Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wojna z Meanebem - posterunek Atusel

<< < (71/84) > >>

Mantos:
- Haha. Oczywiście panie generale.
Mantos naprężył z całej siły  (prącia!) cięciwę i posłał strzałę w nogę guiralona biegnącego w jego stronę. Bestia upadła i zaryła w ziemię. Była bezbronna. Elf pobiegł i dobił ją mieczem.

Zabite ogry: 7938/10000
Zabite guiralony: 6803/7000
Zabite behemoty 3466/5000

Kołczan: 60 strzał


Sado:
Dracona otoczyła grupa potworów. Naliczył 3 bahemoty i 7 ogrów.
- Strzelaj, Mantos! - wrzasnął do kompana znajdującego się za okręgiem przeciwników, zamykając oczy i wypowiadając powoli formułę zaklęcia "Deszcz Ognia":
Ruesh Izxuilxu, Osh Isarishash

Mantos:
Elf był oddalony o 20 metrów od Sada. Wziął łuk i wycelował w behmonda (celny strzał). Trafił w tył głowy, bestia obrazu padła martwa. Następnie wyciągną 3 kolejne strzały i posłał je w kierunku dwójki ogrów. Dwie wbiły się pierwszemu w plecy, dziurawiąc płuco, a trzecia ugodziła drugiego w ramię. Mantos czym prędzej, naciągną z całej siły cięciwę i strzelił w niego odbierając mu życie.
- Nie daj się zabić czerwona dupo...


Zabite ogry: 7940/10000
Zabite guiralony: 6803/7000
Zabite behemoty 3467/5000

Kołczan: 55 strzał

momo:
Jeden z żołnierzy, podczas walki z ogrem, potężnym ciosem został powalony na ziemię. Momo mając przygotowane dwie strzały wystrzelił je szybko w bestię. Obydwie trafiły w klatkę piersiową, a martwe ciało runęło wprost na żołnierza. Ten przetoczył się szybko na bok unikając przygniecienia, po czym wrócił do walki z kolejnym przeciwnikiem. Elf przygotował się do kolejnego wystrzału. Tym razem celem stał się guiralon. Chcąc jeszcze bardziej polepszyć swoją celność, przyjął postawę pomagającą w oddaniu precyzyjnego strzału, przygotował broń, po czym przez kilkanaście sekund mierzył do goryla. Pocisk trafił prosto w głowę uśmiercając bydle.

Zabite ogry: 7941/10000
Zabite guiralony: 6804/7000
Zabite behemoty 3467/5000

Sado:
- Heh, jasne - wrzasnął Sado w szalonym uśmiechu unosząc ręce do góry. Z nieba spadł deszcz ognia. ÂŻyjące ogry nie zdążyły uciec, padł na ziemię próbując gasić ogień, jednak bezskutecznie. Jeden Bahemot ryknął z bólu i zaczął miotać rękoma wokoło siebie. Kiedy ogniste krople ustały, Dracon wzbił się w powietrze i użył "Potężnego Ciosu" by rozłupać czaszkę wroga. "Został ostatni, jest za mną" pomyślał wyostrzając zmysły i użył "pchnięcia w tył". Miecz ugodził Bahemota w ramię (ciągle jestem w powietrzu).
- Mantos teraz! - ryknął, wiedząc, że elf teraz może idealnie trafić przeciwnika w tył głowy.

Zabite ogry: 7946/10000
Zabite guiralony: 6804/7000
Zabite behemoty 3468/5000

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej