Tereny Valfden > Dział Wypraw
Problemy w Elanoi
Lucas Paladin:
Morean ukłonił się nisko i powiedział:
- Przede wszystkim, Panie jestem pewien iż nie odwrócisz się od osób wszechstronnie uzdolnionych. Jestem nie tylko wojownikiem, ale także magiem. Druga rzecz, to to, że na mnie możesz zawsze polegać, no i jestem przeciwny rządom IsentoR'a. Jeżeli tego, Panie wymagasz, to zaprezentuję Ci moje zdolności. - Morean czekał na odpowiedź. Cały czas patrzył na przywódcę, z lekkim strachem w sercu, ponieważ ten człowiek jest w stanie pozbawić go życia. Już raz zrobił to sam, drugi raz nie miał zamiaru się znaleźć w szponach śmierci. - Jesteś gotów, osądzić mą przydatność, Panie?
Mantos:
- Pewny siebie jesteś- elf wyciągną miecz i przyłożył do gardła Moreana. - Lubię takich - skomentował krótko i schował oręż do pochwy - Mag powiadasz? Myślę że mógłbyś przydać. Przyjmę cię na próbę. Trzymaj to - zakonnik otrzymał od Pewara broszę z znakiem tygrysa - noś ją na ręce a ludzie będą okazywać ci należny szacunek. Mam dla ciebie pierwsze zadanie, pójdziesz jutro do miasta, do pewnego kupca. Sprzedaje brań na targu. Mieszka w trzecim domu na prawo od rynku. Przyniesiesz mi albo moje zamówienie, albo jego głowę. Zrozumiano?
Lucas Paladin:
- Witam chłopcze. Zapewne Twojego ojca. - Morean sprawiał wrażenie miłego. - Wiesz mały, załatwiamy wspólnie interesy. Powiesz mi, gdzie mogę go znaleźć?
Mantos:
Chłopiec pobiegł do pokoju krzycząc "tato, tato!!!" Po chwili zjawił się kupiec razem z synkiem, spojrzał na Moreana, najwyraźniej spodziewał się kolejnych pytań, zakonnik pokazał mu broszę. Elf zaniepokoił się.
- Idź do mamy Ugil - zwrócił się do chłopca, następnie spojrzał na człowieka - Ty też? Czego chcesz?
Lucas Paladin:
- Domyśl się. Nasz szef domaga się dostawy, którą obiecałeś nam już dawno. - Morean spojrzał surowo na kucpa. - Lepiej dla Ciebie, jeśli masz towar...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej