Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes

Ekipa

<< < (4/5) > >>

Yogi1991:
Oj mam kompletnie inne zdanie niż wy. Moim zdaniem dobrze zrobili naszych przyjaciół, innym słowy zostawili nas samych z tymi wszystkimi problemami. Czyli podniesli trudność gry i adrenaline. Nie wiem co to za zatysfakcja zabić stado wilków w I czy II wszystkie na 1 hita a teraz w III mam 620hp 370 siły, troche władowałem w stamine, mistrz walki bronia 1 ręczną i tarcza, i mam średnie problemy z stadem wilków ale mam wiekszą frajde po zabiciu ich i ujsćiem ledwo z życiem

Onar:
Troche jest racji.Bohaterowie odgrywaja bardzo małą role w Gothic3.W gothic 1 i 2 odgrywali dwuetapową role (chyba dobrze powiedziałem).A tam jakby ich nie było.Bardzo zaniedbali Laresa co mnie zdenerwowało ale nie z tego względu co jest w temacie tylko z wyglądu.Jakas łysa pała (przepraszam za te wyrazenie) a dobrze wiemy jak wyglądał wtedy.

Rakbar Nasard:
Tak ja też zauważyłem małą role naszych starych przyjaciół którzy powinny jakąś większą role odegrać nie chodzi mi tu o jakieś dodatkowe misje typu przynieś wynieś bo wtedy gra jest nudna i bezsensu chodzi mi tu o wątek duży żeby misja z nimi była długa, wciągające i niebezpieczna. W G3 Milten wyrusza na Północ, rozmawiamy z nim da nam 2 misje i to KONIEC a Lester i Diego praktycznie nic nie robią w grze(co to ma być żart PB), Gorn ma troche lepiej przez misje z Gothą ale to i tak za mało.

A propo wyglądu postaci to Diego wygląda nawet nieźle to samo z Lesterem i Gornem ale Milten to wygląda jak pomyłka genetyczna   Lares też co oni z nim zrobili nic oprócz głosu nie należy do starego dawnego Laresa.
_________________________________

Pozdrawiam wszystkich

Gal Anonim:
W G3 gram od zaledwie dwóch dni, ale jedno mogę powiedzieć: sam początek, czyli wspólna walka wraz z "ekipą" jak dotąd podobał mi się najbardziej. Zauważcie, że coś takiego nie pojawiło się jak dotąd w żadnej poprzeniej części, Diego, Milten, Lester czy Gorn zawsze towarzyszyli nam pojedynczo. Szkoda, że później nie można skompletować z nich drużyny i zabrać, w końcu zapewne każdy z nich poszedłby na wyzwalanie Cape Dun (zwłaszcza Gorn  ) bo żaden za orkami jakoś nie przepada. Naprawdę wielka szkoda że w G3 nie ma akcji drużynowej i wspólnej walki z orkami. Co do wyglądu postaci to wszyscy z czwórki są w porządku, może z wyjątkiem Miltena (sądząc po jego twarzy podróż z Khornis trwała jakieś 20 lat i się facet zdążył zestarzeć).
Za to ich głosy... Boże, co to w ogóle jest... tylko Diego przetrwał ze swoim starym głosem. Milten się zestarzał nie tylko z twarzy, ale i z głosu, Lester też ma głos zupełnie nie podobny do tego z G2, a Gorn, przecież on mówi głosem bardzo podobnym do głosów ORKÓW (a najbardziej przypomina głos Ur-Shaka z G2)! To jest jakaś chora pomyłka. W ogóle to tłumaczom chyba coś odbiło: zajrzyjcie sobie do instrukcji, stoi Jarosław Boberek który w poprzedniej części podkładał głos Miltenowi, więc czemu teraz już nie podkłada?

Haren:
Moim zdaniem strasznie zaniedbano w G3 to paczkę Bezimiennego. Wcześniej nawet się nad tym nie zastanawiałem ale ten temat mi to uświadomił. Istotnie w G1 i G2 odgrywali znacznie większą rolę. Naprawdę fajnie by było gdyby było więcej takich wspólnych walk jak na początku. Ale cóż, jest jak jest a i tak G3 jest bardzo fajny.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej