Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
Rebelianci vs Orkowie
Gunses:
Ha! Wygrana w tej ''bitwie'' nie jest przesądzona na 100% na którąś ze stron. Jest bowiem pewien współczynnik w grze, który przechyla szale zwycięstwa to na Orków, to na Rebeliantów. Współczynnikiem tym jest gracz, a dokładniej postać Bezimiennego bohatera. Sam pierwszy post tematu jest bardzo skąpy. Nie wiemy czy chodziło Ci o kolejne starcie już po wojnie, czy może o starcie orków z ludźmi przed wojną. Fakt faktem jest, że pierwszy posta jest nędzny. Nie sprecyzowałeś tematu. Tak więc każdy będzie pojmował i odbierał tą ankietę inaczej. Ja uważam, że szale zwycięstwa przechyla na którąś ze stron sam gracz, kierując swymi uczynkami według własnych intencji.
PzDr
stefan666:
Ymm żadni inteligencja w gothic 3 jest tak niska że walki toczyły by sie latami, ale przejdźmy do tematu Rebelianci mają większa wolę walki chcą odzyskać państwo pamiętajmy że przewaga liczebne nie daje zwycięstwa tylko bardzo je ułatwia 8) z mojego punktu widzenia rebelianci stosują taktykę partyzancką pozwala to wyeliminować pojedyncze patrole, ale orką nie zada zbyt dużych strat, orkowie mają zaopatrzenie z sowich baz w Nordmarze a także z rożnych Myrtańskich miast takich jak Silden chociaż by mają surowce na handel z asasynami z kopalni w Geldern, co do zaopatrzenie rebeliantów to mogą oni tylko napadać na konwoje więc długa walka nie wchodzi w grę. Co do uzbrojenia orkowie biją ich na głowę, można powiedzieć że nie zdobyli jeszcze Vengradu ale królestwo padło. Jedyną przewagą Rebeliantów jest to że orkowie prowadzą wojnę na 2 fronty jedną w Nordmarze drugą ( o ile to jeszcze jest wojna) w Myrtanie no i jeszcze poświęcają czas na wykopaliska w Varancie, jak wyobrażacie sobie szturm np. rebeliantów na Geldern orkowie zamkną bramy i tyle jak pisałem wcześniej z zaopatrzeniem u Rebeliantów słabo więc nie mogą oni sobie pozwolić na oblężenie trwające dość długo, więc jedyne miasta które mogą wsiąść szturmem za cenę wielkich strat to Montera (na południu jest rozwalona można wejść jak się chce) i Silden, co dużo nie da bo będą osłabieni a orkowie za parę tygodni znowu owe miasta odbiją, więc podsumujmy Rebelianci mają wolę walki i nic więcej a Orkowie zaopatrzenie Fortece, mogą sobie pozwolić na straty no i mają wyposażenie więc wynik jest taki że powstanie by padło ludzie muszą coś jeść i czym mieć walczyć.
P.s Podczas pisania tego postu zdarzyłem wypić herbatę :-*
Pozdrawiam, Pienik
Ainur:
Moim zdaniem wygrali by orkowie do tego mają jeszcze najemników,lepsze wyposażenie,zbroję mają większą masę ciała może gdyby paladyni by dołączyli to obie strony konfliktu były by wyrównane.
Azariel:
na 100% orkowie bo mają lepsze wyposażenie najemników i praktycznie wszystkie miasto myrtany. rebelianci ich determinacja jasne.jak by poszli oblegać miasto to by masakra była :P
McSloniu:
Orkowie wgrali po 1: przewagą liczebną, po 2: Xardas zniszczył magie runiczną. Jak by nie to to by nie wygrali.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej