Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Wyprawa po zioła

(1/2) > >>

Metztli:
Zawsze lubiłam chodzić do lasu... Wzięłam z kufra w sypialni mój łuk i krótki miecz, cóż przezorny zawsze ubezpieczony i stwierdziłam że jestem gotowa do drogi...

Arkhan:
Zblizając się do drzwi wyściowych, pożegnałaś znajomych i wyruszyłaś w nieznane. Idąc odbudowanym mostem cały czas, po 6 minutach byłaś już na drugim końcu. Idąc dalej, skręciłaś w lewo. Zauważyłaś pewną błyskotkę leżącą w gąszczu traw. Podeszłaś bliżej, schyliłaś się, a było to...

Metztli:
Był to pierścień, nawet  ładny... Schowałam go do kieszeni i ruszyłam dalej. Po pięciu minutach drogi doszłam do jeziora, znalazlam 5 roślin leczniczych i ruszyłam dalej... Wtedy spostrzegłam...

Arkhan:
Jak walczy dwóch ludzi. Jeden z nich nagle padł. Ty się schowałaś w krzakach i czekałaś na dalszy ciąg wydarzeń. Drugi z tych ludzi wbij swoją pikę w serce leżącemu, po czym znikł i morderca, i ofiara. Ruszyłaś dalej, kolejne zioła znalazłaś a były to...

Metztli:
Ogniste pokrzywy i jesze 5 roślin leczniczych, muszę znaleść jeszcze korzenie i zmykam... To miejsce mi się niepodoba...Jest zbyt cicho, nagle zaczął padać deszcz. Usiadłam pod drzewem i czekam aż przestanie. Usłuszałam szelest w krzakach i podeszłam do nich z wyciągniętym mieczem...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej