Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Jedzenie dla Klasztoru Adanosa
Sir_William:
Nowicjusz William wziął kolejne zadanie na swoje barki. Tym razem nieco bardziej bezpieczne. Wystarczy mi Toga Nowicjusza, Kij Bojowy, Złoto i rozum. Przy wyjściu zaczepił go Arkhan, dając mu sakiewkę pełną złota mówiąc:
- Oto lista towarów jakie masz zakupić i ich cena na targowisku. Pamiętaj kupuj u Jory, gdyż ma on najtaniej i najświeższe towary ze wszystkich kupców w mieście.
Rozwinąłem listę i zobaczyłem:
Ceny wg. cennika Jory
* 6 serów = 60 złotych monet
* 5 bochnów chleba = 10 złotych monet
* 3 rolady kiełbasiane = Hmm... nie pamiętam ceny
* 35 butelek wody = 70 złotych monetDaję Tobie 160 złotych monet z racji, że nie pamiętam ceny Kiełbasianej Rolady. Nie przepij reszty!
Wyruszyłem do miasta, na placu targowym ludzie gapili się na mnie jak na wilka w stadzie owiec. Zacząłem pytać o Jorę.
- Widzisz tamten budynek? Z takim koślawym szyldem... O właśnie ten po lewej, jakby patrząc od prawej. Tam urzęduje Jora.
Wchodzę do budynku...
Arkhan:
Wychodząc z klasztoru i idąc mostem, patrysz w niebo. Będąc u końca mostu, z krzaków wyskakują Czarne Gobilny. Było ich 4. Wyciągnąłeś pikę i dwa z nich przeciąłeś w pół. Zostały ostatnie dwa, które nagle sie zmieniają w zakapturzonych ludzi, po czym znikają, zostawiając zapięczetowane pismo. Kiedy chciałeś je podnieść, jakaś magiczna fala odrzuciła cie na pare dobrych metrów....Wróciłeś do klasztoru powiadając o całej sprawie arcymaga, a ten poszedł sprawdzić co sie dzieje. Ty wróciłeś na trasę do miasta,a pokonując po drodze jednego bandytę, znalazłeś 100 sztuk złota....
Sir_William:
Postawiłem swoją sakwę na ladzie i poprosiłem o towary.
Jora widział, że byłem nieco roztrzęsiony zapytał:
- Hej, wszystko wporządku?
-Tak, tak.... Wyszystko dobrze.
W międzyczasie dostałem to o co prosiłem...
- Niech Adanos będzie z Tobą! - Powiedziałem wychodząc
Wyszedłem z miasta, udałem się w kierunku klasztoru, jednak nagle...
Arkhan:
Zawołał cie jeden ze strażników i się spytał skąd przychodzisz. Ty, słynąc z honoru i kultury, wyjaśniłeś, że przychodzisz z klasztoru Adanosa po prowiant. Pożegnałeś strażnika i wyszedłeś z miasta....
Sir_William:
więcej przygód już mnie nie spotkało. Bezpiecznie wróciłem do Klasztoru, jednak strasznie zestresowany wydarzeniami jakie miały miejsce dzisiaj rano.
Czekam na akceptację i zakończenie zadania!
... William
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej