Tereny Valfden > Dział Wypraw
Na Igrzyska
Gunses:
Gunses o mało co nie udławił się winogronem słysząc słowa Sado - Chyba będę musiał spasować - powiedział pod nosem. Wiedział, że pieniące które należą tylko i wyłącznie do niego to 25% z sumy jaką miał, gdyż było tam złoto Wampirów Numenoru - Raz kozie śmierć, podbijam o kolejne 10 000 sztuk złota i pasuje (;p) - powiedział Gunses jak by nie dowierzając w to co mówi.
Sado:
- Hah... - uśmiechnął się Sado - niech będzie. Dokładam dodatkowo 20 000 dla żółtych. - nie słysząc pasowania wampira.
Gunses:
- Trudno, ja pasuje - zwrócił się GÂŁOÂŚNO (xd) do Dracona, Wampir.
Isentor:
Gladiator z drużyny niebieskim rozłupał czaszkę przeciwnikowi, zwyciężył.
Wtem na balkon weszło kilku odzianych w grube, zdobione szaty orków. Zza nich wyłonił się Meaneb...
- Szybko się zjawiłeś!
Meaneb:
- Więc to tak mnie witasz? Tylko tyle? Oj mógłbyś się nieco bardziej wysilić. Jestem tu bo podobno zorganizowałeś jakieś spotkanie, ba nasze spotkanie. Nie ładnie tak knuć za moimi plecami. Wojny i tak nie unikniesz, nie tylko ja jej chce ale i orkowie. Nie mam na nich wpływu. Poza tym od bardzo dawna marzę tylko o tym by zabić ciebie jak i twoich poddanych.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej