Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
Devristus Morii:
Grr... Więc oswoili smoka. Teraz trzeba brać pod uwagę, że może być ich więcej. Myslę, że smok ma odwrócić naszą uwagę, a orkowie zaczęli atak. Tak mysle...
Mantos:
- Kurwa, to się nigdy nie skończy, sytuacja jest coraz gorsza...
Crisis.:
Geboren przez chwile patrzył na smoka. ÂŻołnierz był przerażony, a jednocześnie podekscytowany. Po chwili chłopak wydusił z siebie.
- To... to jest smok. Nie sądziłem, że kiedyś zobaczę takie stworzenie. On jest... piękny. - powiedział Geboren. - Jak my sobie z nim poradzimy? - zapytał się chłopak.
Canis:
- Przewspaniale,Czerwony smok, jak w Innym wymiarze, ciekawe co nas jeszcze tu czeka... no tak, Lisz - Meaneb. Isentor, może jakieś małe propozycje co do dalszego działania? Bo pojedyńczo z pewnością nic mu nie zrobimy, a tak jak Dev powiedział, zapewne kilka innych stworzonek do nas biegnie... skoro smoczek miał by odwrócić naszą uwagę...
Baś-ka:
Rahtar słuchal ze zgrozą ryki smoka na zewnątrz. Na lewym ramieniu miał bliznę po niedawnej ranie. Kuszę trzymał w jednej ręce a za pas miał zatknięty miecz. Rahtar usiadł na ziemi i rzekł do Mantosa:
- Nie panikuj w końcu jesteś moim dowódcą - rzekł z uśmieszkiem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej