Tereny Valfden > Dział Wypraw
Powstali zmarli
Vigo:
Vigo niemusiał nawet myśleć by to powiedzieć ;P
- Trzeba tą kryptę dokładnie zbadać. Co robimy? rozdzielamy się? czy idziemy razem grupą? Bezpieczniejsza jest ta druga opcja i tą wolę.. A wy?
Gunses:
Wampiry zeszły w duł. Delikatnie stawiały krok po kroku, aby jak najmniej wydawać dźwięku. Kamienne schody zdawały się nie mieć końca. Wreszcie Wampiry dotarły do sali. W półmroku zauważyły zarys człowieka, ubranego w długi płaszcz. Mężczyzna jednym ruchem, wyglądającym na krok prze teleportował się... i tyle go widzieli. Wampiry podeszły bliżej. W miejscu, w którym ostatni raz widziano mężczyźnie, na podłodze zastygłe w grubej warstwie kurzy były krople krwi..
Foltest:
- Vigo, Tkoron, wracamy, wątpię abyśmy coś tu jeszcze zastali, oprócz śladów tej postaci. - Wampiry wyszły na powierzchnię, po czym Foltest zwrócił się do jednego z mężczyzn - Zaprowadźcie nas teraz w miejsce, bodajże na bagna, tak ???
Gunses:
- Na bagnach zmarła kobieta, która była w widzeniu na pobliskiej drodze. Tam teraz się udamy - Wampiry zeszły z terenu cmentarza i udały się w stronę drogi leżącej pośród wysokich zbóż.
Vigo:
-Popatrzcie tylko... te zboża mogą być zmylne. Chodzi mi o to że człowiek który idzie w nocy tą drogą może słyszeć głosy a tak naprawdę ich nie słyszeć, szum zvoża jest bardzo zmylający... nigdy nie wiadomo kiedy Ci coś wyskoczy... Jednakże dowody mówią same za siebie i napewno słyszano te szepty... Niepokoi mnie ten mag.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej