 2601
Zabite Guiralony: 1359
Zabite behemoty: 339

Canis

  • Gość
Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #253 dnia: 08 Październik 2008, 16:09:12 »
Odczekałem chwilę i spojrzałem się na jeden z kryształów. skupiłem się na nim, skoncentrowałem (Atrybut: Koncentracja). po chwili za pomocą telekinezy uniosłem go i nadałem mu sporą prędkość. kryształ zaczął szybować w kierunku oddziałów wroga, wykonywał ruch podobny do paraboli. Gdy tak szybował zebrałem w kosturze, który trzymałem energię magiczną i energia spotęgowała się, ponieważ zostanie uzyta do zaklęcia Zew Beliara z Magii ÂŚmierci.
 Wypowiedziałem zaklęcie:
- Xueshel, Upeshgr Ishash Huash! - Energia przybrała postać Czaszki, wokół której roztaczały się czarne opary. Pocisk błyskawicznie pomknął za kryształem doganiając go. gdy już kryształ zaczął opadać i był dokładnie nad wrogimi jednostkami zaklęcie uderzyło w kryształ rozsadzając go i tworząc ogromną falę uderzeniową z energii z kryształu... która zaczęła pochłaniać wrogie jednostki.

//Isentor, opiszesz mam nadzieję, jakie straty we wrogach powoduje...

Offline Doman

  • Myśliwy
  • ***
  • Wiadomości: 364
  • Reputacja: 0
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #254 dnia: 08 Październik 2008, 16:10:44 »
- Jasne! - krzyknął Doman do Eregrina.
Po małej chwili zaczął biec w kierunku ogra po lewej. Stwór zaczął machać swą bronią. Doman wykonał potężny cios (Potężny cios), jednak ogr zablokował cios milicjanta. Wojownik wziął kolejny zamach, jednak zanim wykonał cios, zobaczył że ogr po prawej do niego biegnie. Cofnął się nieco, po czym krzyknął:
- Eregrin! Bierz go!

Zabite Ogry: 2601
Zabite Guiralony: 1359
Zabite behemoty: 339

Offline Eregrin

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1008
  • Reputacja: -2
  • Płeć: Mężczyzna
  • ÂŻycie jest jak komputer - do zabawy i do konkretów
Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #255 dnia: 08 Październik 2008, 16:19:10 »
Do pitbula sobie tak krzycz. :P

Eregrin podbiegł do ogra z prawej strony. Ogr biegł tuż przed Eregrinem, toteż nie wiedział, że ktoś za nim biegnie. Wojownik dobiegł na odległość pół metra od ogra, z całej siły pchając miecz w jego plecy. Jako, iż w biegu Eregrin nie mógł go zbyt walnąć, zadał mu średnie obrażenia. Ogr ryknął, po czym ślepo uderzył z całej siły maczugą za siebie. Jako, iż nie widział wojownika, walnął w ziemie. Eregrin lekko podbiegł i zadał mu pchnięcie w nogę. Ogr stracił równowagę i przewrócił się na ziemię. Ostatnim ciosem lekko trafił Eregrina w rękę. Wojownik jednak nie poczuł zbyt wiele, gdyż osłaniała go zbroja, miał umiejętność wytrzymałości na ból i hard ciała. Milicjant przebił brzuch ogra mieczem, uśmiercając bestie. Zobaczył Domana, który właśnie zaczął walczyć z drugim ogrem. Nie tracąc czasu, pobiegł na pomoc przyjacielowi.

Zabite Ogry: 2602
Zabite Guiralony: 1359
Zabite behemoty: 339
« Ostatnia zmiana: 08 Październik 2008, 16:22:44 wysłana przez Eregrin »

Offline Baś-ka

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 706
  • Reputacja: -2
  • Płeć: Mężczyzna
  • No justice, no peace, fuck the police!
Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #256 dnia: 08 Październik 2008, 16:22:18 »
Rahtar wszedł na bramę po czym zobaczył wielką dziesięciometrową masę cielska pędzącą na bramę i ścigającą grupę żołnierzy. Rahtar prawie machinalnie przeładował kuszę (Walka kuszą IV, Valfdeńska kusza 3) i wycelował w behemota celując w głowę. Jednak bełt mimo że trafił w głowę i wbił mu się głęboko nie zadał mu prawie żadnych ran, tylko jeszcze bardziej go rozwścieczył. Behemot dorwał w końcu grupę żołnierzy i ich rozgniótł jednak prędkość z jaką biegł nie pozowliła mu wyhamować i Rahtar usłyszał okropny łoskot i poczuł że spada, spada pośród walącego się muru drewnianego. Wszędzie wokół latały deski i drzazgi. Rahtar jednak nie upadł na plecy (szczęście) tylko wyleciał w powietrze na jakieś 3 metry i spadł z wielkim łoskotem na ziemię.Cały obolały powoli dochodząc do siebie otworzył oczy. Zdał sobie sprawę że w miejscu gdzie jeszcze przed chwilą stała brama, stoi masa gruzów z bramy a pod nimi leży ogromne cielsko behemota. Rahtar wciąż leżąc podpierając się na łokciach zobaczył ze zgrozą ze behemot podniósł się i zaczął się rozglądać oszołomiony. Całe jego cielsko było poranione i miał setki drzazg powbijanych w róznych miejscach ciała w tym w oku. Rahtar dostrzegł w tym szansę i  przeładował kuszę, kucając i wystrzelił. Ziemia zadrżała bo behemot dostał w drugie oko i stracił wzork więc teraz ryczał z bólu wymachując wszędzie swoimi łapami. Zgniótł kilku łuczników na palisadzie i teraz Rahtar zauważył że jego nozdrza się poruszają, widocznie wyczuwał przeciwników węchem. Rahtar zrozpaczony odbiegł na kilkanaście metrów i załadował kuszę naciągając cięciwę przez 10 sekund (Potężny strzał) i ryknął z całą siłą:
- Tutaj gnido!! - na co behemot odwrócił się nasłuchując skąd się wziął ten krzyk przebijający się przez zgiełk bitewny. Rahtar wycelował tym razem dobrze celując w jego lekko otwarte zdumione usta i wystrzelił z dużą siłą bełt. Bełt posłany z mistrzowską celnością trafił tam gdzie miał trafić wpadł mu przez usta i wbił się w podniebienie o czym najlepiej świadczył jego ryk,jednak gdy behemot zaczął ryczeć bełt wbił mu się jeszcze bardziej w podniebienie. Rahtar miał czas. Ponownie naładował kuszę naciągając cięciwę przez 10 sekund, chociaż tym razem nieco się zmęczył. Bełt poleciał znowu w kierunku głowy i tym razem trafił nos który przebił i z którego buchnęła krew zalewając wszystko wokoło. Behemot padł na ziemię łapiąc się za nos i w tej chwili Rahtar który przeładował znowu kuszę dobił go strzałem w głowę, po czym wydał okrzyk zachwytu.

Zabite Ogry: 2602
Zabite Guiralony: 1359
Zabite behemoty: 340
« Ostatnia zmiana: 08 Październik 2008, 16:33:51 wysłana przez Rahtar »

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #257 dnia: 08 Październik 2008, 16:31:09 »
Elf skoncentrował się na jednym z kryształów (koncentracja). Ten drgną i po chwili niebezpiecznie opadał i podnosił w powietrzu. Lewą ręką dotknął skroni koncentrując myśli i kryształ zaczął szybować w kierunku armii wroga. Na prawo od uderzenia Canisa.
- Iaishosh Huushar, Ipush Grish Izqiysh - wykrzyczał, a gdy piorun kulisty był już w połowie drogi do kryształu, ponownie wyskandował zaklęcie. - Ishuoshan - w momencie gdy piorun kulisty dopadł kryształ, z nieba dało usłyszeć się grzmot i kryształ przeszył piorun. Kryształ wybuchnął tworząc potężną falę uderzeniową, która zabijała wrogie jednostki...

// powielam prośbę Canisa ;]

Offline Foltest

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 838
  • Reputacja: 24
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chaos rodzi więcej chaosu.
Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #258 dnia: 08 Październik 2008, 16:37:09 »
Foltest obudził się w karczmie, podniósł głowę, rozejrzał i po chwili głowa samowolnie mu opadła. Obrócił się w jedną stronę, ujrzał łuk, a obok niego leżący kołczan, obrócił się w drugą stronę i nie ujrzałem jednak swojego miecza, podniósł się jeszcze raz i spytał: -Gdzie jest mój miecz ??... - po tych słowach z powrotem opadł na podłogę z okropnym bólem. Poczuł woń krwi, która leżała niedaleko, leżącego wampira, zaczął macać podłogę w nadziei że znajdzie naczynie z krwią, szukał moment i znalazł naczynie przybliżył do siebie i woń krwi nasiliła, przyłożył naczynie do ust i pociągnął łyka, poczuł że odzyskuje stopniowo czucie w szyi. Wypił całą krew z naczynia i spróbował się podnieść, wstał trochę jednak opadł na podłogę. Jeszcze raz spróbował się podnieść, udało mu się wstać, jednak ból mu nie pozwolił, i opadł na krzesło, które stało niedaleko okna, wyjrzał przez okno, i pomyślał: Jeszcze widno, słońce mi nie pozwoli, może do zachodu uda mi się odzyskać siły. Więcej razy nie wykonam takiej akcji, bez odpowiedniej taktyki. Czuję się słaby... Foltest zasnął na krześle...

Offline Pawel Najemnik z Farmy

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 389
  • Reputacja: -6
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #259 dnia: 08 Październik 2008, 16:40:07 »
Pavulon po małym otrzeźwieniu wrócił do walki. Wziąłem topór Kahr-Tok który "pożyczyłem" od orka. Pora na coś zapolować. O, jesteś. - Pavulon użył ataku Celny strzał i trafił Guiralona w głowę. Dokończył jego żywot odcinając mu  głowę.
Zabite Ogry: 2602
Zabite Guiralony: 1360
Zabite behemoty: 340
« Ostatnia zmiana: 08 Październik 2008, 16:40:43 wysłana przez Pawel Najemnik z Farmy »

Forum Tawerny Gothic

Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #259 dnia: 08 Październik 2008, 16:40:07 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top