Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat

Mroczna Prowincja

<< < (2/3) > >>

Dragosani:
No to jedziemy... Zaczniemy od formy opowiadania. Jest ich trochę. w większości sytlistyczne, jak choćby to...


--- Cytuj --- Wielka wyspa, posiadająca kilkanaście miast i wiosek, a ziemia bardzo żyzna
--- Koniec cytatu ---

Winno być "a ziemię bardzo żyzną".

Są jeszcze inne. Zarówno podobne do tego, jak i nie. Do tych nie podobnych zalicza się choćby używanie bądź nie używanie wielkich liter w odpowiednim momencie.

Teraz przejdźmy do fabuły... Cóż, tu nie jest najlepiej, przynajmniej według mnie. Ale zaczniemy od początku. Głównym bohaterem swojego opowiadania uczyniłeś mrocznego elfa. Nie byłoby w tym nic złego, gdybyś nie zrobił z niego cukierkowego dzieciaka, pokroju zakompleksionego Drizzta Do'Urdena. Mroczny elf powinien być chaotyczna kwintesencją czystego zła. Stworzeniem zdolnym do wbicia noża w plecy brata, dla własnej korzyści. Melgard zaś niczym nie różni się od zwykłego elfa. Ba! Nawet niczym nie różni się od człowieka. Ponadto jakoś nie widzi mi się by mroczne elfy zajmowały się połowem ryb. To zazwyczaj wojownicy, zabójcy, magowie lub kapłani. Więc radziłbym Ci zmienić jego rasę. Nawet możesz edytować pierwszą część by pasowała do reszty. To lecimy dalej. Pisałeś że ojciec Melgarda był rybakiem. Więc dlaczego zaraz potem stwierdzasz, ze należał do bogatych mieszkańców? Wątpię by rybak mógł sobie pozwolić na wizytę w, jak to określiłeś, "5-gwiazdkowej karczmie". O i tu kolejny błąd. W świecie fantasy takie "gwiazdki" dla karczm kompletnie nie pasują. Jak już to mogłeś napisać "ekskluzywna karcz", czy jakoś w tym stylu. Dalej nie będę opisywał, bowiem nie chce mi się (choć ten "ukochanek" wprawił mnie w osłupienie), ale napisze jeszcze że fabułę wymyśliłeś nawet dobrą, ale dzieje się nieco za szybko. Tak więc mam nadzieję że moje rady nieco Ci pomogą... Ocenę dam 3/5.

Smok Finkregh:
Drago, zrobię poprawki od ciebie, a w ogóle, to na co się dzieliło lokale w tamtych czasach? Mogę wam też coś zdradzić: Melgard wkrótce zostanie zmuszony do zabicia kilku osób, bo sam zginie.

N'tho 'Sraom:
Całkiem ciekawe chociaż posiada parę błędów jest dość dobre :D
błędów ortograficznych  nie widzę zbyt wiele.

ocena całkowita .

7/10
 * Wypowiedź tego typu powinna zawierać odpowiednio uzasadnione argumenty, dotyczące danej pracy.

Smok Finkregh:
Dobra, odpowiem na to pytanie związane z "bogatym rybakiem". Mogli być bogatymi obywatelami, bo łapaliby dużo dużych ryb i sprzedawali je jak najęci. Tamtejsze mroczne elfy miały zakaz prowadzenia JAKICHKOLWIEK bójek, więc nie dziwcie się, czemu Melgard jest spokojny - co się wkrótce zmieni, jak wyżej napisałem.

Anv:
No jedziemy... A więc tak. jeżeli chodzi o fabułę była taka sobie. Świat przedstawiony wymyśliłeś sam (chyba), to dobrze. Lecz imiona bohaterów są jakieś dziwne. niektórym nadawałeś współczesne, a niektórym typowo fantastyczne. No i sam bohater. Melgard był, jak juz zauważył Dragosani, Mroczny elfem, a więc kojarzył mi się raczej z czarnymi charakterami. Natomiast twój jest bardziej człowiekiem, niż elfem, praktycznie w ogóle nie ma on cech przypisanych jego rasie. A machanie chustką i płacz były już gwoździem do trumny. Chłopiec stał się wylewny i zbyt uczuciowy. No i to co poruszył Drago, (znowu!) że mroczny elf był rybakiem i to należącym do elity miasta. ;/ WTF? Widziałeś w jakiejś grze bogatego rybaka, raczej rzadko.

A teraz błędy, nie będe wymieniał tych które wymienili moi poprzednicy, bo to oczywiste:


--- Cytuj --- Nagle do miasteczka wbiegł strażnik z trąbą i zatrąbał 
--- Koniec cytatu ---

Powinno być: Nagle do miasteczka wpadł strażnik z trąbą i zatrąbił, albo począł dąć w nią ile sił w płucach :D

Jak na razie to tyle, a i ocena ogólna 6+/10

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej