Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
Baś-ka:
Rahtar rozejrzał się po polu walki, orkowie próbowali się dostać do wioski jednak żołnierze starali się ich powstrzymać. Rahtar załadował kuszę (Valfdeńska kusza 3, Walka kuszą IV) i wymierzył tym razem dokładnie. Wystrzelił i bełt trafił orka w głowę przebił się przez czaszkę i ugodził orka za nim w ramię. Rahtar gwizdnął po czym sięgnął po kolejne bełty krzycząc:
- To już będzie dziesiąty! Chodźcie nędzne zwierzaki nie macie żadnych szans!
(Zginęło 36 orków)
Dragosani:
- Fart. - mruknął wampir uśmiechając się i ruszył na kolejnego orka, który nierozważnie wydostał się z obszaru ostrzału valfdeńskich łuczników. Wampir zagrodził mu drogę, na co ork bez wahania ruszył do ataku. Ciał jednym ze swoich toporów, lecz wampir zastosował blok prawostronny. Sparował uderzenie i wbił amatorski miecz w ziemię, by móc posłużyć się techniką walki bronią jednoręczną, a konkretniej atakiem potężnego ciosu. Ork próbował zablokować uderzenie, lecz Ostrze Valfden prześlizgnęło się przez jego obronę i rozorało tchawice orka. Bestia padłą na ziemię brocząc krwią. Wampir podniósł amatorski miecz i czekał na kolejnego przeciwnika.
(zginęło 37 orków)
Canis:
Przygotowałem sobie 4 strzały. wziąłem jedną, przyłożyłem do łuku i napiąłem cięciwę, mierzyłem w jednego z biegnących orków. wycelowałem jak najdokładniej potrafiłem i oddałem strzał. strzała pomknęła w kierunku orka i wbiła się w jego nogę, ten padł na ziemię, lecz po niedługiej chwili dalej zaczął się poruszać dzięki wytrzymałości na ból, hartowi ciała i kondycji. ponownie chwyciłem za strzałę by dobić tego orka ponownie wymierzyłem i strzeliłem. pocisk w postaci strzały pomknął centralnie w serce orka, wbiło się i ork padł martwy. Ponownie chwyciłem już za trzecią strzałę i wymierzyłem w kolejnego orka. Napiąłem mocno cięciwę wziąłem swego rodzaju poprawkę związaną z przemieszczeniem się orka i wystrzeliłem strzałę. strzała pomknęła w kierunku orka i wbiła się w lewą część klatki piersiowej. Płuca orka zalały się krwią co doprowadziło do jego natychmiastowej śmierci. Chwyciłem za czwartą przygotowaną strzałę i wymierzyłem ponownie w orka, tym razem siłowałem się by przestrzelić głowę stworzenia. Niemniej jednak wyszło wspaniale. Strzała wbiła się w otwarty pysk stworzenia wbijając się w żuchwę i przeszywając gardło, bestia zadławiła się własną krwią... (ÂŁuk: Krycz 3; Specjalizacja: Walka ÂŁukiem: IV)
40 orki poborowe zabitych
Anv:
- Nie odpuszcze - pomyślał wampir, po zcym skierował kroki ku grupce orków. Było ich trzech, więc wykonał piruet, lecz jeden z orków już starał się go atakowac więc wykonał blok z odbiciem, przerzucił broń do drugiej ręki jednym silnym cięciem (potęzny cios) ugodził jednego w okolice tętnicy. Wiedział że nie ma dużo czasu więc kolejnym cięciem przebił korpus drugiego orka po czym uciekł. Aby go nie mogli zaatakować a on mial chwile wytchnienia.
Doman:
Zauważyłem dwóch orków, biegnących prosto na mnie.
- Znowu na mnie! - powiedziałem.
Tym razem, podszedłem do nich szybkim tempem (ale nie za obszar wioski). Znowu chwyciłem mocno miecz (Ostrze Valfden 3) i zaatakowałem jednego z orków potężnym ciosem (Potężny cios) najsilniej jak potrafiłem. Ork usiłował zablokować cios, jednak mój miecz się przez niego przebił i zranił orka w ramię. Ork upuścił swą broń i upadł na ziemię, po chwili zaczął się czołgać do w kierunku swej broni. Drugi ork był już w trakcie zamachu, nie mogłem zrobić nic innego, niż zablokować cios. Mój blok, odbił jego miecz (Blok z odbiciem) po czym wykonałem pchnięcie (Pchnięcie), dokładnie w serce stwora. Ork padł na ziemię nie ruszając się. Obróciłem się, aby zrobić te kilka kroków, żeby wrócić na swoje miejsce. Usłyszałem, jak ktoś biegnie za mną. Nie patrząc się nawet kto to odwróciłem, swój miecz, w kierunku do mego ciała. W ułamku sekundy postanowiłem zaatakować stwora za mną, tak więc przechodząc między mą ręką a ciałem (Pchnięcie w tył) mój miecz zabił na miejscu to stworzenie. Obróciłem się i zobaczyłem że to ten ork, którego przed chwilą zraniłem w ramię.
44 orki poborowe zabite
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej