Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
Asasyni vs. Koczownicy
Pawel Najemnik z Farmy:
Zagłosowałem na Koczowników a to dlaczego:
asasyni w pewnym momencie mają samych wrogów (przewaga liczebna nie jest ważna jakby zaatakowali razem Orkowie, Paladyni i koczownicy).
Uzbrojenie: Oni (jak się nie mylę (jak się mylę to poprawić)) oprócz magów nie mogą odeprzeć ataku z dużej odległości bo nie mają łuków i kusz.
Woda też nie jest ważna bo wyczarują ją magowie wody (z lodu da się zrobić wodę)
Jedyny plus dla asasynów jest taki że oni w swojej twierdzy mogą czekać do śmierci bo mają wszystko pod dostatkiem.
Foltest:
Ja głosuję na koczowników ponieważ:
Są to bojownicy walczący o honor i wolność, próbują wyzwolić Varant spod władzy asasynów. Kryją się po ruinach i jaskiniach, w których planują wyzwolenie miast. Są przeważnie uzbrojeni w Miecz Asasyna(?), ÂŁuk Kompozytowy, Tarczę Skórzaną(?) mają także włócznie. Ich magowie są sługami Addanosa, Boga równowagi i spokoju, znają dość przydatne czary typu: "Otworzenie Zamku", "Przyzwanie Golema" "Bąbel Czasu(?)". Asasyni nie robią nic dla swojego kraju(?), wręcz przeciwnie, siedzą w swych miastach i czekają hu* wie na co... Czczą mrocznego Boga ciemności Beliara, nienawidzę Beliara i tych jego przygłupawych orków...
PS: Dawno nie grałem w G3 więc tam gdzie nie byłem pewny wstawiłem "(?)"...
Sarkasmus:
Oczywistym dla mnie jest to, że w takiej walce wygraliby assasyni, dlaczego? Jest ich więcej, są silniejsi, również mają magie, tyle że Beliara. Koczowników jest dużo mniej i nie są lepsi od assasynów.
Rhobar XXIII:
wygraliby koczownicy bo mają bardzo silnych magów a poza tym mają większe morale bo walczą za to, że chcą a nie za złoto
Nawigacja
Idź do wersji pełnej