Autor Wątek: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel  (Przeczytany 52438 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Baś-ka

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 706
  • Reputacja: -2
  • Płeć: Mężczyzna
  • No justice, no peace, fuck the police!
Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #280 dnia: 08 Październik 2008, 19:46:19 »
Rahtar nieco oszołomiony po upadku wszedł na skupisko gruzów które zostały z bramy. Zobaczył że za behemotem biegł oddział ogrów i guiralonów. Rahtar nie miał najmniejszego zamiaru zostać w tym miejscu ponieważ szarżowała na niego setka potwórów. Rahtar uciekł i wbiegł w uliczkę przy której była spalona chatka a za nią obora. Rahtar ukrył się w cieniu i przeładował kuszę, po czym zaczaił się czekając aż mrowie potworów rozbiegnie się po wiosce (kamuflaż). Czekanie mu się dłużyło więc przeładował kuszę (Valfdeńska kusza 3, Walka kuszą IV) i przygotował miecz. Chwilę po tym przez stodołę przebiegł żołnierz ścigany przez goryla. Rahtar wyskoczył ze swojej kryjówki krzycząc głośno czym zwrócił na siebie uwagę guiralony który się odwrócił mimowolnie, i jedyne co zobaczył to ruch ręki elfa i i świst bełtu zanim padł martwy. Rahtar postanowił się okopać, wiedząc że jego towarzysze zaraz wyczują jego truchło. Rahtar wyciągnął swoje butelki z piwem które wcześniej wypił i roztrzaskał je o podłogę po czym odwrócił każdy kawałek ostrzem go góry. Wszystkie ustawił pod drzwiami obory  z prawej strony i sam przeładował kuszę i zaczaił się w kącię (Kamuflaż, Zakładanie pułapek)

Zabite Ogry: 7643/10000
Zabite Guiralony: 6703/7000
Zabite Behemoty: 3416/5000
« Ostatnia zmiana: 08 Październik 2008, 20:23:58 wysłana przez Rahtar »

Offline Tkoron

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 719
  • Reputacja: 440
  • Frideric Gravis
    • Karta postaci

Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #281 dnia: 08 Październik 2008, 19:49:33 »
Po zapadnięciu zmierzchu Tkoron wyleciał ze swej kryjówki pod postacią nietoperza.
Rozejrzał się po polu bitwy, ze zdziwieniem i szacunkiem przyznał że reszta wojska nie próżnowała pod jego nieobecność.
Ale nie było czasu na zastanawianie się, przemienił się i zaczął atak. Jako cel wybrał sobie stojącego niedaleko Ogra, podbiegł do niego od tyłu i pchnął z całej siły, po tym ciosie monstrum padło, a Tkoron odbiegł w poszukiwaniu kolejnych celów.

( przmeiana w nietperza ostrze valfden 3 specjalizacja miecz V pchnięcie )

Zabite Ogry: 7644/10000
Zabite Guiralony: 6703/7000
Zabite behemoty: 3416/5000
« Ostatnia zmiana: 08 Październik 2008, 20:23:27 wysłana przez Tkoron »

Forum Tawerny Gothic

Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #281 dnia: 08 Październik 2008, 19:49:33 »

Offline Czaroxxx

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 624
  • Reputacja: -4
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wóda, dziwki i lasery
Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #282 dnia: 08 Październik 2008, 19:52:11 »
Kyras cofnął się do bezpiecznej karczmy w której mógłbym chwilę odpocząć po całodniowym zmaganiu się na polu walki.

Zabite Ogry: 7644/10000
Zabite Guiralony: 6703/7000
Zabite behemoty: 3416/5000

Offline Vitnir

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 915
  • Reputacja: 395
  • Płeć: Mężczyzna
  • Tylko utraciwszy wszystko można robić wszystko.
Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #283 dnia: 08 Październik 2008, 19:52:30 »
Wyszedłem z karczmy z mieczem w ręku (Ostrze Valfden 3) i odrazu ruszyłem na jednego z Ogrów. Gdy byłem blisko postanowiłem poczekać, aż przeciwnik wykona pierwszy ruch. Ogr wykonał zamach z góry, jednak ja wyprostowałem rękę i sparowałem cios (blok górny), po czym wykonałem szybkie pchnięcie (pchnięcie) w brzuch przeciwnika, wtedy ten padł na ziemie. Następnie ruszyłem na kolejnego Ogra. Wziąłem zamach i uderzyłem w Ogra z całej siły (potężny cios), ten chciał obronić cios, jednak nie zdołał i zadałem mu dość głęboką ranę rozciągającą się wzdłuż brzucha. Przeciwnik upuścił broń i schylił się jęcząc, wtedy wykonałem pchnięcie w serce. Po czym ruszyłem walczyć dalej.

Zabite Ogry: 7646/10000
Zabite Guiralony: 6703/7000
Zabite behemoty: 3416/5000

Offline Pawel Najemnik z Farmy

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 389
  • Reputacja: -6
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #284 dnia: 08 Październik 2008, 20:01:56 »
Pavulon czekał aż jakiś wróg pobiegnie w stronę bramy. Nagle zobaczył 2 Guiralony. Bileciki do kontroli.  Guraliony zawyły i zaczęły biec. Zaatakowałem Pierwszego atakiem Potężny strzał. Guiralon padł na ziemię. Został jeszcze jeden. Najpierw strzelił w nogi a później dokończył go strzałem w szyję.

Zabite Ogry: 7646/10000
Zabite Guiralony: 6705/7000
Zabite behemoty: 3416/5000

Offline Baś-ka

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 706
  • Reputacja: -2
  • Płeć: Mężczyzna
  • No justice, no peace, fuck the police!
Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #285 dnia: 08 Październik 2008, 20:14:59 »
Rahtar czekał i nagle przez drzwi wpadły dwa goryle. Rahtar był przyczajony więc go nie mogły widzieć ale mogły go czuć. Jednak w tej chwili miały inny problem wbiegły do stodoły w pełnym biegu i nadzialy się na ostre kawałki szkła które im się wbiły głęboko w stopy i ręce. Goryle zawyły z bólu i rozbiegły się jeszcze bardziej raniąc sobie kończyny. Jeden z nich padł na ziemię i zaczął wyjmować sobie szkło z rąk a drugi ryknął i upadl na ziemię łapiąc się za nogi rękami które miał całe zakrwawione. Rahtar obszedł jednego z goryli z drugiej strony przecisnął się między stogami wyjął miecz i korzystając z tej ze jeden z nich ryczał z bólu poderżnął drugiemu gardło (skrytobójstwo).  Następnie wyciągnął kuszę podszedł uważając na szkło i strzelił gorylowi bełtem w głowę, i guiralon padł na ziemię (Valfdeńska kusza 3, Walka kuszą IV). Rahtar chciał zabrać trofea ale usłyszał ryki z drugiej strony i wybiegł drugim wejściem do stodoły.

Zabite Ogry: 7646/10000       
Zabite Guiralony: 6707/7000       
Zabite behemoty: 3416/5000       
« Ostatnia zmiana: 08 Październik 2008, 20:16:21 wysłana przez Rahtar »

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #286 dnia: 08 Październik 2008, 20:16:39 »
Drago latał nad polem bitwy. Nagle dostrzegł kolejny cel. ÂŚlicznego behemota, który aż się prosił by być martwym. Wampir zanurkował i wylądował na stworze. Bestia nawet nie zorientowała się, gdy niewielki nietoperz usiadł na jej karku. Wampir wrócił do normalnej postaci i to już ostrzegło behemota, że coś jest nie tak. Potwór odwrócił łeb, by zobaczyć co mu siedzi na plecach. To był błąd. Drago wykorzystał sytuację i wbił ostrza mieczy w oczy stwora. Olbrzym ryknął i odwrócił łeb, przez co amatorski miecz Draga wyślizgnął mu się z dłoni. Wampir nie czekając złapał stwora za sierść, by nie spaść i zaczął dźgać go w kark. Zadał wiele ciosów, a bestia wciąż żyła. Co prawda z bólu i straty wzroku zaczęła biegać w amoku, taranując i zabijając przy okazji dwa ogry. Przy jednym z mocniejszych szarpnięć Drago spadł z grzbietu bestii. Natychmiast się podniósł i zmienił w nietoperza. Leciał za behemotem, by ponownie na nim wylądować, lecz nie zdążył. Stwór zdążył paść, z powodu utraty krwi. Gdy Drago wylądował obok niego, jeszcze dychał, lecz po cięciu w tętnice szyjna przestał. Wampir wyszarpał amatorski miecz z oczodołu truchła i przywarł do rany przeciwnika. Upił nieco krwi i nasycony wzniósł się w powietrze jako nietoperz.

(Przemiana w nietoperza, hard ciała, akrobatyka, specjalizacja w mieczu III, amatorski miecz jednoręczny, Ostrze Valfden III)

____________________
Zabite Ogry: 7648/10000       
Zabite Guiralony: 6707/7000       
Zabite behemoty: 3417/5000   

Offline Foltest

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 838
  • Reputacja: 24
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chaos rodzi więcej chaosu.
Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #287 dnia: 08 Październik 2008, 20:21:40 »
Foltest ujrzał dość niecodzienny widok, otóż dwa ogry sprzeczały się między sobą, postanowił wykorzystać tę chwilę do ataku. Przemienił się w nietoperza i wylądował jednemu na szyi, po czym przemienił się z powrotem w wampira i poderżnął mu gardło, zeskoczył z już martwego ogra, drugi ogr zaatakował Foltesta wielgachnym toporem, z cudem udało się konsulowi uniknąć śmierci, w tym samym momencie rozpłynął się z powietrzem, pojawił sie za ogrem ale nie udało mu się wykonać pchnięcia, ogr z dużą siłą uderzył pięścią w brzuch, wampir odleciał na kilka metrów, po czym podniósł się i zaczął szarżować na ogra, ogr znowu chciał trafić wampira pięścią lecz tym razem konsul był szybszy i pchhnął ogra w pierś, ogr padł na ziemie martwy, wampir przemienił się w nietoperza i wzbił się w powietrze i zaczął szukać kolejnej dogodnej sytuacji do ataku...

________________________
Zabite Ogry: 7650/10000       
Zabite Guiralony: 6707/7000       
Zabite behemoty: 3417/5000   

Offline Vitnir

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 915
  • Reputacja: 395
  • Płeć: Mężczyzna
  • Tylko utraciwszy wszystko można robić wszystko.
Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #288 dnia: 08 Październik 2008, 20:24:42 »
Schowałem miecz i zdjąłem z ramienia łuk (Krycz 3), wyjąłem strzałę z kołczanu, by być przygotowanym do strzału. Wtedy usłyszałem wycie niedaleko stodoły i ruszyłem w tamtym kierunku, na miejscu ujrzałem Behemota, który na szczęście mnie nie widział, więc naciągałem cięciwę przez około dziesięć sekund, wymierzyłem w łeb bestii, po czym strzeliłem (potężny strzał). Behemot zawył jeszcze głośniej, strzała trafiła go w okolice oka, jednak nie zabiła stworzenia, które rozglądało się wokół szukając sprawcy, wtedy schowałem się za budynek, aby nie zostać zauważonym.

Zabite Ogry: 7650/10000       
Zabite Guiralony: 6707/7000       
Zabite behemoty: 3417/5000   
« Ostatnia zmiana: 08 Październik 2008, 20:25:03 wysłana przez Aerandir »

Offline momo

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 895
  • Reputacja: 87
  • Płeć: Mężczyzna
  • gothiczeQ
Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #289 dnia: 08 Październik 2008, 20:31:09 »
Momo ustawił się odpowiednio po czym przymierzył przez kilkanaście sekund do jednego z ogrów. W odpowiednim momencie wypuścił strzałę. Pocisk przebił się przez czaszkę potwora. Na elfa ruszyło trzech innych ogrów będących świadkami tego zdarzenia. Milicjant nałożył na cienciwę dwie strzały, szybko rozstawił je odpowiednio szeroko i wystrzelił w stronę ogrów. Jeden oberwał w szyję, drugi w klatkę piersiową. Obydwa bydlaki padły na ziemię. Momo założył łuk przez ramię, po czym dobył miecza by rozprawić się z ostatnią z bestii. Dzięki swoim zdolnościom akrobatycznym uskoczył na bok unikając ciosu nadbiegającego orka. Nim przeciwnik zdążył się odwrócić, Claymore Valfden przeciął głęboko jego prawe przedramię. Wściekły ogr ruszył na momo wymachując maczugą. Szybkim blokiem z odbiciem wojownik Valfden wytrącił go z rytmu, po czym szybko skoczył w jego stronę. Elf jedną ręką odbił się od barku przeciwnika, drugą ręką z mieczem podcinając mu po drodze gardło, po czym wylądował za nim. Ogr zsunął się na ziemię dławiąc się własną krwią.

Zabite Ogry: 7654/10000       
Zabite Guiralony: 6707/7000       
Zabite behemoty: 3417/5000   
« Ostatnia zmiana: 08 Październik 2008, 20:32:43 wysłana przez momo »

Offline Baś-ka

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 706
  • Reputacja: -2
  • Płeć: Mężczyzna
  • No justice, no peace, fuck the police!
Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #290 dnia: 08 Październik 2008, 20:32:02 »
Rahtar który wybiegł ze stodoły nagle uderzył w coś i zobaczył Aerandira. Zdołał wykrztusić:
- Cholera myślałem ze nie żyj... - i przerwał bo nagle wielki łoskot sprawił że aż podskoczył, behemot uderzył w dach stodoły niszcząc go doszczętnie i rycząc. Rahtar przeładował kuszę wkładając dwa bełty w jej łoże. Gdy wielki łeb behemota pojawił się na widoku Rahtar strzelił celując w oko. Jeden bełt trafił bestię w głowę a drugi w oko co spowodowało jego upadek na ruiny stodoły. Rahtar przeładował znowu kuszę i dobił bestię która próbowała wstać miotając się na wszystkie strony. Po tym podszedł do Aerandira i rzekł:
- Tym razem trzymajmy się razem - rzekł z lekkim rozbawieniem jakby dopiero co nie zaatakowala ich 10 metrowa bestia - Prowadź przyjacielu.

(Valfdeńska kusza 3, Walka kuszą IV, Strzał 2 pociskami)

Zabite Ogry: 7654/10000             
Zabite Guiralony: 6707/7000             
Zabite behemoty: 3418/5000         
« Ostatnia zmiana: 08 Październik 2008, 20:33:06 wysłana przez Rahtar »

Offline Vitnir

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 915
  • Reputacja: 395
  • Płeć: Mężczyzna
  • Tylko utraciwszy wszystko można robić wszystko.
Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #291 dnia: 08 Październik 2008, 20:38:52 »
Tylko się nie zgub - odpowiedziałem Rahtarowi z uśmiechem na twarzy, po czym ruszyłem szukać kolejnego dużego celu. Nie musiałem dużo szukać, bo Behemotów było pod dostatkiem. Wyjąłem z kołczanu dwie strzały, nałożyłem je na cięciwę, po czym strzeliłem (strzał 2 pociskami), celując w głowę bestii. Obie strzały trafiły celu. Krzyknąłem do Rahtara: ÂŁaduj w niego!


Zabite Ogry: 7654/10000             
Zabite Guiralony: 6707/7000             
Zabite behemoty: 3418/5000         
« Ostatnia zmiana: 08 Październik 2008, 20:42:58 wysłana przez Aerandir »

Offline Baś-ka

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 706
  • Reputacja: -2
  • Płeć: Mężczyzna
  • No justice, no peace, fuck the police!
Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #292 dnia: 08 Październik 2008, 20:42:59 »
Rahtar przeładował kuszę naciągając cięciwę przez 10 sekund bo behemot przez chwilę szukał sprawcy tych ran. Po czym włożył bełt w łoże kuszy i wystrzelił celując w szyję. Bełt trafił idealnie z dużą siłą, po czym rozerwał duży płat mięsa i ugrzązł w szyi. Na najbliższych żołnierzy polał się deszcz krwi a behemot upadł na ziemię miażdżąc jednego goryla któy nie zdążył się uchylił przed cielskiem. Rahtar rzekł do Aerandira:
- Zasrane mutanty, za dużo ich lepiej się wycofajmy i uderzmy na nich od strony karczmy.
(Valfdeńska kusza 3, Walka kuszą IV, Potężny strzał)

Zabite Ogry: 7654/10000                     
Zabite Guiralony: 6708/7000                     
Zabite behemoty: 3419/5000             

« Ostatnia zmiana: 08 Październik 2008, 20:43:52 wysłana przez Rahtar »

Offline user no. 11627

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 401
  • Reputacja: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Formula one fan
Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #293 dnia: 08 Październik 2008, 20:49:20 »
Nilstem miał właśnie iść w stronę punktu sanitarnego, aby opatrzono mu ranę, gdy nagle spostrzegł oddalonego od reszty swojej grupy pochylonego ogra. Podszedł bliżej aby przypatrzyć się co robi. Okazało się, że bestia zakładała jakąś pułapkę. Nilstem postanowił po raz pierwszy w tej wojnie użyć swego łuku (Krycz 3). Chwycił jedną ze strzał i napiął cięciwę, po czym ją puścił. Niestety chybił. Ponowił czynność i... znów chybił. Ręce z nerwów trzęsły mu się coraz bardziej. Skupił się, wziął głęboki wdech i wypuścił kolejną strzałę. Trafił ogra w szyję. Bestia zawyła z bólu, wyprostowała się i spostrzegła Nilstema. Ogr chwycił za maczugę i zaczął biec w jego kierunku. Wojownik szybko schował łuk i chwycił za swój miecz (Claymore Valfden 3). Gdy bestia była dostatecznie blisko zaatakował ją (Uderzenie klasyczne). Trafił prosto w rękę potwora odcinając mu ją. Nagle bestia zaczęła wydawać przeraźliwe dźwięki a z odciętej ręki zaczęła tryskać krew. Ogr przewrócił się na ziemię i zaczął wić się z bólu. Nilstem nie zastanawiając się ani chwili postanowił ulżyć mu w cierpieniu i wbił swój miecz prosto w serce potwora (Pchnięcie).
- Ha! Jedną bestię mniej!

Zabite Ogry: 7655/10000      
Zabite Guiralony: 6708/7000      
Zabite behemoty: 3419/5000  

Offline Vitnir

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 915
  • Reputacja: 395
  • Płeć: Mężczyzna
  • Tylko utraciwszy wszystko można robić wszystko.
Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #294 dnia: 08 Październik 2008, 20:54:37 »
No dobra to do karczmy. Po czym ruszyłem do celu, jednak zatrzymał mnie Ogr, cofnąłem się lekko, by założyć łuk na ramie, po czym wyciągnąłem miecz i ruszyłem na przeciwnika, ten wykonał uderzenie w moim kierunku, jednak wybiłem jego broń (blok z odbiciem), po czym potężnym uderzeniem ugodziłem go w brzuch (potężny cios). Ogr padł martwy. Ruszyłem dalej do karczmy, już w środku, schowałem miecz i zdjąłem łuk z ramienia (Krycz 3). Podszedłem do okna, wyciągnąłem z kołczanu dwie strzały, nałożyłem na cięciwę i wystrzeliłem w Ogry (strzał 2 pociskami). Obie strzały trafiły celu i dwa stworzenia padły martwe.

Zabite Ogry: 7658/10000     
Zabite Guiralony: 6708/7000     
Zabite behemoty: 3419/5000 

Offline Anv

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4006
  • Reputacja: 4143
  • Płeć: Mężczyzna
  • I am Iron man.
    • Karta postaci

Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #295 dnia: 08 Październik 2008, 20:56:04 »
Anvarunis zmieniony w nietoperza zaczął krążyć nad oddziałami wroga aby upatrzyć sobie jakiś cel. W pewnym momencie ujrzał Ogra oddalonego jakieś kilka metrów od swojej armii. Wampir postanowił to wykorzystać. Zaczął pikować w dół. Gdy już wylądował po cichu tuż za ogrem przemienił sie w swoją postać. Szybko wykonał atak (poteżny cios) aby bestia nie zdążyła go zaatakować. Mimo to ogr wciąż żył. Wampir więc szybko znów zaatakował (Pchnięcie), zaraz po ataku stwór odepchnięty uderzeniem potknął sie o kamień. Anvarunis musiał skorzystać z okazji i przystawił do szyi ogra ostrze miecza. trzymając miecz w lewej dłoni uderzył prawą w rękojeść od spodu tak aby klinga wbiła sie w Potwora (pchnięcie). Bestia chwilę jeszcze próbowała walczyć lecz nagły wyciek krwi spowodował jej śmierć
Walka mieczem V

Zabite Ogry: 7659/10000                    
Zabite Guiralony: 6708/7000                    
Zabite behemoty: 3419/5000            
« Ostatnia zmiana: 08 Październik 2008, 20:56:26 wysłana przez Anvarunis »

Offline Czaroxxx

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 624
  • Reputacja: -4
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wóda, dziwki i lasery
Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #296 dnia: 08 Październik 2008, 20:56:30 »
Po wypiciu dużego kufla piwa i zjedzeniu kawałku pieczonego mięsa Kyras z powrotem ruszę w kierunku pola bitwy. Na jego drodze staną behemoth. Wojownik przygotował się do obrony chociaż wiedział, że to daremne bo najprostszy cios bestii zdruzgocze go i uśmierci na miejscu. Nie mógł dać się trafić. Behemoth zaryczał donośnie i machnął pięścią z góry, Kyrasowi ledwie udało mu się od turlanie od ciosu bestii. Szybko podniósł się i zaatakował jeszcze chwilę leżącą na ziemi łapę, miecz wbił się w potwora jednak nie zrobiło to na nim większego znaczenia. Zranioną ręką odepchnął wojownika na szczęście odepchnięcie nie było na tyle mocne by cokolwiek mu zrobić, jednakoż go przewrócił zwalając go na niekorzytną pozycję. Potwór znowu przymierzał się do ataku jednak tym razem przeszkodziło mu 3 żołnierzy którzy zabiegli potwora od tyłu. Wszyscy razem zaczęli ranić jego nogi. Ciosy były celne ale to było za mało by powalić przeciwnika, który wpadł w jeszcze większy szał, wziął jednego z żołnierzy i rzucił nim w dwóch pozostałych po czym ich zdeptał jak wielkie insekty. Po uśmierceniu rycerzy, odwrócił się z powrotem do Kyrasa który już czekał. -Nie mogę uciec, obiecałem. - Pomyślał w duchu. -Będę walczył... i... i zwyciężę! - Krzyknął z całych sił i przygotował się do staracia Goliata z Dawidem.

(Kondycja, Walka Mieczem III, Claymore Valfden 3)


Zabite Ogry: 7659/10000                   
Zabite Guiralony: 6708/7000                   
Zabite behemoty: 3419/5000         
« Ostatnia zmiana: 08 Październik 2008, 20:59:23 wysłana przez Kyras »

Offline Mantos

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 2628
  • Reputacja: 294
  • Płeć: Mężczyzna
  • de Freszmejker
    • Karta postaci

Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #297 dnia: 08 Październik 2008, 21:00:34 »
Mantos wyszedł poza umocnienia, wśród wrogich wojs było widać coraz mniejszą chęć walki. Nagle zauważył że w jego stronę biegły dwa guirlony. Chwycił swój łuk i naciągnął na cięciwę 3 strzały. Pierwsze dwie trafiły w nogę jednego z gorylów. Zatrzymał się i przewrócił na ziemię, trzecia poleciała w stronę klatki piersiowej drugiego. Odbiła się tylko. Mantos wziął swój miecz i rzucił w bestię, która jeszcze była na nogach. Ostrze wbiło mu się w szyję. Upadł na ziemię i zdechł. Zakonnik wziął swój oręż i podbiegł go leżącego guiralona. Chciał go dobić, ale oberwał jedną z czterech rąk. Upadł na ziemię, przez chwilę nie wiedział co się stało wtem ujrzał że goryl rzucił się na niego. Mantos przeturlał się w bok unikając pewnej śmierci. Zaatakował mieczem przeciwnika w nogę, po zabił go wbijając mu ostrzę w plecy.

Zabite Ogry: 7659/10000                   
Zabite Guiralony: 6710/7000                   
Zabite behemoty: 3419/5000

Offline Baś-ka

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 706
  • Reputacja: -2
  • Płeć: Mężczyzna
  • No justice, no peace, fuck the police!
Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #298 dnia: 08 Październik 2008, 21:13:42 »
Rahtar pobiegł za Aerandirem i wszedł do karczmy w której było tak wielu umierających i rannych żołnierzy że nie można było prawie nigdzie postawić stopy. Rahtar stanął przy wejściu i załadował kuszę. Wszędzie wokoło walały się trupy w każdym miejscu trwała walka między behemotami miażdżącymi domy, ogrami oraz czterorękimi gorylami z pustynnymi zabójcami i żołnierzami Valfden. W tej ciżbie ciężko było dostrzec cokolwiek więc Rahtar miał problem ze wzrokiem. Jednak zmęczony już trzecim z kolei dniem walki, wszedł do karczmy siadnął przy stoliku i zjadł w ciągu chwili cztery kurczaki wypił dwie butelki wody po czym położył się w kącię obolały ze swoimi trofeami i natychmiast usnął.

Zabite Ogry: 7659/10000                         
Zabite Guiralony: 6710/7000                         
Zabite behemoty: 3419/5000       

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #299 dnia: 08 Październik 2008, 21:15:56 »
Elf po udanym zdetonowaniu kamieni wzniósł się w powietrze. Przeleciał za linię walki i znalazł się na otwartej przestrzeni gdzie nie było nikogo.
-Izqielosh Huxuesh Arishesh, Ruhuxuesh Elilash (Stworzenie drzewca) - wyskandował. Ziemia przed nim zazieleniła się i zaczęło z niej wychodzić dwudziestometrowe drzewo ludzkiej postury. Odpoczał i wyskandował zaklęcie ponownie. Drugi drzewiec stanął przed nim. Trzeci raz wymówił inkantację zaklęcia. I trzy drzewce stały przed nim. Odpoczął. Parę głębokich wdechów. Po parunastu minutach stało przed nim sześć drzewców gotowych do walki.
[/i]- Atakujcie...[/i] -wyszeptał i wzbił się w powietrze.
Drzewce zaczęły się rozpędzać. Tworząc klin wbiły się w armię orgów. Ciała latały, słychać było wrzask zabijanych (od szarży padło 36 orgów. Drzewce zaczęły niszczyć wszystko co napotkały na swej drodze. Paru złapało orgów i używając ich jak maczug, torowali sobie drogę na przód (bilans - 56 padniętych orgów). Nastąpiły krzyki i grupa behemotów ruszyła z odsieczą by pomóc orgom. Elf świsną w powietrzu.
- Uciekać, na otwarty teren - wykrzyczał. Drzewce wykonały rozkaz zostawiając wrogą armię...
Elf wzniósł się dwieście metrów w powietrze by obserwować bitwę i odpocząć...


Zabite Ogry: 7715/10000                  
Zabite Guiralony: 6710/7000                  
Zabite behemoty: 3419/5000

Forum Tawerny Gothic

Odp: Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
« Odpowiedź #299 dnia: 08 Październik 2008, 21:15:56 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top