Jest jeszcze myśliwy (nie pamiętam jak się nazywa) ale jeśli jesteś przy starym obozie, przy tej rzece niedaleko, to wskakujesz do niej i płyniesz pod prąd, przy okazji orkowie Cię nie pogonią. Kiedy już przepłyniesz pod mostem po lewej stonie zobaczysz dość stromo opadający brzeg a na nim kilka topielców. Idź kawałek w góre, po chwili zobaczysz coś w rodzaju małej palisady. Za nią będzie siedziało dwóch myśliwych (jeśli już polujesz na smoki to tylko jeden), on nauczy Cię wyrywania serc, i jeszcze paru umiejętności za kawałek sera.